Tusk uderzył w opozycję . "Chcecie zamienić Sejm w wielką klatkę"
Podczas debaty w Sejmie nad odwołaniem minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski oświadczył, że "wynik tego głosowania jest znany", a minister, która jego zdaniem zajmuje się "sprzątaniem po rządach PiS", pozostanie na czele resortu. - Chcecie zamienić Polskę w pole nieustannej walki i konfrontacji, bez żadnego istotnego merytorycznego przesłania - zarzucił opozycji.

W skrócie
- Donald Tusk podczas debaty w Sejmie oświadczył, że wynik głosowania nad odwołaniem minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski jest znany i zapewnił, że pozostanie ona na stanowisku.
- Premier zarzucił opozycji, że jej działania prowadzą do pogłębiania konfliktów politycznych i porównał styl debaty do freak fightów.
- Tusk stwierdził, że minister Hennig-Kloska zajmuje się "sprzątaniem problemów po rządach PiS" oraz że rząd skupia się na sprawach Polaków, takich jak ochrona środowiska i walka z inflacją.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Premier Donald Tusk podkreślił, że kolejne wnioski o wotum nieufności - także wobec minister zdrowia - wynikają z tych samych pobudek. Zaznaczył jednocześnie, że obecny rząd mierzy się ze skutkami działań poprzedników.
- Duża część pracy minister Pauliny Hennig-Kloski to sprzątanie politycznych i faktycznych problemów po ośmiu latach waszych rządów - stwierdził, zwracając się do ław polityków PiS.
Donald Tusk w obronie Pauliny Hennig-Kloski. "Sprząta po problemach rządów PiS"
Premier zarzucił również opozycji, że jej działania prowadzą do pogłębiania konfliktów politycznych w kraju.
- Chcecie zamienić Polskę w pole nieustannej walki i konfrontacji, bez żadnego istotnego merytorycznego przesłania. Byleby Polska padła ofiarą narastającej politycznej zimnej, a czasami gorącej wojny domowej - mówił.
Sugerował także, że takie działania mogą być inspirowane "zewnętrznymi interesami".
Premier odniósł się także do zarzutów dotyczących polityki środowiskowej, przypominając kwestie importu odpadów.
- Przez lata wasza polityka kojarzyła się z zalewem śmieci z całej Europy, szczególnie z Niemiec. Dziś znaczną częścią działań minister jest porządkowanie tej sytuacji - mówił.
Szef rządu zaapelował o wsparcie dla minister i sprzeciw wobec - jak ocenił - bezpodstawnych ataków. - Warto nie tylko dziś bronić pani minister przed absurdalnymi zarzutami, ale przede wszystkim każdego dnia bronić Polski przed takim stylem uprawiania polityki - podsumował.
"Przeliczyliście się". Tusk zapewnia, że Hennig-Kloska pozostanie na stanowisku
Premier przekonywał, że wnioski o wotum nieufności mają charakter polityczny i służą próbie skłócenia koalicji rządzącej. - Liczyliście, że uda się wbić klin między partie tworzące Koalicję 15 Października. Przeliczyliście się - stwierdził, zapewniając, że mimo różnic rząd pozostaje zjednoczony.
- My naprawdę zajmujemy się sprawami Polaków: ochroną środowiska, cenami energii, walką z drożyzną i inflacją. To jest dla nas poważna praca, a nie polityczny spektakl - podkreślił. Dodał również, że rząd "nie zamierza uczestniczyć w walkach szaleńców w klatce".
Tusk zapewnił, że minister Paulina Hennig-Kloska pozostanie na stanowisku mimo działań opozycji. - Będzie dalej kierowała swoim resortem, niezależnie od waszych intryg i nieodpowiedzialnych ataków - oświadczył.
Premier odniósł się też do osobistych zarzutów opozycji względem minister, zarzucając jej "rozpaczliwą próbę" odcięcia się od kontrowersyjnych postaci związanych z własnym środowiskiem politycznym. - Możecie próbować, ale i tak będą się z wami kojarzyć - mówił.
W dalszej części wystąpienia premier porównał styl debaty prezentowany przez część opozycji do freak fightów. - Kiedy słuchałem wystąpienia Janusza Kowalskiego, pomyślałem, że to kolejna odsłona takiego spektaklu. Obserwując to, co dzieje się w ławach PiS i Konfederacji, od wielu miesięcy mam nieodparte wrażenie, że chcielibyście zamienić Sejm w wielką klatkę - powiedział.
Zdaniem Tuska politycy opozycji "zamieniają życie publiczne w nieustanne okładanie się pięściami". - Pańskie wystąpienie należało do tej kategorii pseudosportowych występów. Tak słabego uzasadnienia dla wotum nieufności jeszcze w tej izbie nie słyszałem, choć było ono pełne dramatyzmu - ocenił, zwracając się do Kowalskiego.













