W PiS wrze, Morawiecki nie ma wątpliwości. "Chcemy być nocnym koszmarem"
- Chcemy być dla rządu nocnym koszmarem poprzez naszą skuteczną krytykę, pokazywanie liczb, faktów, poszerzanie pola debaty - stwierdził Mateusz Morawiecki, mówiąc o nowo powołanym stowarzyszeniu Rozwój Plus. Polityk podkreślił, że nie uważa, aby łamało ono statut PiS, a zaangażowani w nie działacze nie opuszczą partii. - Nie ma żadnego ultimatum - deklarował.

W skrócie
- Mateusz Morawiecki powołał stowarzyszenie Rozwój Plus, którego celem jest odzyskanie wyborców i zwiększenie pola debaty w ramach PiS.
- W kierownictwie PiS oraz wśród szeregowych członków pojawiły się negatywne reakcje na powstanie stowarzyszenia Rozwój Plus, nazywane przez Morawieckiego "komunikacyjnymi perturbacjami".
- Stowarzyszenie ma skupiać osoby, którym nie odpowiadają partie po prawej stronie, a jego założyciele podkreślają, że nie rezygnują z członkostwa w PiS.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Mamy cel przede wszystkim odzyskiwać wyborców, którzy poszli do innych partii i to partii, umownie można powiedzieć, i na lewo i na prawo od nas. Chcemy być taką niewygodną grupą, oczywiście w ramach PiS, ponieważ jedność jest bardzo, bardzo ważna - stwierdził wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki w telewizji wPolsce24.
Polityk podkreślił, że powołanie nowego stowarzyszenia, które ma być formą wyjścia w stronę niezdecydowanych, jest zgodne z apelem Jarosława Kaczyńskiego sprzed kilku miesięcy. Prezes PiS zachęcał wtedy do tworzenia właśnie takich organizacji.
Stowarzyszenie Rozwój Plus. Mateusz Morawiecki o "komunikacyjnych perturbacjach"
Były premier odniósł się także do negatywnych reakcji na powstanie Rozwoju Plus, które pojawiły się zarówno wśród szeregowych członków PiS, jak i w kierownictwie partii, nazywając je "komunikacyjnymi perturbacjami".
- Ta działalność prowadzona przez członków Prawa i Sprawiedliwości w ramach tego stowarzyszenia jest działalnością sprzeczną z ze statutem Prawa i Sprawiedliwości - stwierdził w tym kontekście rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Morawiecki podkreślił, że jego stowarzyszenie będzie koncentrować się na uderzaniu w rząd Donalda Tuska. - Chcemy być dla niego nocnym koszmarem poprzez naszą krytykę, skuteczną, pokazywanie liczb, faktów, debaty, poszerzanie pola debaty - zaznaczył.
Polityk został także zapytany o to, "co poszło nie tak" w PiSie. W odpowiedzi podkreślił skoncentrowanie części swoich kolegów na rządzeniu "ciasną, ale własną" partią, zamiast na docieraniu do szerokiego elektoratu.
Kryzys w PiS? Mateusz Morawiecki: Chcę rozbić układ
Były premier zwrócił także uwagę na osoby "o małym doświadczeniu politycznym", które "rzuciły się" do krytyki swoich własnych rządów. W jego ocenie zachęciło to wyborców do odejścia do Konfederacji.
- Nie poszedłem do polityki tylko po to, żeby wchodzić do Sejmu. Ja przyszedłem do polityki po to, żeby rozbić układ, poprawić warunki życia Polaków, zadbać o rozwój Polski - mówił.
Morawiecki wielokrotnie w ciągu całej rozmowy podkreślił, że nie zamierza opuszczać PiSu i nie uważa, aby powstanie Rozwoju Plus było niezgodne ze statutem partii. Zapewnił także, że nie ma zagrożenia, że dla jego członków zabraknie miejsca na listach Prawa i Sprawiedliwości.
- Nie ma żadnego takiego ultimatum. Jestem przekonany o tym, że pan prezes również doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że jedność jest absolutnie fundamentalna - podkreślił, dodając, że jest gotowy wejść w skład rady eksperckiej PiS.
Mateusz Morawiecki powołał stowarzyszenie Rozwój Plus
Oficjalna informacja o założeniu nowego stowarzyszenia Rozwój Plus pojawiła się w środę, kiedy Morawiecki potwierdził spekulacje w rozmowie z Wirtualną Polską. Inicjatywa byłego premiera i jego bliskich współpracowników z PiS ma w założeniu skupiać osoby, którym "nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie".
W skład nowego podmiotu weszło pierwotnie 38 polityków związanych z partią - listę ujawnił dziennikarz Polsat News Marcin Fijołek. Osoby związane z nową organizacją podkreślają, że nie rezygnują z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości.
W związku z decyzją Morawieckiego kierownictwo PiS zwołało specjalne spotkanie, na którym ogłosiło powołanie rady eksperckiej, mającej zapewnić chętnym politykom alternatywną możliwość kreowania linii partii.














