Reklama

Reklama

Wiceszef MON skrytykował posłów PiS

Czesław Mroczek, wiceminister obrony, zarzucił w czwartek posłom PiS, że zadowoliłoby ich jedynie podzielenie kontraktu na śmigłowce dla wojska między zakłady w Świdniku i Mielcu. Michał Jach (PiS) zauważa z kolei, że nie tylko opozycja krytykuje wybór MON.

Wiceminister odpowiadał w Sejmie na pytanie grupy posłów PiS, którzy chcieli się dowiedzieć, jakie argumenty zdecydowały o wyborze we wtorek śmigłowca H225M firmy Airbus Helicopters do fazy testów w przetargu na kilkadziesiąt maszyn dla wojska.

Jako niespełniające kryteriów MON odrzuciło oferty dwóch przedsiębiorstw, które już śmigłowce w Polsce produkują - amerykańskiej firmy Sikorsky i należących do niej PZL Mielec, które oferowały śmigłowiec Black Hawk, oraz wchodzących w skład włosko-brytyjskiej grupy AgustaWestland zakładów PZL Świdnik, oferujących maszynę AW149. Decyzja MON od dwóch dni jest przedmiotem dyskusji zarówno w Sejmie, jak i mediach tradycyjnych i społecznościowych.

Reklama

"W Polsce mamy dwa przedsiębiorstwa, które produkują bardzo dobre śmigłowce, które są użytkowane przez najnowocześniej wyposażone armie świata. (...) Wydaje się oczywiste, że pomiędzy nimi powinien się rozstrzygnąć przetarg dla naszych wojsk" - zauważył w imieniu pytających poseł Jach. Dodał, że wybór Airbus Helicopters był uderzeniem w "bardzo ważne na mapie polskiej gospodarki" zakłady w Mielcu i Świdniku.

Polityk PiS przytoczył też wypowiedź byłego premiera Jerzego Buzka (PO), który w środę w Katowicach powiedział, że nie wyobraża sobie, by inne kraje europejskie, w których są fabryki produkujące śmigłowce dla wojska, wybrały w przetargu kogoś z zagranicy.

W odpowiedzi Mroczek zarzucił pytającym, że stawiają sprawę w ten sposób, że owszem przetarg powinien się odbyć, ale wygrać go powinny dwie znajdujące się w Polsce firmy. "Podzielić to zamówienie między Świdnik i Mielec, a wojsko niech się cieszy, że w ogóle cokolwiek dostanie. Wtedy będzie wszystko OK. Nie ma zgody na takie OK. Są procedury, które muszą być spełnione" - podkreślił Mroczek.

"Jeżeli chcemy przeprowadzać duże postępowania zgodnie z przepisami prawa i jeżeli chcemy funkcjonować w demokratycznym państwie prawa, to musimy trzymać się procedur" - powiedział wiceszef MON odpowiedzialny za modernizację techniczną. "Jeżeli chcielibyście najpierw zdecydować, kto wygra, a później przeprowadzać do tego przetarg, to zgody na takie działania nie będzie" - mówił Mroczek do posłów opozycji.

Jach ripostował, że wybór MON dziwi nie tylko posłów PiS, ale również premiera Buzka. "To nie jest odosobnione i to nie jest zdanie tylko opozycji. Nie jest to zdanie złośliwe" - zapewnił.

Mroczek zaznaczył, że przetarg będzie kontrolowany przez organy spoza MON, zarówno z Polski, jak i z UE, i zapewnił, że postępowanie się obroni.

Przypomniał, że dwóch oferentów nie spełniło wszystkich formalnych wymagań. W przypadku zakładów ze Świdnika nie dotrzymano terminu dostaw - MON chciało śmigłowców w 2017 r., oferent podał termin w 2019 r. Z kolei firma z Mielca przedstawiła śmigłowiec nieuzbrojony, co nie odpowiadało potrzebom wojska. W tej sytuacji - mówił Mroczek - MON mogło albo unieważnić postępowanie, albo dokonać wyboru oferty, która spełniała wszystkie wymagania. Zdecydowano się na wskazanie jednej maszyny do testów, od wyniku których zależy podpisanie umowy.

W czwartkowym komunikacie MON podało, że zakłady ze Świdnika zaoferowany dostawy śmigłowców zgodnych z wymaganiami technicznymi przetargu w 2019 r. "Propozycja WSK "PZL-Świdnik" S.A. polegająca na zaoferowaniu dla wojska kilku śmigłowców w wersji cywilnej (bez uzbrojenia) w 2017 r., jako formy zastępczej, jest niedopuszczalna ze względu na fakt, iż warunki przetargu nie przewidywały takiego sposobu zaspokojenia potrzeb sił zbrojnych" - podał rzecznik MON płk Jacek Sońta.

Wiceminister poinformował, że przy wyborze dostawcy MON kierowało się w pierwszej kolejności spełnieniem przez wykonawców wymagań formalnych, a następnie kryteriami oceny ofert - ceną (50 pkt.), parametrami technicznymi (30 pkt.) i kosztami użytkowania (20 pkt.).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy