Wałęsa trafił do szpitala i przeszedł operację. "Usunęli, co niepotrzebne"
Lech Wałęsa przebywa w gdańskim szpitalu po operacji oraz kilku innych zbiegach. "Usunęli, co niepotrzebne, co chodzi do tyłu. Czuję się dobrze" - napisał były prezydent. Do wpisu dołączył również swoje zdjęcie ze szpitalnego łóżka. Informacji w sprawie stanu polityka udzielił także jego współpracownik Marek Kaczmar.

W skrócie
- Lech Wałęsa przebywa w gdańskim szpitalu po operacji i kilku drobnych zabiegach.
- Były prezydent podziękował personelowi medycznemu za opiekę i zapewnił, że wraca do zdrowia.
- Informacje o stanie zdrowia byłego prezydenta przekazał także jego bliski współpracownik.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Lech Wałęsa poinformował w mediach społecznościowych, że przebywa obecnie w gdańskim szpitalu, gdzie przeszedł operację oraz inne zabiegi. Były prezydent do wpisu zamieścił zdjęcia ze szpitalnego łóżka.
"Usunęli, co niepotrzebne, co chodzi do tyłu. Czuję się dobrze" - napisał Wałęsa.
Lech Wałęsa trafił do szpitala. Były prezydent przeszedł operację
Informacje o operacji byłego prezydenta potwierdził PAP jego najbliższy współpracownik Marek Kaczmar. - Pan prezydent od dłuższego czasu jest w szpitalu. Miał operację i kilka drobnych zabiegów. Szef czuje się dobrze - powiedział.
Były prezydent po publikacji ze zdjęciem wrzucił kolejny wpis, w którym wyraził wdzięczność personelowi medycznemu. "Chciałbym z całego serca podziękować całemu zespołowi, który opiekował się mną, moim zdrowiem i życiem. Serdecznie wszystkich pozdrawiam - dzięki wam powoli wracam do zdrowia po operacji i zabiegach" - podkreślił.
W lipcu Wałęsa przeszedł operację barku w jednej z podwarszawskich klinik. Było to konieczne z powodu nasilających się dolegliwości bólowych po kontuzji, którą były prezydent doznał wiele miesięcy temu.
Wałęsa nie był na zaprzysiężeniu Nawrockiego. Wyjaśnia powody
Były prezydent Lech Wałęsa został zapytany przez austriacki "Der Standard" o swoją nieobecność na zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego. - Obawiam się, że będę musiał się za niego wstydzić - odparł krótko dawny opozycjonista antykomunistyczny.
Lech Wałęsa już wcześniej nie zostawił na nowym prezydencie suchej nitki i z góry uprzedził, że nie pojawi się na jego zaprzysiężeniu.
Były prezydent stwierdził, że "życiorys Karola Nawrockiego jest gorszący". Wspomniał też o zamieszaniu wokół propozycji o ponownym przeliczeniu głosów po wyborach prezydenckich. Na takie rozwiązanie nie zgodził się Sąd Najwyższy.
- Jak dla mnie (Karol Nawrocki - red.) nie jest prezydentem. Dopóki nie sprawdzimy (głosów - red.), to nie wierzę - powiedział w rozmowie z TVP Info.














