W skrócie
- Prezydent nie podpisał nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.
- Zatwierdził jednak nowelizację ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech, uzasadniając korzyściami wynikającymi ze zmiany prawa.
- W przypadku tzw. ustawy "Lex szarlatan" prezydent skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, wskazując na konieczność debaty i zapowiadając własną inicjatywę ustawodawczą wymierzoną w oszustów medycznych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Naprawdę, by ustawa była podpisana, niepotrzebna jest boska interwencja, jak to ostatnio sugerowano na radzie ministrów. Tu wystarczy dobre prawo, bez niemądrych wrzutek, służące obywatelom państwa polskiego - mówił Karol Nawrocki w oświadczeniu wideo opublikowanym w mediach społecznościowych. Zwrócił się do Sejmu i jego marszałka, aby odblokować debatę nad innymi ustawami. - Żniwa uczą mnie prostej prawdy. Zbiera się to, co wcześniej się zasiało - powiedział.
Prezydent przekazał, że zdecydował się na podpisanie ustawy z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech oraz niektórych innych ustaw. Wskazywał na korzyści wynikające ze zmiany prawa, w tym zwiększenie bezpieczeństwa najmłodszych.
Zawetował natomiast ustawę z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw. "Prezydent Karol Nawrocki argumentuje, że nie podpisze ustawy, która zamiast poprawiać lokalny transport, może doprowadzić do likwidacji kolejnych połączeń i wykluczenia komunikacyjnego" - podkreślił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz we wpisie na X.
Ustawa "Lex szarlatan". Prezydent skieruje ją do TK, przekazał uzasadnienie
Tak zwana ustawa "Lex szarlatan" będzie natomiast skierowana do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.
- Powiem jasno: państwo musi chronić pacjentów przed oszustami, którzy żerują na chorobie i ludzkim strachu. (…) Państwo musi jednak opierać także swoje działania na poszanowaniu konstytucji, wolności obywateli i swobody działalności gospodarczej - mówił prezydent na opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu.
Nawrocki zaznaczył, że sam cel ustawy jest słuszny, jednak wątpliwości budzą wskazane w niej środki, na co - jak stwierdził - uwagę zwracały także specjalistyczne środowiska.
- Do jednej grupy tzw. szarlatanów rząd zakwalifikował realnie zagrażających, szkodzących zdrowiu szaleńców oraz tysiące polskich firm i osób zajmujących się zielarstwem, zdrowym odżywianiem czy medycyną komplementarną - zwrócił uwagę prezydent.
Nawrocki z własną inicjatywą wymierzoną w oszustów medycznych
Jak wyjaśniał Nawrocki, proponowane przepisy w ramach "Lex szarlatan" umożliwiałyby nałożenie wielotysięcznej kary zarówno na sprzedawców ziół, jak i "realnych szarlatanów", co uważa za niesłuszne generalizowanie.
- Poważne sprawy wymagają poważnej debaty i ostrych przepisów, a nie szufladkowania w jednej grupie uczciwych polskich przedsiębiorców z zagrażającymi zdrowiu szarlatanami. Rząd (...) poszedł, jak zwykle, drogą na skróty - uzasadnił.
Oprócz skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego "równocześnie prezydent ogłosi własną inicjatywę ustawodawczą skierowaną przeciw szarlatanom - projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który będzie realnym, skutecznym i przede wszystkim zgodnym z Konstytucją rozwiązaniem prawnym" - przekazał Leśkiewicz.
Czym jest ustawa "Lex szarlatan"?
Ustawa "Lex szarlatan" - nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta - zakładała zakazanie praktyk pseudomedycznych polegających na udzielaniu świadczeń zdrowotnych, grożących uszkodzeniami ciała lub rozstrojami zdrowia albo śmiercią człowieka przez osobę niewykonującą zawodu medycznego. Miała również uniemożliwić oferowanie lub stosowanie metod diagnostycznych lub leczniczych, które nie miały charakteru świadczeń zdrowotnych, wprowadzając w błąd pacjenta.
"Projekt wzmacnia prawa pacjenta i zwiększa ochronę przed pseudomedycyną. Nowe przepisy mają skuteczniej przeciwdziałać niebezpiecznym praktykom oraz rozszerzyć uprawnienia Rzecznika Praw Pacjenta" - wyjaśniano w marcu w komunikacie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
















