Tusk rozmawiał z Nawrockim. Tematem zaproszenie od Trumpa
Premier rozmawiał z prezydentem o zaproszeniu Polski do Rady Pokoju - przekazał Adam Szłapka na konferencji po posiedzeniu Rady Ministrów. Jak dodał rzecznik rządu, choć są rozmowy, sekwencja ewentualnej zgody na udział kraju w przedsięwzięciu Donalda Trumpa - zgodnie z przepisami - jest jasna. - Rada Ministrów, ewentualne podpisanie (dokumentu - red.), potem procedura ratyfikacji - mówił.

W skrócie
- Premier Donald Tusk rozmawiał z prezydentem Karolem Nawrockim o zaproszeniu Polski do Rady Pokoju powołanej przez Donalda Trumpa.
- Adam Szłapka powtórzył, że decyzja w sprawie udziału Polski wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm.
- Rada Pokoju ma nadzorować odbudowę infrastruktury w Strefie Gazy i inne konflikty; zaproszenie do udziału otrzymał m.in. prezydent Polski Karol Nawrocki.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Adam Szłapka stwierdził, że sytuacja na świecie jest trudna. - Sytuacja międzynarodowa jest bardzo napięta, w związku z tym w czwartek będzie szczególne posiedzenie Rady Europy, zwołane przez przewodniczącego Antonio Costę - przypomniał.
- Pan premier oczywiście weźmie w tym posiedzeniu udział - zapewnił.
Zaproszenie Polski do Rady Pokoju. Szłapka: Tusk rozmawiał z Nawrockim
Odpowiadając na pytanie o ewentualny udział polski w Radzie Pokoju organizowanej przez Donalda Trumpa, minister przekazał, iż premier Donald Tusk rozmawiał o tym z prezydentem Karolem Nawrockim. Nie ujawnił jednak więcej szczegółów.
- Pan premier, z tego co wiem, rozmawiał z panem prezydentem Nawrockim, tak że są w kontakcie, ale przepisy tutaj są jasne. Rada Ministrów, ewentualne podpisanie, potem procedura ratyfikacji - wyjaśnił Szłapka.
Informację o rozmowie między prezydentem i premierem potwierdził również szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz.
- Prezydent Karol Nawrocki zadzwonił do premiera Donalda Tuska, żeby porozmawiać o inicjatywie, którą zaproponowali Amerykanie (udziału w w Radzie Pokoju - red.). Sprawa jest na tyle istotna i poważna, że należy do niej podchodzić z zimną głową i pełną odpowiedzialnością - wyjaśnił podczas spotkania z dziennikarzami w szwajcarskim Davos.
- Nie mam upoważnienia, aby mówić o szczegółach tej rozmowy. Ważne, że te konsultacje pomiędzy panem prezydentem, kancelarią prezydenta, stroną rządową są realizowane - podkreślił.
Prezydencki minister apeluje do MSZ. "Należy to zrobić teraz"
Przydacz poinformował również, że Kancelaria Prezydenta wystąpiła wczoraj z wnioskiem do MSZ o pilną opinię w tej sprawie, jednak do tej pory nie otrzymała odpowiedzi.
- Mamy nadzieję, że MSZ przyspieszy swoje działania. Jeżeli mogę zaapelować do pana ministra, żeby zagęszczał ruchy w tej sprawie, byłoby to wielce wskazane, bowiem w Davos dyskusje dzieją się codziennie. Jeżeli rząd chce mieć udział w opiniowaniu tej sprawy, to należy to zrobić teraz, dzisiaj, a nie jutro, pojutrze czy popojutrze - stwierdził.
W poniedziałek, po informacji o zaproszeniu prezydenta do Rady Pokoju, premier napisał na platformie X, że "przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm".
"Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego. I nikomu nie damy się rozegrać" - dodał Tusk.
Rada Pokoju. Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie
Powołanie Rady Pokoju, której utworzenie było punktem planu pokojowego w sprawie Strefy Gazy, zostało ogłoszone w czwartek przez Donalda Trumpa. Na utworzenie takiego organu zgodził się zarówno Izrael, jak i Hamas.
Ciałem kierującym Radą Pokoju ma być zarząd, na którego czele stoi prezydent USA. Celem jest nadzorowanie odbudowy infrastruktury w wyniszczonym regionie i zarządzanie palestyńską enklawą.
Donald Trump rozesłał zaproszenie do uczestnictwa w radzie 60 przywódcom z całego świata. Zaproszenie otrzymał m.in. prezydent Polski Karol Nawrocki, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, premier Węgier Viktor Orban, ale także przywódca Rosji Władimir Putin.
Dziennik "Financial Times" podał, że amerykańscy urzędnicy przedstawili pomysł, by Rada Pokoju zajęła się także innymi konfliktami na świecie, tym wojną w Ukrainie i sytuacją w Wenezueli.
Jak twierdzi jedno ze źródeł gazety, administracja Trumpa postrzega Radę jako "potencjalny substytut ONZ, (...) rodzaj równoległego, nieoficjalnego organu zajmującego się konfliktami również poza Gazą".

















