Tusk komentuje weto Nawrockiego. "Upiorny pojedynek prezydenta z kibicami"
- Współodpowiedzialność za państwo to nie jest partyjna gra ani jakieś ambicjonalne kaprysy - powiedział Donald Tusk. Premier odniósł się w ten sposób do kwestii ślubowania sędziów TK, którego Karol Nawrocki dotychczas nie odebrał. Szef rządu skomentował także ostatnie weto, które jego zdaniem "przerodziło się w upiorny pojedynek między prezydentem a kibicami".

W skrócie
- Donald Tusk stwierdził, że ślubowanie sędziów TK jest obowiązkiem prezydenta i nie zależy od jego kaprysu.
- Premier skomentował weto prezydenta dotyczące nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, określając sytuację jako "upiorny pojedynek między prezydentem a kibicami".
- Donald Tusk przyznał, że nie otrzymał informacji o wizycie Karola Nawrockiego u Viktora Orbana i wyraził rozczarowanie postawą prezydenta.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Stoimy na stanowisku, które jest chyba dość logiczne, że prezydent nie ma tutaj możliwości wyboru, bo to nie jest kwestia kaprysu prezydenta - powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej.
Jak dodał, prawnicy wskazani przez Sejm "zostali wybrani i są sędziami". Przypomnijmy, Sejm wybrał sześć osób na nieobsadzone miejsca w Trybunale Konstytucyjnym.
Ślubowanie sędziów TK. Tusk: Tak czy inaczej złożą przysięgę
- Tak czy inaczej przysięgę złożą. Jestem przekonany, że prędzej czy później dotrze do prezydenta, że współodpowiedzialność za państwo to nie jest partyjna gra ani jakieś ambicjonalne kaprysy - dodał.
W ocenie premiera Karol Nawrocki powinien podjąć decyzję "zgodnie z przepisami konstytucji, szybko i sprawnie", poza "politycznymi pretensjami". - Będą sędziami tak czy inaczej - zapewnił szef rządu.
W trakcie konferencji prasowej premier skomentował także ostatnią wizytę Karola Nawrockiego u premiera Viktora Orbana oraz zawetowanie przez prezydenta nowelizacji Kodeksu postępowania karnego.
- Mówimy o lex kibic? Zaskakująco dla wszystkich chyba, dla mnie też, cała ta sprawa z KPK zamieniła się w formę jakiegoś, upiornego dość w formie i treści, pojedynku między kibicami a prezydentem. Nie moja sprawa szczerze powiedziawszy - stwierdził.
Donald Tusk o wecie prezydenta. "Upiorny pojedynek z kibicami"
Jak dodał Tusk, zapowiedziana przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego próba przełamania weta stanowi "szanse", aby naprawić skutki "dramatycznie złych rządów" Zbigniewa Ziobry.
- Sam jestem ciekawy, czy po decyzji marszałka (...) pójdą po rozum do głowy ci, którzy wspierali prezydenta - podkreślił.
- Jeżeli nie uda nam się przełamać weta, to nie będzie tych zmian, a prezydent dalej będzie czytał dziwne transparenty na meczach - zaznaczył premier.
Nowelizacja prawa zakładała m.in., że nie będzie można zastosować tymczasowego aresztu w przypadku, gdy popełnione przestępstwo zagrożone jest dwuletnią lub krótszą karą pozbawienia wolności. Ustawa zabraniała również wykorzystania w sprawie dowodów uzyskanych za pomocą czynu zabronionego - tłumaczył dziennikarz Interii Łukasz Szpyrka.
Kodeks nie ma nic wspólnego ze sportem, ale w środowisku kibicowskim znajduje się wielu ludzi z półświatka, którzy liczyli na inną decyzję Nawrockiego.
Nawrocki pojechał do Orbana. Tusk komentuje
W kontekście wizyty Nawrockiego w Budapeszcie Tusk stwierdził, że nie otrzymał informacji od Pałacu Prezydenckiego na temat jej przebiegu. Podkreślił także, że Viktor Orban utrzymuje coraz bardziej prorosyjski kurs, a spotkanie z głową państwa nic w tym względzie nie zmieniła.
- Ja tak ostrych wypowiedzi chyba na Kremlu nie słyszałem (...). Premier Orban już nawet nie udaje - powiedział, dodając, że nie rozumie postawy prezydenta. - Jest mi bardzo przykro, że, czy ze względu na brak kompetencji, czy ze względu na swoje poglądy (...), pan prezydent zdecydował się jechać do Budapesztu - zaznaczył.
Donald Tusk potwierdził także, że spotka się w kwietniu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Rozmowy zaplanowano w Gdańsku.














