W skrócie
- Premier Donald Tusk, otwiera się w nowym oknie stwierdził, że rozpad Prawa i Sprawiedliwości nie jest powodem do radości, mimo niechęci do tej partii.
- Donald Tusk uznał, że politycy powodujący ciągłe konflikty stanowią zagrożenie dla polityki.
- Jacek Kurski zarzucił Mateuszowi Morawieckiemu domniemaną współpracę z rządem Donalda Tuska, natomiast Jarosław Kaczyński twierdził, że Morawiecki był doradcą Tuska.
- W piątek Mateusz Morawiecki oraz około 40 polityków ze stowarzyszenia Rozwój Plus, otwiera się w nowym oknie opuścili szeregi Prawa i Sprawiedliwości.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Wszyscy wolelibyśmy, żeby to wyglądało trochę inaczej - stwierdził szef rządu, komentując wyrzucenie z Prawa i Sprawiedliwości Mateusza Morawieckiego i ok. 40 polityków będących członkami jego stowarzyszenia Rozwój Plus.
Przypomniał, że mamy do czynienia z kryzysem w największej partii opozycyjnej.
- Nie pierwszy raz jesteśmy świadkami takiego wielkiego politycznego zamieszania i bałaganu. Ja uważam, że w polityce ludzie, którzy doprowadzają do nieustannych konfliktów i takiej szamotaniny są po prostu niebezpieczni - mówił Donald Tusk.
Donald Tusk o rozpadzie w PiS. "Ponury żart"
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości doprowadził do sporów między przeciwnikami i zwolennikami Mateusza Morawieckiego. Jacek Kurski wypomniał byłemu premierowi rzekomą współpracę z rządem Donalda Tuska.
Zarzucił mu, że ten chce rozbić PiS "na zlecenie" obecnego szefa rządu. Jarosław Kaczyński stwierdził również, że w przeszłości Morawiecki "był doradcą Tuska".
- Ja w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin dowiedziałem się, że Mateusz Morawiecki jest moim agentem i agentem niemieckim. Tego się naprawdę nie spodziewałem, że aż tak daleko sprawy zajdą - przekazał lider KO. Według niego "można by to wszystko obrócić w ponury żart".
Rozłam w PiS. Kilkudziesięciu polityków opuści partię
W piątek doszło do rozłamu w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. Prezes Jarosław Kaczyński ogłosił, że Mateusz Morawiecki i grupa jego stronników, skupionych w stowarzyszeniu Rozwój Plus, "zrezygnowała" z członkostwa w partii. Formalnie decyzja ta ma być potwierdzona przez PiS we wtorek.
W nocy z czwartku na piątek upłynął termin ultimatum władz PiS. Członkowie Rozwoju Plus mieli podpisać oświadczenie równoznaczne z rezygnacją z działalności w stowarzyszeniu. Ci, którzy nie zgodzili się na jego podpisanie, zostali uznani za zrzekających się członkostwa w partii.














