Walka z ogniem na Lubelszczyźnie trwa. "Najgorszy scenariusz" i zagrożenia
- Pomimo opadów deszczu, które mamy od wczoraj, sytuacja w południowej części nie jest jeszcze opanowana i bardzo dużo prac jest jeszcze przed nami - przekazał zastępca KG PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski, opisując działania ratownicze w Puszczy Solskiej. Obecnie nie ma ryzyka rozprzestrzeniania się ognia. - Dogaszenie tego pogorzeliska potrwa z tydzień - ocenił.

W skrócie
- Pożar w powiecie biłgorajskim wybuchł we wtorek po południu, podczas akcji w Puszczy Solskiej rozbił się samolot gaśniczy, zginął pilot.
- Sytuacja w południowej części nie jest jeszcze opanowana i potrzeba jeszcze wielu działań, a dogaszanie pogorzeliska ma potrwać około tydzień.
- W działania gaśnicze zaangażowano ponad 800 strażaków oraz 213 pojazdów pożarniczych, akcja obejmuje teren oceniany wstępnie na około 300 ha przy około tysiącu hektarów obszaru operacyjnego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pożar w powiecie biłgorajskim wybuchł we wtorek po południu. Podczas akcji w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie rozbił się samolot gaśniczy dromader, w wyniku czego zginął pilot maszyny.
Pożar w Puszczy Solskiej. "Włączyliśmy termowizję, teren jest na czerwono"
- Wszyscy myślą, że sytuację już mamy opanowaną. Natomiast jak podnieśliśmy drony do góry, włączyliśmy termowizję, to teren jest na czerwono - poinformował podczas piątkowego briefingu nadbryg. Sławomir Sierpatowski i dodał, że w niektórych miejscach wciąż występują zarzewia ognia.
Dowódca akcji wyjaśnił, że teren działań strażaków jest podzielony na pięć odcinków bojowych. Najtrudniejsza sytuacja jest obecnie na drugim odcinku, w południowej części, na miejscach torfowych, gdzie jest bardzo dużo zarzewi ognia.
Według nadbryg. Sierpatowskiego, dogaszanie potrwa ok. tygodnia. - Dogaszenie pogorzeliska potrwa z tydzień. Będziemy kwartał po kwartale przeglądać i weryfikować. (...) Najgorszym scenariuszem jest silny wiatr, bo wówczas te zarzewia mogą się rozpalić od nowa - mówił.
Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz przekazał, że cały czas trwają działania ratownicze.
- Ciężka praca zrealizowana przez całą noc powodowała, że mamy ograniczone obszary pożarowe, niemniej jednak działania ratownicze będą nadal realizowane - powiedział Leśniakiewicz.
- Mamy na razie zawilgocony teren, a nie zmoczony. Cały teren, który jest objęty pożarem musi być zmoczony, sprawdzone (musi być - red.) każde miejsce - dodał.
Pożar nie stanowi już zagrożenia? Teren został otoczony przez straż pożarną
Podczas konferencji prasowej po godz. 12 nadbryg. Sławomir Sierpatowski poinformował, że w północnej części obszaru objętego ogniem nie stwierdzono żadnych ognisk pożaru. Po weryfikacji nadzór nad terenem przekazany zostanie Lasom Państwowym.
W środkowej części pogorzeliska stwierdzono miejscowe zarzewia ognia. Nie ma jednak ryzyka, by miały przerodzić się w większe zagrożenie. - Są to pojedyncze punkty, jakieś wypalone drzewa, konary, korzenie, które jeszcze się delikatnie tlą. Drony wskazały nam tam podwyższoną temperaturę, więc musimy rozpocząć przelewanie tych miejsc - tłumaczył nadbryg. Sierpatowski.
Jak dodał, intensywne działania trwają jeszcze na południu terenu objętego pożarem. Terytorium zostało otoczone, więc nie stanowi potencjalnego źródła rozprzestrzeniania się ognia na kolejne rejony.
Podczas sztabu przewidzianego na godz. 14 podjęta ma zostać decyzja o ewentualnym rozpoczęciu odsyłania części sił i środków, które zostały zaangażowane do gaszenia lasów na Lubelszczyźnie.
Pożar na Lubelszczyźnie. W akcji setki strażaków
W akcję gaśniczą zaangażowano ponad 800 strażaków z PSP i OSP oraz 213 pojazdów pożarniczych. Podczas briefingu obecny był także wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała.
- Jesteśmy w dobie bardzo niestabilnej sytuacji klimatycznej w tej części Europy. Te skutki są właśnie tym, co możemy zobaczyć. (...) Dzisiaj kluczowe jest to, żebyśmy jak najmniej wypuszczali wody, a jak najwięcej trzymali jej w terenie - powiedział polityk.
Puszcza Solska to teren, gdzie znajdują się m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody oraz tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt.
Z informacji służb wynika, że obszar pogorzeliska oceniany jest wstępnie na ok. 300 ha, z kolei obszar działań operacyjnych na około tysiąc hektarów. W akcji gaszenia ognia bierze udział kilkuset strażaków, których wspomagają z powietrza śmigłowce i samoloty gaśnicze.














