Tusk odniósł się do ewakuacji Polaków. Pilny apel premiera
- Ciągle dość duże grupy decydują się na wylot turystyczny w państwa zagrożonego regionu. Kto nie musi, niech nie leci - powiedział Donald Tusk, odnosząc się do ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Szef MSZ Radosław Sikorski przekazał, że będzie zabiegał o to, by jak najwięcej samolotów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wylądowało w Warszawie.

W skrócie
- Donald Tusk zaapelował do Polaków, by nie podróżowali na Bliski Wschód, jeśli to nie jest konieczne, podkreślając gotowość władz do ewakuacji.
- Premier poinformował, że trwa realizacja transportu lotniczego z medycznym priorytetem dla poważnie chorej Polki, a w razie możliwości ewakuowane będą także inne osoby.
- Radosław Sikorski przekazał, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich planowane są loty, z których część mogłaby trafić do Warszawy, a decyzje o ewentualnych ewakuacjach będą podejmowane w zależności od bezpieczeństwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W siedzibie Ministerstwa Spraw Zagranicznych z udziałem premiera Donalda Tuska odbyło się spotkanie Zespołu Koordynacyjnego w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie.
- Te nasze przygotowania do akcji pomocy, dlatego że nasza praca toczy się już od soboty, one są bardziej zaawansowane niż państw najbardziej zaangażowanych w konflikt - przekazał szef polskiego rządu.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Donald Tusk apeluje do Polaków
- Wiem, że zespół przygotował wszystkie potrzebne narzędzia. Samoloty są do dyspozycji, samoloty i rządowe, i samoloty wojskowe. Jeszcze raz chcę powtórzyć to, żeby wszyscy nasi obywatele dobrze to zrozumieli. Z polskiej strony zespół koordynujący przygotował wszystkie narzędzia, które są niezbędne do pomocy Polakom, którzy utknęli tam, ale skuteczna akcja wymaga koordynacji bardzo wielu składowych, które nie zawsze są zależne od polskiego rządu - mówił premier Donald Tusk.
Szef rządu dodał, że dobrze wygląda współpraca z biurami podróży i cywilnymi liniami lotniczymi, ale apeluje o rozsądek do wszystkich, którzy zamierzają wybrać się na Bliski Wschód.
- Jeśli ktoś naprawdę nie musi tam lecieć, to niech nie leci. Ja wiem, że to może być związane z konsekwencjami finansowymi, no ale warto mieć świadomość, że za chwilę ten, kto leci dzisiaj, jutro będzie być może czekał na pomoc państwa i będzie chciał się ewakuować, więc zwracam się do wszystkich jeszcze raz: Kto nie musi, niech nie leci - zaznaczył.
Samoloty z Polski na Bliski Wschód. Jest decyzja ws. chorej Polki
- Decyzja o wysłaniu transportu lotniczego dla potrzebujących ze względu na stan zdrowia jest już w realizacji. W ciągu kilkunastu godzin samolot z medycznym priorytetem powinien wylądować w Omanie - dodał premier.
Przekazał, że oczekuje na to między innymi poważnie chora Polka, która wymaga transportu do ojczyzny.
Jak stwierdził, "jeśli samolot poleci po chorych, a będzie także miejsce dla zdrowych - w miarę możliwości ewakuujemy każdego, kto będzie tego potrzebował".
- Musimy traktować wszystkich bez wyjątku, jako naszych obywateli, którzy potrzebują w tej trudnej sytuacji pomocy państwa - koniec, kropka - zaapelował do ministrów.
Radosław Sikorski: Zabiegamy o to, by samoloty z ZEA przyleciały do Warszawy
- Ku końcowi ma się ewakuacja naszych obywateli z terenu Izraela i Jordanii. Z obu tych krajów dobre kilkaset osób zostało wywiezionych drogą lądową z pomocą naszych konsuli jednym przejściem granicznym w Akabie do Egiptu. Lotniska w Egipcie są otwarte - mówił z kolei minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Szef polskiej dyplomacji dodał: Bardziej skomplikowana sytuacja jest w Libanie, a największe skupisko naszych obywateli mamy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W ZEA, w Bahrajnie, w Kuwejcie nasi obywatele są gośćmi tamtych rządów.
- Z tego, co wiemy na tą minutę, bo sytuacja zmienia się co chwila, Emiraty planują w najbliższych dniach wylot około 100 samolotów swoimi liniami i zabiegamy o to, aby jak największa proporcja z nich przyleciała także do Warszawy - dodał wicepremier.
- Plus, jak pan premier już powiedział, zespół pod kierownictwem ministra Rudnickiego ze wsparciem MSZ sugeruje, aby odbyć lot medyczny do Omanu. Mamy zgromadzonych na tą minutę 57 osób, z których 55 jeszcze przebywa w Emiratach, a dwie już są w Omanie - podsumował Sikorski.
Wojna w Iranie. Władysław Kosiniak-Kamysz o możliwościach ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu
- Wszystkie polskie kontyngenty wojskowe, ponad 400 żołnierzy, działają cały czas w stanie najwyższych klauzul bezpieczeństwa, największych poziomów bezpieczeństwa. Oni służą pomocą tam na miejscu, jeżeli pomoc przy ewakuacji będzie wymagała ich zaangażowania i wsparcia - na pewno będzie to udzielane - przekazał minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Pan premier zwrócił uwagę na możliwości transportowe. One są planowane, ale one będą podejmowane ostatecznie dopiero kiedy te sloty, te możliwości startu, lądowania będą na tyle bezpieczne, żeby cała operacja mogła się odbyć, żeby nie doszło do sytuacji, w której nasze samoloty dolecą, ale nie będą mogły wrócić, bo to by było jeszcze trudniejsze - dodał wicepremier.














