Tusk i Duda o działaniach Żurka. "Rozgrzewka" kontra "bimber z Podlasia"
"Rozgrzewką" nazwał działania Waldemara Żurka premier Donald Tusk. Swoją oceną ruchów ministra sprawiedliwości podzielił się niedługo później Andrzej Duda. Prezydent zamieścił filmik sugerujący "pojedynek" nowego szefa resortu z "bimbrem z Podlasia". Z jego wpisu dowiadujemy się natomiast, iż Żurek występuje "w roli koronawirusa".

W skrócie
- Premier Donald Tusk, otwiera się w nowym oknie ocenia działania ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka jako rozgrzewkę, a prezydent Andrzej Duda reaguje na nie humorystycznym filmikiem porównującym Żurka do 'koronawirusa' w obliczu walki z 'bimbrem z Podlasia'.
- Waldemar Żurek przeprowadza szereg zmian personalnych w Ministerstwie Sprawiedliwości, odwołując licznych delegatów, prezesów sądów i członków Rady Programowej KSSiP.
- Nowy minister zapowiada walkę z fałszerstwami wyborczymi oraz aktywne reagowanie na zgłoszenia obywatelskie dotyczące nieprawidłowości w liczeniu głosów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Nie wiem, skąd tyle wrzawy wokół działań ministra Żurka. Przecież to dopiero rozgrzewka" - ocenił w czwartek premier Donald Tusk.
Wpis prezydenta Andrzeja Dudy dotyczący ministra sprawiedliwości pojawił się natomiast w sieci około godzinę później. Głowa państwa zamieściła filmik, na którym zobaczyć można dwóch mężczyzn przed walką. Jeden z nich podpisany jest jako "koronawirus", a drugi jako "bimber z Podlasia".
Andrzej Duda zamieścił filmik. Waldemar Żurek "w roli koronawirusa"
Mężczyzna podpisany jako "koronawirus" popisuje się akrobatycznymi umiejętnościami, rozgrzewając się przed pojedynkiem. W pewnym momencie "bimber z Podlasia" spektakularnie nokautuje go, ignorując jego skoki i przewroty.
"Pamiętacie ten filmik z czasów pandemii? Dziś w roli 'koronawirusa' minister Żurek. Panie premierze" - porównał prezydent.
Nagranie skomentował na antenie Polsat News Grzegorz Schetyna. - Znam ten film z Twittera. Nie wiem kim jest minister Żurek, czy jest tym, który tak spokojnie oczekuje na zakończenie tańca tego drugiego boksera. Trudno mi powiedzieć, proszę zapytać może przedstawicieli Kancelarii Prezydenta - mówił prowadzącemu.
Pierwsze działania Waldemara Żurka w Ministerstwie Sprawiedliwości
Waldemar Żurek zwołał w czwartek konferencję prasową, podczas której opowiedział o czynnościach, jakie podjął od czasu przejęcia resortu sprawiedliwości po Adamie Bodnarze.
Wskazał, że odwołał z delegacji ministerstwa dziewięć osób oraz 46 prezesów i wiceprezesów sądów w całym kraju. Poinformował też, że wystąpił do ministra spraw wewnętrznych o rozważenie odwołania 44 sędziów pełniących funkcję komisarzy wyborczych.
Oprócz tego cofnął cywilne powództwa przeciwko skarbowi państwa i odwołał członków Rady Programowej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, którzy - w jego przekonaniu - nie spełniają przesłanek do zasiadania w niej.
Żurek powiadomił, że podniósł o tysiąc złotych netto stawkę dla aplikantów w KSSiP, "bo sytuacja stawała się dramatyczna, jeśli chodzi o młodych prawników, którzy kształcą się i chcą zostać w tym kraju".
Żurek o fałszerstwach wyborczych: Nie można dopuścić do tego, że będą akceptowane
Waldemar Żurek zapewnił, że poświęci uwagę wszystkim doniesieniom obywatelskim, które wskazują, że "mogło dojść do nieprawidłowości w procesie liczenia głosów". Poinformował, że skierował pismo do PKW z opisem wyniku badań prokuratorów w tej kwestii.
- Obywatela nic bardziej nie irytuje niż to, że usłyszał, że wynik z jego komisji był inny, ale na stronach internetowych PKW dalej widzi, że wynik jest taki, jak przed doniesieniem o fałszerstwie - mówił.
Żurek wskazał, że nie można dopuścić do sytuacji, w której fałszerstwa wyborcze stają się akceptowane. - Jeżeli ten system jest niedobry i da się te fałszerstwa czynić, to musimy natychmiast uruchomić już procedury związane ze zmianami legislacyjnymi, które poprawią ten system - powiedział.













