Tworzą się warunki do mroźnego epizodu. To dobrze znane zjawisko
Jak tylko zajdzie słońce, zrobi się naprawdę zimno. Miejscami na południu pojawią się przymrozki, które przy gruncie sięgną -3 stopni. To tak zwani "zimni ogrodnicy", którzy co roku odwiedzają nasz kraj o tej porze. Przed ich nadejściem ostrzegają synoptycy w komunikatach. Najbliższe dni i noce mogą być nieprzyjemne.

W skrócie
- Po zachodzie słońca spodziewane są znaczne spadki temperatury i miejscowe przymrozki, otwiera się w nowym oknie na południu kraju, związane z typowym dla maja zjawiskiem "zimnych ogrodników".
- Wydano ostrzeżenia pierwszego stopnia przed przymrozkami dla południowych powiatów Śląska, Małopolski i później Podkarpacia; prognozowane są temperatury do -3 st. C przy gruncie.
- Chłodna, deszczowa i burzowa pogoda utrzyma się przez kolejne dni i możliwe, że poprawa nastąpi w okolicach weekendu, jednak przelotne opady i burze mogą wciąż występować.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Chłodne powietrze napływa do Polski, co możemy wyraźnie odczuć za dnia, jednak jeszcze mocniej w nocy. W niektórych miejscach zanotujemy nawet przygruntowe przymrozki - wynika z prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. We wtorek wydano z tego powodu nowe ostrzeżenia pierwszego stopnia.
Ta apka mówi, kiedy spadnie deszcz - co do minuty! Wypróbuj nową aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play lub App Store
Zrobi się zimno. Ostrzeżenia w dwóch województwach
Tydzień nie zaczął się najlepiej: od poniedziałku pochmurnie i deszczowo jest w większości kraju, a wtorek nie jest pod tym względem lepszy. Obecnie na południu intensywnie pada deszcz, a z czasem na wschodzie mogą się pojawić burze.
Do tego warunki nie zachwycają: we wtorek najcieplejszych godzinach dnia nie będzie więcej niż 19-20 stopni na wschodzie, jednak silny wiatr wyraźnie obniży tam temperaturę odczuwalną. Zbliżająca się noc będzie jednak zdecydowanie zimniejsza.
Z powodu zbliżających się przymrozków synoptycy IMGW wystosowali ostrzeżenia pierwszego stopnia, które swoim zasięgiem objęły południowe powiaty Śląska i Małopolski. Tam "prognozowany jest lokalnie spadek temperatury powietrza do około -1, przy gruncie do -3 st. C" - czytamy w komunikacie.
Ostrzeżenia wejdą w życie o północy i utrzymają się do godz. 7:00 w środę.
Wiosenne przymrozki w połowie maja nie są niczym wyjątkowym. To tak zwani "zimni ogrodnicy", czyli zjawisko zwykle notowane o tej porze roku. Nazwy tych przymrozków pochodzą od patronów poszczególnych dni, podczas których występują.
Są to: św. Pankracy (wspomnienie 12 maja), św. Serwacy (13 maja), św. Bonifacy (14 maja) oraz popularna "zimna Zośka", czyli św. Zofia (15 maja).
Zazwyczaj w tym okresie mamy do czynienia z zimnymi nocami i tak samo będzie w tym roku.
Chłodniejszy epizod w połowie tygodnia. Burze nie odpuszczą
Ochłodzenie, z którym mamy obecnie do czynienia, potrwa przez kilka kolejnych dni i nocy.
Pochmurna, deszczowa aura utrzyma się również w środę. Tego dnia na północnym zachodzie możliwe będą również burze, a wysoko w górach opady deszczu ze śniegiem i śniegu.
Zrobi się jeszcze chłodniej niż we wtorek. W najcieplejszych godzinach w środę nie będzie więcej niż 10-14 stopni, a na Podhalu maksymalnie można liczyć na około 7 st. C. Potem temperatury jeszcze spadną.

Noc ze środy na czwartek będzie mroźna na południowych krańcach Polski. Na Podhalu i Bieszczadach będzie koło zera, a przy gruncie do -3 stopni Celsjusza. Na ten czas prognozowane są ostrzeżenia pierwszego stopnia przed przymrozkami dla południowych rejonów Małopolski i Podkarpacia.
Możliwe, że "zimni ogrodnicy" pozostaną z nami do drugiej połowy tygodnia, jednak potem przymrozki powinny ustąpić. W czwartek zrobi się nieco cieplej i w ciągu dnia termometry pokażą do 15-19 stopni, choć na Wybrzeżu będzie o kilka stopni mniej.
Możliwe, że noc z czwartku na piątek będzie już "na plusie" i nie będzie wtedy mniej niż 3-7 stopni Celsjusza. Ocieplenie nie będzie znaczące i po wschodzie słońca w piątek możemy liczyć na około 20 stopni Celsjusza w najcieplejszych regionach.
Pogoda jednak się nie poprawi i będzie to kolejny deszczowy dzień, zwłaszcza na zachodzie. Do tego na terenach rozciągających się od Opolszczyzny po Pomorze Gdańskie może być burzowo.
Burze w piątek mogą być na tyle intensywne, że synoptycy prognozują wydanie wówczas ostrzeżeń pierwszego stopnia przed tym zjawiskiem. Mogą one się pojawić na Pomorzu, Kujawach, Warmii, Mazurach, Mazowszu, Ziemi Łódzkiej i Lubelszczyźnie.

Szanse na delikatną poprawę pogody pojawią się w okolicach weekendu. Wówczas niebo powinno się przejaśnić, choć wciąż w wielu miejscach będziemy mieli do czynienia z przelotnymi opadami deszczu i lokalnymi burzami z silniejszym wiatrem.
-----











