W skrócie
- Donald Tusk zaapelował do Karola Nawrockiego o usunięcie wpisu na platformie X.
- Prezydent odpowiedział Tuskowi, podkreślając, że 87 lat temu Polska straciła terytorium, lecz zachowała ojczyznę.
- W sprawie wpisu pojawiły się komentarze ze strony rzecznika rządu, doradcy prezydenta, a także posłów opozycji, którzy odnosili się krytycznie do treści wypowiedzi.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy; możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej Ojczyzny - mówił Karol Nawrocki podczas przemówienia we Włodawie w trakcie obchodów 87. rocznicy napaści ZSRR na Polskę.
Słowa zacytowane zostały w poście opublikowanym na profilu Kancelarii Prezydenta RP w serwisie X. Skomentował go Donald Tusk. "Panie Prezydencie, proponuję skasować ten wpis. Nie zamierzamy oddać ani skrawka naszego terytorium" - czytamy.
Tusk wezwał do usunięcia wpisu, Nawrocki odpowiada. "Historyku"
Wpis premiera doczekał się szybkiej reakcji samego prezydenta. "Panie Premierze, historyku, dziś jest 17 września... Ważna rocznica. Warto wiedzieć: 87 lat temu straciliśmy terytorium, ale nie straciliśmy Ojczyzny" - napisał Nawrocki.
"A swoją drogą, zamiast recenzowania i surfowania w internecie, polecam jak najszybciej pochylić się nad moją ustawą o obniżeniu cen paliw - Polacy czekają. Proponuję skasować ceny paliw" - skwitował.
Głos zabrał również szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. "Zwierzchnik Sił Zbrojnych powinien mówić przeciwnikowi, czego będziemy bronić, a nie co możemy oddać. Naszym obowiązkiem jest bronić każdego centymetra Polski" - napisał.
Wpis z cytatem z wystąpienia Nawrockiego skomentował także rzecznik rządu Adam Szłapka. "To musi być pomyłka. Pomyłka, prawda?" - napisał. Doradca prezydenta Błażej Poboży nazwał go w odpowiedzi "historycznym ignorantem". "Nie wykluczam, że nie tylko historycznym" - dodał.
"Czepia się na Twitterze". Przydacz o wpisie Tuska
O reakcję Donalda Tuska na słowa Karola Nawrockiego pytany był w "Gościu Wydarzeń" Polsat News sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. Jak przekonywał, wypowiedź z Włodawy dotyczyła przeszłości Polski.
- Pan prezydent mówił o XIX w., o tym jak Polska była pod rozbiorami, nie kontrolowała swojego terytorium. Nie było państwa, ale jednak Polacy byli, bo naszego ducha nie da się zagasić, naszej odwagi i naszej tożsamości - mówił.
Przydacz zarzucił premierowi, że w momencie zagrożenia ze strony Rosji, bezpodstawnie atakuje prezydenta. - W sytuacji, w której drony rosyjskie latają, zamiast się zająć poważnymi sprawami - rozmową także i z prezydentem, jak przygotowań państwo polskie na poważne sprawy - to się czepia na Twitterze, no Boże - oburzał się minister.
W "Punkcie widzenia Szubartowicza" do sprawy odniósł się poseł Polski 2050 Paweł Śliz. - Tego się nie da skomentować. Dla mnie to są przerażające słowa. Jak prezydent kraju może mówić, że możemy oddać terytorium? - pytał.
- Nie, nie możemy oddać ani kawałka naszej ziemi - zakończył polityk.














