W skrócie
- Donald Tusk nie wykluczył, że Marcin Romanowski może być przykładem zdrady narodowej oraz współpracy z wrogami Polski - sformułowań tych użył, komentując doniesienia, że polityk może przebywać w prorosyjskim Naddniestrzu.
- Polska współpracuje z władzami Mołdawii w celu sprawdzenia doniesień o pobycie Marcina Romanowskiego w Naddniestrzu, a polska policja wystąpiła o pomoc w ściganiu.
- Pełnomocnik Romanowskiego zapowiedział wniosek o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania oraz potwierdził złożenie przez polityka pisma o wydanie listu żelaznego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Tusk został podczas konferencji prasowej zapytany o informacje dotyczące możliwego pobytu Marcina Romanowskiego w Naddniestrzu. Premier podkreślił, że nie wie, czy doniesienia te są prawdziwe.
- Mi wygodnie byłoby powiedzieć: tak, oczywiście wierzę panu pełnomocnikowi, czy panu Romanowskiemu, i wierzę w to, że jest w Naddniestrzu, chociaż to rzeczywiście brzmi nieprawdopodobnie - powiedział.
Premier zaznaczył, że nie ufa zapewnieniom Romanowskiego ani jego pełnomocnika. - Patrząc na to, co wyprawiają ci ludzie, każdy najczarniejszy scenariusz jest możliwy - stwierdził.
Donald Tusk o Marcinie Romanowskim. "Wyjątkowo paskudne"
Tusk nawiązał również do sprawy sędziego Tomasza Szmydta (zbiegłego na Białoruś - red.), po czym ostro skomentował możliwość pobytu Romanowskiego w Naddniestrzu.
- Nie wykluczam, że pan Romanowski po prostu jest kolejnym przykładem takiej wprost zdrady narodowej i korzystania z pomocy wrogów naszej ojczyzny. I to jest wyjątkowo paskudne. Ja nie mogę tego wykluczyć, ale nie mogę tego potwierdzić - powiedział premier.
Szef rządu poinformował jednocześnie, że polska strona współpracuje z władzami Mołdawii. Celem jest zweryfikowanie informacji dotyczących miejsca pobytu byłego wiceministra.
- Będziemy starali się sprawdzić i działać, jeśli otrzymamy jakąś wiedzę, która potwierdzi miejsce pobytu pana Romanowskiego - zapowiedział.
Marcin Romanowski poszukiwany. Polska policja zwróciła się do Mołdawii
Wcześniej Polsat News ustalił, że polska policja wysłała do strony mołdawskiej wniosek o współpracę w ściganiu Marcina Romanowskiego. O nawiązanie kontaktu wystąpiły Komenda Stołeczna Policji i Centralne Biuro Śledcze Policji.
Polscy funkcjonariusze chcą ustalić, czy Romanowski rzeczywiście przebywa w Naddniestrzu. Polityk wysłał do Sądu Okręgowego w Warszawie pismo, w którym zawnioskował o wydanie listu żelaznego. Zarówno stopka listu, jak i stemple pocztowe wskazują, że korespondencję nadano w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza.
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak potwierdził Interii, że Romanowski podał w korespondencji konkretny adres swojego pobytu w Tyraspolu.
Naddniestrze jest separatystycznym regionem Mołdawii pozostającym pod silnym wpływem Rosji. Kontrola władz w Kiszyniowie nad tym terytorium jest ograniczona, a w regionie stacjonuje rosyjskie wojsko.
Pełnomocnik Marcina Romanowskiego chce uchylenia ENA
Pełnomocnik Romanowskiego Bartosz Lewandowski zapowiedział złożenie wniosku o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego za politykiem.
"Potwierdzam fakt złożenia przez mojego Klienta wniosku o wydanie listu żelaznego i złożenia oświadczenia o przebywaniu poza terytorium Unii Europejskiej" - przekazał Lewandowski.
Zdaniem adwokata nie ma podstaw do dalszego utrzymywania Europejskiego Nakazu Aresztowania. Zapowiedział, że wystąpi o jego uchylenie.
















