USA zrywają kontakty z Włodzimierzem Czarzastym. Reaguje Donald Tusk
"Panie ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać" - napisał Donald Tusk w serwisie X. To reakcja na wpis dyplomaty USA, w którym powiadomił, że Waszyngton zrywa kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Słowa Tuska szybko doczekały się odpowiedzi ze strony amerykańskiego ambasadora.

W skrócie
- Stany Zjednoczone ogłosiły zerwanie kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym.
- Donald Tusk odpowiedział ambasadorowi USA, podkreślając znaczenie wzajemnego szacunku między sojusznikami.
- Decyzja USA jest reakcją na odmowę poparcia przez Czarzastego kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo" - napisał na platformie X premier Donald Tusk.
Wpis szefa polskiego rządu stanowi reakcję na opublikowane w mediach społecznościowych oświadczenie ambasadora USA w Polsce, Toma Rose'a. Jak ogłosił, Stany Zjednoczone nie będą utrzymywać kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.
Przyczyną tej decyzji USA mają być "oburzające i nieuzasadnione obelgi Czarzastego pod adresem prezydenta Donalda Trumpa".
Donald Tusk reaguje na oświadczenie Toma Rose'a. Jest odpowiedź
Amerykański dyplomata szybko zareagował na komentarz premiera Tuska.
Jak stwierdził Rose, wpis polskiego polityka "na pewno" został mu przesłany przez pomyłkę, miał natomiast trafić do Czarzastego, którego komentarze "mogły wyrządzić potencjalną szkodę rządowi".
"Szanowny panie premierze, zakładam, że pańska przemyślana i dobrze sformułowana wiadomość została do mnie wysłana przez pomyłkę, bo z pewnością miała być skierowana do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, którego nikczemne, lekceważące i obraźliwe komentarze na temat prezydenta Trumpa mogły potencjalnie zaszkodzić pańskiemu rządowi" - napisał Rose.
"Wiem, że zgadza się Pan, iż obrażanie i poniżanie prezydenta Stanów Zjednoczonych - największego przyjaciela Polski, jakiego ta kiedykolwiek miała w Białym Domu - jest ostatnią rzeczą, jaką powinien robić polski przywódca" - dodał.
Dyplomata podkreślił również, że będzie zawsze bronić Donalda Trumpa bez "wahania, wyjątków i przeprosin".
Włodzimierz Czarzasty odpowiada ambasadorowi USA. "Podtrzymuję stanowisko"
Sam marszałek Czarzasty skomentował sprawę na krótko po pojawieniu się pierwszego wpisu w rozmowie z Onetem.
- Ponieważ oświadczenie pana ambasadora zostało wydane w związku z moim stanowiskiem w sprawie braku poparcia dla kandydatury pana prezydenta Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla, podtrzymuję swoje stanowisko w tej sprawie - oznajmił.
Przypomnijmy, że w poniedziałek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał, iż nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi, bo - jak ocenił - amerykański przywódca na nią nie zasługuje.
Swoją odmowę marszałek Sejmu tłumaczył tym, że prezydent Trump "reprezentuje politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną". Zwrócił uwagę także na słowa Trumpa na temat udziału m.in. polskich żołnierzy w misjach czy kwestię Grenlandii.
USA zrywają kontakty z Włodzimierzem Czarzastym. W tle Nobel dla Donalda Trumpa
Czarzasty odniósł się do sprawy także w mediach społecznościowych.
"Niezmiennie szanuję USA jako kluczowego partnera Polski. Dlatego z ubolewaniem przyjmuję deklarację ambasadora Toma Rose'a, ale nie zmienię stanowiska w tych fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach" - zadeklarował.
Deklaracja amerykańskiego dyplomaty wywołała burzę na polskiej scenie politycznej. Głos w sprawie zabrał m.in. rzecznik prezydenta Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz. Jak stwierdził, "w czasach PRL dla komunistów Stany Zjednoczone były największym wrogiem", a "mentalność postkomunisty Czarzastego nie uległa zmianie".
"Trump się obraził, bo marszałek Czarzasty nie podpisał gotowca, którego przygotował sam Trump w sprawie Pokojowej Nagrody Nobla dla samego siebie" - ocenił z kolei Tomasz Trela z Lewicy.
"Stara miłość nie rdzewieje. Bo wiadomo, komu pomaga stary komuch Włodzimierz Czarzasty, psując relacje z USA. Każdy, kto go popiera, sabotuje bezpieczeństwo Polski. Wybierajcie" - zauważył były premier Mateusz Morawiecki.
Głos w dyskusji zabrali też m.in. Roman Giertych, Sebastian Kaleta czy Jacek Sasin. Szczegółowo komentarze na polskiej scenie politycznej opisujemy w tym tekście.















