Jak poinformował podczas porannego posiedzenia sztabu kryzysowego Donald Tusk, w najbliższych dniach regularnie odbywać się będą spotkania z udziałem służb i ministrów, poświęcone trudnej sytuacji pogodowej w kraju.
- Wszędzie tam, gdzie będzie taka potrzeba, liczę na waszą obecność w terenie - zaznaczył, dodając, że za wszystkimi jest "nieprzespana noc". - Dziękuję bardzo za stałą informację, monitorowanie sytuacji i działania, które trzeba było już tej nocy podjąć, dziękuję za wyprzedzenie pewnych faktów - nadmienił.
Premier podziękował również szefowi MSWiA za skuteczną ewakuację wszystkich obozów harcerskich na terenie kraju, które mogły być zagrożone skutkami ulew.
- Pamiętamy dramatyczne historie sprzed lat. (...) Nasi harcerze są bezpieczni - zapewnił. - Uznaliśmy, że najważniejsze jest doprowadzenie do działań wyprzedzających ewentualne dramaty - zaznaczył, prosząc jednocześnie o "pełną mobilizację" wszystkich służb.
Sztab kryzysowy z udziałem premiera. Spodziewane wzrosty stanów rzek
W trakcie posiedzenia sztabu głos zabrał również dyrektor IMGW Robert Czerniawski. Zgodnie z przekazywanymi przez niego informacjami, w najbliższych godzinach i dniach sytuacja meteorologiczna ma się poprawiać. - Opad będzie mniejszy - przekazał.
Gorzej przedstawia się natomiast perspektywa związana z sytuacją hydrologiczną. W ciągu dwóch następnych dób spodziewane są wzrosty stanów rzek.
- Rozwój sytuacji dotyczy zasadniczo dwóch aspektów. Szybkiej reakcji na opad w zlewniach górskich i podgórskich, czyli gwałtowne powodzie z nagłym opadem i to jest woj. małopolskie, śląskie i podkarpackie oraz w centrum Polski obszary zurbanizowane, gdzie może dojść do połączenia opadu ciągłego z nagłym - podkreślił.
- Nawet jeśli informacja sumaryczna nie jest jakaś nadzwyczajna, to chciałbym, żeby dotarło to do wszystkich służb na poziomie lokalnych i wojewodów, że w każdej chwili może dojść do zdarzeń gwałtownych - zaapelował wówczas premier.
Z kolei Mateusz Balcerowicz, prezes Wód Polskich, zaraportował, że wszystkie zbiorniki wielofunkcyjne nadal są gotowe do przyjęcia ewentualnej fali powodziowej. Wbrew pojawiającym się różnym informacjom, żadna infrastruktura powodziowa nie została uszkodzona w wyniku trwającej ulewy.
- Jeśli dojdzie do jakichś masywniejszych zdarzeń, ich konsekwencją prawdopodobnie będzie także dywersja informacyjna, wynikająca czasem z głupoty, czasami złej woli, a czasem z klasycznej dywersji organizowanej przez przeciwników państwa polskiego - podkreślił z kolei Donald Tusk.
Niż genueński Gabriel nad Polską. Służby w najwyższej gotowości
Komendant Główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek poinformował, że noc przebiegła "dosyć spokojnie", a wczorajszy dzień zakończył się liczbą 1012 interwencji.
W ramach działań wyprzedzających relokowano dwie kompanie specjalne z woj. zachodniopomorskiego i pomorskiego do woj. łódzkiego oraz kompanię z woj. wielkopolskiego do woj. śląskiego. Zalecono też ewakuację 92 obozów, które zastosowały się do poleceń.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapewnił natomiast, że służby pozostają w najwyższej gotowości. - Analizujemy każdy scenariusz przedstawiany przez IMGW, ale bierzemy pod uwagę zawsze ten najmniej optymistyczny - podkreślił.
- Sytuacja jest bardzo dynamiczna i poważna. (...) Jest tak dynamiczna, że w żaden sposób nie wolno być uspokojonym, bo prognozy zmieniają się z minuty na minutę - nadmienił zaś na posiedzeniu sztabu kryzysowego szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Niż genueński dotarł do Polski. Gwałtowne ulewy i podtopienia
Nad terytorium Polski od wtorku przetacza się niż genueński Gabriel, który niesie ze sobą gwałtowne ulewy. W wielu miejscach w kraju niebezpiecznie podniósł się poziom wody w rzekach i doszło do podtopień. Tylko wczoraj straż pożarna interweniowała ponad tysiąc razy. W środę intensywne opady spodziewane są zwłaszcza na Mazowszu, a także w województwach świętokrzyskim i łódzkim.
Aktualnie najgorsza sytuacja hydrologiczna występuje w woj. śląskim i części województw małopolskiego, opolskiego i świętokrzyskiego, gdzie obowiązują ostrzeżenia IMGW trzeciego stopnia dotyczące przekroczenia stanu alarmowego w rzekach.
We wtorek wieczorem KPRM poinformowała, że na bieżąco monitorowane są m.in. sytuacje w zbiornikach przeciwpowodziowych oraz ewentualne zagrożenia, mogące być skutkiem przechodzących burz i wichur.
"Ze względu na mało przewidywalne prognozy, brane są pod uwagę różne warianty, także te najbardziej ekstremalne" - podano w komunikacie.
















