W skrócie
- Awantura w Trybunale Stanu wybuchła podczas rozpatrywania sprawy immunitetu I Prezes SN Małgorzaty Manowskiej.
- Doszło do konfliktu między sędziami a pracownikami TS, gdy części z nich odmówiono wstępu do sali obrad i wydania tog.
- W piątek część sędziów została wyłączona ze sprawy Manowskiej, ponieważ byli przesłuchiwani jako świadkowie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Awantura rozpętała się jeszcze przed salą w gmachu Trybunału Stanu, gdzie rozpatrywano sprawę immunitetu I Prezes SN Małgorzaty Manowskiej. Pracownik ochrony nie chciał wpuścić niektórych sędziów - w tym m.in. Przemysława Rosatiego i Jacka Duboisa.
- Na czyje polecenie chciał nas pan zatrzymać? Czy pan odpowie na pytanie? Proszę nas zaprowadzić na salę - mówił Dubois. Sędziowie próbowali wyjaśnić pracownikom TS, że jest to obowiązkowe posiedzenie, a oni złożyli podpisy na liście obecności.
Po chwili Jacek Dubois powiedział: - Dzwonimy na policję, jeśli nie jesteśmy wpuszczani na posiedzenie Trybunału Stanu. Kilkukrotnie powtórzył również, aby wpuszczono ich na salę posiedzeń. Żądał również, aby wydano im togi. Ostatecznie sędziowie weszli na salę.
Kłótnia w Trybunale Stanu. "Proszę zdjąć togi"
Na sali rozpraw sędzia Trybunału Stanu Piotr Andrzejewski grzmiał: - Do cholery, proszę zamilknąć, dosyć tego. Proszę nie przeszkadzać, na tej sali obowiązuje kultura. W tych słowach zwrócił się do Jacka Duboisa, który będąc już na sali zaczął wtrącać uwagi.
Po chwili Andrzejewski, zwracając się do sędziów, polecił im, aby "zamilkli". - To jest niegodne funkcji sędziego, będziecie odpowiadać dyscyplinarnie - mówił.
Całe zajście na sali obrad Trybunału Stanu można zobaczyć na nagraniu zarejestrowanym przez kamery:
Piotr Andrzejewski zarządził przerwę w obradach, aby uspokoić emocje zebranych. - Proszę zdjąć togi i usiąść po drugiej stronie - zwrócił się do sędziów wykluczonych z obrad.
Kiedy sędzia opuszczał salę stwierdził: - To jest wizja naszych kolegów naprawianej III RP. Wychodząc z pomieszczenia Piotr Andrzejewski przepchnął jednego z sędziów, który zajmował miejsce w fotelu. Jak przekazał sędzia Józef Zych, posiedzenie zostało odroczone do 22 września.
Awantura w Trybunale Stanu. Sędzia Rosati: Zastosowano w sposób wybiórczy przepisy
Kiedy sędzia Piotr Andrzejewski opuścił salę, głos zabrał Przemysław Rosati, otwiera się w nowym oknie. - Była jasna adnotacja, że obecność jest obowiązkowa - zaznaczył.
- To, co dzisiaj państwo zobaczyliście, mogę tylko z przykrością stwierdzić, że urąga godności osób, które w taki sposób się zachowywały. Słowa, groźby, które padły, a także sposób prowadzenia posiedzenia pełnego składu TS - mówił Rosati.
Sędzia nadmienił, że są w takim stanie prawnym, w którym "zastosowano w sposób wybiórczy przepisy ustawy o TS".
Wnioski o uchylenie immunitetu Małgorzacie Manowskiej dotyczą kilku wątków. Jak przypomina PAP, chodzi o: przekroczenie uprawnień w związku z głosowaniami w Kolegium SN, a także niedopełnienia obowiązków w związku - po pierwsze - z niezwołaniem posiedzenia Trybunału Stanu oraz - po drugie - z zaniechaniem wykonania obowiązku wynikającego z prawomocnego orzeczenia sądu w Olsztynie odnoszącego się do sędziego Pawła Juszczyszyna.
Immunitet Małgorzaty Manowskiej. Ze sprawy wyłączono kilku sędziów
Początkiem sierpnia obrońca Małgorzaty Manowskiej mecenas Bartosz Lewandowski złożył wniosek o wyłączenie szeregu sędziów Trybunału Stanu ze sprawy. Jak wskazywał, w wątku dotyczącym niezwołania posiedzenia TS prokuratura przesłuchała tych sędziów TS jako świadków.
Sprawą wniosku mec. Lewandowskiego w piątek zajął się trzyosobowy skład TS: Piotr Andrzejewski, Józef Zych i Piotr Sak.
W wydanym postanowieniu przychylił się on do wniosku obrońcy i - jak podaje PAP -wyłączył łącznie 12 sędziów TS od sprawy immunitetu Manowskiej: Jacka Dubois, Kamilę Ferenc, Adama Koczyka, Marka Małeckiego, Marka Mikołajczyka, Marcina Radwan-Röhrenschefa, Przemysława Rosatiego, Piotra Zientarskiego, Sabinę Grabowską, Macieja Miłosza, Marcina Wawrzyniaka i Macieja Zaborowskiego. Wszyscy oni zostali przesłuchani w śledztwie przez prokuraturę.














