Na zachodzie, w centrum i miejscami na północy kraju pogoda wyraźnie się psuje. Miejscami w ciągu 10 minut pada do 5 litrów wody na metr kwadratowy i wieje porywisty wiatr - podaje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Późnym popołudniem i wieczorem burz nie zabraknie.
Gdzie jest burza? Nawiedzi kilka miast
"W ciągu najbliższych 2-3 godzin konwekcja będzie się stawać coraz głębsza" - informował IMGW około godz. 12:30 w mediach społecznościowych.
Według synoptyków Instytutu będzie padać coraz więcej deszczu. Miejscami na północy i północnym zachodzie w ciągu godziny może spaść do 20 litrów wody na metr kwadratowy. Lokalnie na Pomorzu Zachodnim suma opadów w środę może wynieść do 50 litrów.
Mocniejsze ulewy i burze mogą w najbliższych godzinach nawiedzić rejon Poznania, Leszna, Kalisza, Konina, Łodzi, Warszawy, Bydgoszczy i Torunia.

Cały czas pozostają w mocy alerty IMGW pierwszego stopnia związane z burzami, wydane dla województw zachodniopomorskiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. W środę po południu pojawiło się też nowe ostrzeżenie - dotyczy wysokich temperatur.
Uwaga na upały na południowym wschodzie
Wiele wskazuje na to, że burze i ulewy nie będą jedynymi mocniejszymi zjawiskami w ciągu dnia. Z powodu prognozowanych upałów wydano żółte alerty IMGW pierwszego stopnia dla południowo-wschodniej części Polski, czyli województw:
- lubelskiego;
- północno-wschodniej części podkarpackiego;
- wschodnich powiatów świętokrzyskiego;
- południowej części mazowieckiego.
Na tych terenach w środę może być upalnie. Lokalnie temperatury mogą dochodzić do 30 stopni Celsjusza.
Do godz. 13:00 najcieplejszym miastem w Polsce był Nowy Sącz, gdzie zanotowano 26,2 st. C. Niewykluczone, że miejscami do końca dnia będzie jeszcze cieplej.
-----












