Tusk reaguje na słowa prezydenckiego ministra. "Nie pozwolę na to"
"Ludzie PiS i Karola Nawrockiego chcą wplątać Polskę w wojnę na Bliskim Wschodzie. Nie pozwolę na to" - napisał Donald Tusk, reagując na słowa prezydenckiego ministra Marcina Przydacza, które padły w programie "Polityczny WF z gościem" na antenie Polsat News. Wcześniej polityk starł się słownie z Romanem Giertychem. Na wpis Tuska odpowiedział Pałac Prezydencki, a także sam zainteresowany.

Wpis szefa rządu opublikowany został chwilę po godzinie 14 na platformie X. Donald Tusk odniósł się w nim do słów prezydenckiego ministra Marcina Przydacza.
Polityk w programie "Polityczny WF z gościem"na antenie Polsat News stwierdził, że część zachodnich sojuszników USA, dysponujących odpowiednią flotą morską, powinna wesprzeć Amerykanów w odblokowaniu cieśniny Ormuz.
- Nie tylko w imię własnego interesu, to jest jasne, jeśli zostanie odblokowana cieśnina Ormuz, to spadną ceny energii, natomiast też w imię solidarności euroatlantyckiej - tłumaczył.
Bliski Wschód. Donald Tusk reaguje na słowa Marcina Przydacza
Według lidera Koalicji Obywatelskiej, słowa polityka PiS to ewidentne wzywanie do zaangażowania polskich żołnierzy w wojnę w Iranie.
"Ludzie PiS i Karola Nawrockiego chcą wplątać Polskę w wojnę na Bliskim Wschodzie. Nie pozwolę na to. Przydałby się wam, nie tylko dziś, kubeł zimnej wody na głowę" - napisał.
Na reakcję ze strony Pałacu Prezydenckiego szef rządu nie musiał długo czekać. Na jego wpis odpowiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
"Donald Tusk postanowił wykorzystać świąteczną atmosferę do szerzenia kolejnych manipulacji w mediach społecznościowych. Widać inaczej nie potrafi spędzać Świąt Wielkanocnych. Pozostaje współczuć pogubionemu i coraz bardziej oderwanemu od rzeczywistości Premierowi" - napisał Leśkiewicz.
"Jeszcze niedawno w drugim wagonie, dziś sam na pustym peronie, z którego pociąg dawno już odjechał" - dodał rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego.
Do wpisu premiera odniósł się również Marcin Przydacz. "Tylko prawda jest ciekawa. Coś obok czego Premier RP i jego klakierzy nawet nie stali" - napisał szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta.
Spięcie Giertycha z Przydaczem. "Jak mu podajesz snusa"
Na słowa, które padły w programie "Polityczny WF z gościem" zareagował także Roman Giertych, który stwierdził, że "Przydacz nawołuje do udziału w wojnie w Iranie.
"Proponuję wysłać im tam cały PiS. Niech Walczą o Ormuz" - czytamy.
Wpis szybko spotkał się z ripostą Marcina Przydacza.
"Mało zrozumiałeś, Romek. Ale jakoś mnie to nie dziwi. Wszak rozmowa jest tu o zachodnioeuropejskiej flocie, anie ruskiej antyunijnej kawalerii. (Alert: sprawdzają czy konie nie mdleją!) Tym, którzy odpadną zostaje tylko hejt i nienawiść siana każdego dnia" - odpowiedział.
Słowa prezydenckiego ministra nie zostały bez odpowiedzi ze strony posła Koalicji Obywatelskiej.
"Posłuchaj chłopcze. Na 'ty' to mów sobie do Karola jak mu podajesz snusa. A co do faktów. Wie Pan dobrze (a jak nie to tym gorzej), że akurat z krajów NATO to Polska i Francja ma najwięcej nowoczesnych okrętów do rozminowywania. Udział Europejczyków oznaczałby więc udział Polski" - napisał.












