Tusk stoi przed nie lada wyzwaniem. Polska musi wrócić do "głównego stołu"

Czterech mężczyzn w garniturach siedzi przy stole, prowadząc poważną rozmowę. Na stole znajdują się butelki z wodą, filiżanki i dokumenty, a w tle widoczna jest zieleń zza okna.
Od lewej: premier Polski Donald Tusk, prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i kanclerz Niemiec Friedrich MerzKay Nietfeld/DPAAFP

Zobacz również:

    Kto wyciął Polskę? Ameryka czy Ukraina?

    Dwóch mężczyzn ściska sobie dłonie na tle flag Stanów Zjednoczonych i Ukrainy, w tle widoczni są umundurowani funkcjonariusze.
    Prezydenci Stanów Zjednoczonych i Ukrainy: Donald Trump i Wołodymyr ZełenskiANDREW HARNIK AFP
    Musimy dogadać się z państwami nordyckimi, z Bałtami i państwami wschodniej flanki. To jest format, który już jakiś czas temu zaczął żyć na poziomie rządowym: państwa nordyckie, Bałtowie, Polska. Teraz jeszcze dochodzą do tego Niemcy
    Osoba z koalicji rządzącej bardzo dobrze zorientowana w sprawach międzynarodowych

    Wiara w dyplomatyczną wszechmoc Tuska słabnie

    Zobacz również:

      44 proc. Polaków nie chce, aby Radosław Sikorski zastąpił Donalda Tuska na stanowisku premiera
      Premier Donald Tusk i wicepremier oraz szef MSZ Radosław SikorskiDominika Zarzycka / NurPhotoAFP

      "Sojusz północny" na ratunek Polsce

      Nie było nas tam, nie zostaliśmy dopuszczeni do stołu. Taka prawda. Musimy wierzyć w działania ministra Sikorskiego i we wpływy premiera Tuska. Będziemy próbowali to odkręcić
      Jeden z liderów koalicji rządzącej w rozmowie z Interią

      Zobacz również:

      Były szef MSZ wskazuje na prezydenta Nawrockiego. ''Nie jesteśmy obiektywnie sojusznikiem Ukrainy''Polsat NewsPolsat News