Reklama

Reklama

Więcej studentów kierunków lekarskich. Ale niektóre uczelnie mają problemy

Z roku na rok rośnie liczba studentów kierunku lekarskiego. Rośnie też liczba uczelni, gdzie można studiować medycynę. Uczelnie kształcące przyszłych lekarzy są w każdym województwie, a w samej Warszawie działają już cztery.

Według danych na 31 grudnia 2021 roku w Polsce na kierunkach lekarskich (lekarskim i lekarsko-dentystycznym) studiowało prawie 39 tys. osób. Jest to wzrost liczby studentów o prawie 1,5 tys. względem 2020 roku i o ponad 3 tys. względem 2019 roku. Te liczby to efekt rosnącego grona uczelni, które otrzymują zgodę na prowadzenie kierunku lekarskiego i lekarsko-dentystycznego. 

Równolegle rośnie także dopuszczalny limit miejsc na konkretnych uczelniach, co ogłaszane jest rokrocznie rozporządzeniem Ministra Zdrowia. W 2022 roku Minister Zdrowia przewidział 9406 miejsc na kierunku lekarskim oraz 1334 na kierunku lekarsko-dentystycznym. Tym samym limit wzrósł o 276 miejsc względem 2021 roku i o prawie 1000 względem 2020 roku. Kształcenie ma się odbywać na 24 uczelniach.

Reklama

Kolejne uczelnie zaczynają kształcić lekarzy

W tegorocznym rozporządzeniu o limitach przyjęć brak jest jednej uczelni - Akademii Medycznych i Społecznych Nauk Stosowanych w Elblągu. Po siedmiu latach starań otrzymała ona zgodę na prowadzenie kierunku lekarskiego dopiero 5 sierpnia, wraz z limitem 75 osób. Decyzja ta wzbudziła wiele kontrowersji w środowiskach medycznych, gdyż równo z rozpoczęciem rekrutacji studentów rozpoczęła się rekrutacja wykładowców.

Zobacz też: Szwecja: Nagroda Nobla 2022 z medycyny lub fizjologii. Znamy laureata

W 2022 roku MEiN udzieliło pozwolenia na utworzenie jednolitych studiów na kierunku lekarskim jeszcze trzem innym uczelniom: Katolickiemu Uniwersytetowi Lubelskiemu Jana Pawła II w Lublinie, Akademii Mazowieckiej oraz Uniwersytetowi Humanistyczno-Przyrodniczemu im. Jana Długosza w Częstochowie. Ta ostatnia uczelnia także rozpoczęła kształcenie lekarzy 1 października.

W kolejce do kształcenia przyszłych lekarzy stoją już m.in. Akademia Kaliska im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego oraz Uniwersytet Warszawski. W przypadku UW istnienie Wydziału Medycznego to powrót do sytuacji sprzed 1950 roku, kiedy to decyzją Rady Ministrów Wydział Lekarski oraz Wydział Farmaceutyczny zostały od UW odłączone, stając się podstawą do powstania obecnego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Problemy z jakością

Poszerzanie grona uczelni kształcących przyszłych lekarzy nie odbywa się bez przeszkód. Program studiów i jego realizacja są kontrolowane przez Polską Komisję Akredytacyjną, która dokonuje regularnych wizytacji. Wymogi stawiane uczelniom w zakresie kształcenia lekarzy są ściśle określone i w bardzo ograniczonym stopniu podlegają modyfikacjom. 

Jesienią 2021 roku Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego otrzymał negatywną ocenę jakości kształcenia na kierunku lekarskim i to zaledwie rok po rozpoczęciu kształcenia studentów. PKA zarzuca UKSW przede wszystkim nieodpowiednią liczbę i kwalifikacje kadry prowadzącej zajęcia oraz niewystarczającą infrastrukturę do prowadzenia studiów.

W 2019 roku negatywnie oceniony został kierunek lekarski na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu. Tu również zarzuty dotyczyły kadry prowadzącej zajęcia, ale także niewłaściwej infrastruktury, np. studenci nie mieli dostępu do prosektorium oraz odpowiednio wyposażonych laboratoriów. W wyniku podjętych działań naprawczych kolejna wizytacja PKA (w 2021 roku) zakończyła się wydaniem oceny pozytywnej.

Sprawą jakości kształcenia zainteresował się Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, lek. Łukasz Jankowski, który pod koniec września wystosował list do prezesów okręgowych rad lekarskich proponując, by stosowali procedurę przewidzianą w art. 11 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty wobec absolwentów uczelni o podważanym poziomie kształcenia. Procedura ta zakłada powołanie komisji, które będą wydawać opinię o przygotowaniu zawodowym danego lekarza.

Polska potrzebuje lekarzy

Skąd to rosnące zainteresowanie kształceniem lekarzy? Składa się na to kilka czynników. Z jednej strony to rosnące zapotrzebowanie na nowych lekarzy, na które stara się odpowiadać rząd. 

Za oczekiwaniami państwa idą też obietnice środków finansowych, których polskim uczelniom generalnie brakuje, a które są niezbędne do zbudowania właściwej infrastruktury.

Z drugiej strony, kierunki medyczne są niezwykle popularne, także wśród kandydatów z zagranicy, którzy są gotowi płacić za studia i to nie mało, by uzyskać prawo do wykonywania zawodu w Unii Europejskiej.

Agata Wilk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy