Reklama

Reklama

Upadło biuro podróży. Polacy mają kłopoty z powrotem do kraju

Pech nie opuszcza klientów upadłego krakowskiego biura podróży Intertour. Autokar wysłany po nich do Chorwacji przez małopolski Urząd Marszałkowski przyjechał z kilkunastogodzinnym opóźnieniem. Zamiast wczoraj o 10. był na miejscu o 3. nad ranem. Po półtorej godzinie jazdy pojazd się zepsuł.

Autokar nie jest w stanie dalej jechać. Stanęliśmy na jakimś parkingu, to jest czysty, goły plac wylany betonem, żadnego cienia. Słońce jest coraz wyżej. Nie wiem, jak dalej tutaj będzie, bo nikt nam nie daje żadnego znaku, czy przyjedzie po nas jakiś autobus, czy jedzie autobus z Polski, czy jedzie autobus z Chorwacji, czy my się mamy smażyć tutaj na tym placu - żaliła się pani Joanna dzwoniąc na Gorącą Linię RMF FM.

- Interweniowaliśmy w tej sprawie w Urzędzie Marszałkowskim. Autokar jest nowy, nie mogliśmy przewidzieć, że ulegnie awarii - powiedział  Leszek Zegzda odpowiedzialny za sprowadzenie turystów do kraju. - Mamy sygnał w tej sprawie. Już rozpoczęliśmy bardzo intensywne działania. Konsul organizuje transport chorwacki - zapewnił Zegzda.

Kiedy zastępczy autokar przyjedzie na miejsce - nie wiadomo. Autobusem podróżowało około 50 osób. Niektórzy z nich przyjechali na miejsce zbiórki aż z Czarnogóry.

W piątek zarejestrowane w Krakowie biuro podróży Intertour złożyło do Marszałka Województwa Małopolskiego oświadczenie o niewypłacalności. Biuro posiada gwarancję ubezpieczeniową dla organizatorów turystyki wystawioną przez Towarzystwo Ubezpieczeń Inter Polska S.A . Środki z tej gwarancji pokryją koszty powrotu turystów do kraju. O zwrot wpłat mogą się strać także osoby, których wycieczki nie doszły do skutku. Według wstępnych informacji takich osób jest ok. 250.

Wszelkie informacje na ten temat i formularz zgłoszenia szkody z umowy gwarancji ubezpieczeniowej są dostępne na stronie www.malopolskie.pl.

Reklama


(mpw)


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy