Tusk odpowiada na sugestię prezydenta. "Krok za daleko"
"Publicznie wyrażona przez pana prezydenta Dudę sugestia, że moglibyśmy oddać naszą polską miedź Amerykanom za ich wsparcie, to jednak krok za daleko" - ocenił w sieci premier Donald Tusk. W odpowiedzi Sebastian Kaleta z PiS określił szefa rządu "obrzydliwym kłamcą", chcącym skonfliktować Polskę z USA.

Wpis Donalda Tuska jest odpowiedzią na słowa Andrzeja Dudy w wywiadzie udzielonym w USA dla stacji TVN24.
Prezydent dostał pytanie, czy w związku z ostatnimi wydarzeniami nie zachodzi obawa, że pewnego dnia Trump powie: "Chcecie amerykańskich wojsk w Polsce? Oddajcie mi swoją miedź". Duda odpowiedział, że jest spokojny.
Premier krytycznie o słowach prezydenta. Odpowiedział mu poseł PiS
"Publicznie wyrażona przez pana prezydenta Dudę sugestia, że moglibyśmy oddać naszą polską miedź Amerykanom za ich wsparcie, to jednak krok za daleko" - przekazał premier Tusk na platformie X.
Na słowa premiera odpowiedział Sebastian Kaleta z PiS. "Jest pan obrzydliwym kłamcą! Atakuje pan prawie codziennie prezydenta Trumpa. A teraz rzuca fałszywe oskarżenia na JEDYNEGO człowieka wśród polskich władz, który ma z nim świetne relacje. WSTYD!" (pisownia oryginalna) - przekazał parlamentarzysta.
Dalej zastanawiał się, dlaczego Tusk "pcha Polskę do konfliktu z USA". "Tylko Niemcy tego chcą" - zauważył.
Andrzej Duda mówił o Donaldzie Trumpie. Poruszył temat polskiej miedzi
- No, jeżeli prezydent Donald Trump będzie w takiej sytuacji, że wyda na wsparcie dla Polski setki miliardów dolarów, to trudno mi powiedzieć, jakie będzie miał wobec nas oczekiwania. Natomiast póki co takiej sytuacji nie mamy - mówił na antenie TVN24 prezydent Duda.
Dalej podkreślał, że "to raczej on (Trump - red.) ma zobowiązania wobec Polski". - Dlatego jesteśmy pokazywani przez prezydenta Donalda Trumpa jako przykład państwa, które odpowiedzialnie postępuje w zakresie własnego bezpieczeństwa - wskazywał.
Przypomnijmy, rozmowa została przeprowadzona w sytuacji procedowania amerykańsko-ukraińskiej umowy dotyczącej metali ziem rzadkich.
Na razie nie doszło do porozumienia między Waszyngtonem i Kijowem. W piątek do Białego Domu przyjechał Wołodymyr Zełenski. Spotkanie w Gabinecie Owalnym niespodziewanie przybrało formę awantury. Donald Trump oskarżał swojego ukraińskiego odpowiednika o chęć wywołania III wojny światowej.
----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










