Reklama

Reklama

Wicerzecznik PiS: Kaczyński wypełnił swoją misję w rządzie

- Nie wiedziałam o ogłoszeniu odejścia Jarosława Kaczyńskiego z rządu we wtorek rano - przyznała Urszula Rusecka, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Przypomniała jednak, że szef jej partii sam "miał ogłosić ten moment". Jak również zapewniła, Kaczyński "wypełnił swoją misję" w Radzie Ministrów, którą było "wzmocnienie obronności i bezpieczeństwa Polaków". Z kolei Michał Dworczyk, szef KPRM, wyjaśnił, iż decyzja prezesa PiS ma związek ze "zbliżającym się cyklem wyborów".

O swojej dymisji Kaczyński poinformował we wtorek rano. - Nie jestem już w rządzie. Premier Mateusz Morawiecki oraz - z tego co wiem - prezydent Andrzej Duda przyjęli moją rezygnację - oświadczył w rozmowie z PAP.

Uściślił przy tym, że na stanowisku wicepremiera zastąpi go szef MON Mariusz Błaszczak, a Zbigniew Hoffmann - dotychczasowy zastępca szefa KPRM i sekretarz rządowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa - zostanie awansowany na ministra i przejmie "bieżący nadzór" nad Komitetem.

Reklama

Urszula Rusecka: Jarosław Kaczyński wchodził do rządu z misją wzmocnienia bezpieczeństwa Polaków

Rusecka, pytana w Polskim Radiu 24, czy była zaskoczona informacją, zaprzeczyła. Przyznała jednocześnie, że nie wiedziała o ogłoszeniu tej informacji we wtorek rano, gdyż "to pan prezes miał ogłosić ten moment, kiedy odejdzie z rządu". - Natomiast zapowiadał to już wcześniej, ponieważ jego misja została wypełniona - dodała.

Wicerzecznik partii rządzącej przypomniała przy tym, że w październiku 2020 roku prezes PiS wchodził do rządu z "określoną misją", którą było wzmocnienie obronności i bezpieczeństwa Polaków. Zwróciła też uwagę, że 18 marca została podpisana przez prezydenta ustawa o obronie ojczyzny, którą przygotowywał i koordynował prezes Kaczyński. 

Wicerzecznik PiS o Błaszczaku: Sprawdza się w trudnym okresie wojny w Ukrainie

Urszula Rusecka wskazała ponadto na zapowiedzianą i przygotowana ustawę o ochronie ludności oraz o stanie klęski żywiołowej, która - jak zapewniła - "też zgodnie z zapowiedzią będzie procedowana tuż po wakacjach". - W związku z powyższym prezes uznał, że jego misja w rządzie się zakończyła, że zostało wypełnione zadanie, jakie sobie przed sobą postawił - oświadczyła. 

Jej zdaniem Mariusz Błaszczak "zajmuje się obronnością nie od dzisiaj". - Jest osobą naprawdę bardzo kompetentną, sprawdza się teraz, zwłaszcza w tym trudnym okresie, kiedy mamy wojnę za naszą wschodnią granicą i na pewno będzie to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu - stwierdziła.

Michał Dworczyk: Decyzja Kaczyńskiego ma związek ze zbliżającym się cyklem wyborów

Głos w sprawie dymisji Kaczyńskiego zabrał też szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. W radiowej Jedynce podkreślił, że Kaczyński zamierza "skupić się na sprawach formacji politycznej". - Prezes Jarosław Kaczyński jako lider obozu politycznego postanowił skupić się na wzmocnieniu partii - dodał.

Dworczyk powiedział, że jego decyzja ma związek ze zbliżającym się "cyklem wyborów". Chodzi o wybory parlamentarne i samorządowe na jesieni 2023 r. oraz wybory do Parlamentu Europejskiego na wiosnę 2024 r. - Oczywiście będzie Jarosława Kaczyńskiego w rządzie brakowało - uściślił.

Jego zdaniem "fakt zastąpienia Kaczyńskiego przez szefa MON Mariusza Błaszczaka na stanowisku wicepremiera ds. bezpieczeństwa to dość naturalna zmiana". - Jest szefem resortu obrony, trudno sobie wyobrazić, że w czasie, kiedy mamy wojnę za naszą wschodnią granicą, żeby inna osoba zajmowała się sprawami bezpieczeństwa - zauważył.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy