Reklama

Reklama

Trzaskowski: PiS próbuje zamknąć oczy i schować głowę w piach

Nie zgadzamy się na przyjmowanie imigrantów, PO chciałaby pomóc uciekającym przed prześladowaniami i śmiercią - podkreślił poseł Platformy Rafał Trzaskowski. Sekretarz stanu w KPRM Paweł Szefernaker zauważył, że gdyby PiS nie przejęło władzy, byłby dzisiaj problem uchodźców w Polsce.

W ubiegłym tygodniu rzeczniczka PiS Beata Mazurek podczas konferencji prasowej skierowała cztery pytania do polityków PO, jedno z nich dotyczyło tego, czy Platforma zgodzi się na przyjęcie migrantów. W środę na konferencji prasowej lider PO Grzegorz Schetyna powiedział: "Nie będziemy przyjmować nielegalnych migrantów". 

Z kolei we wtorek Schetyna powiedział TVP Info, że Platforma nie jest za przyjęciem uchodźców. 

"Pani rzecznik Mazurek sformułowała pytanie, czy chcemy przyjmować imigrantów. To oczywiście krótka odpowiedź brzmi: nie, nie zgadzamy się na przyjmowanie imigrantów, zwłaszcza w nielimitowanej liczbie i to jest po prostu kłamstwo Prawa i Sprawiedliwości" - mówił w TVN24 Trzaskowski, który w rządzie Ewy Kopacz był wiceministrem spraw zagranicznych, odpowiedzialnym za kwestie europejskie.

Reklama

Według niego sytuacja jest obecnie inna. "Jeżeli spojrzymy na to, jacy dzisiaj trafiają ludzie do Włoch, to są ludzie z Afryki równikowej, którzy nie mają szansy na status uchodźcy. Grzegorz Schetyna ma rację, w tej chwili problem się zmienił" - uważa Trzaskowski.

"Natomiast jeśli się mnie pan spyta, czy kobietom i dzieciom, które są w obozach dla uchodźców, gdzie jest potwierdzona tożsamość, którzy uciekają przed prześladowaniami i śmiercią - widzimy co się dzieje w Aleppo - czy tym ludziom Platforma Obywatelska chciałaby pomóc - tak, tym ludziom tak i to nas odróżnia od Prawa i Sprawiedliwości, które próbuje zamknąć oczy i schować głowę w piach" - powiedział Trzaskowski.

Sekretarz stanu w KPRM Paweł Szefernaker zarzucił Platformie wielogłos w sprawie uchodźców. "To pan zgodził się na to, żeby wbrew naszym partnerom z Grupy Wyszehradzkiej zgodzić się na relokację uchodźców w Polsce, to pan jest symbolem tej polityki" - podkreślał. 

"Gdyby Prawo i Sprawiedliwość nie przejęło władzy w Polsce, to rzeczywiście byłby dzisiaj problem uchodźców, ale problemu uchodźców dzisiaj w Polsce nie ma, bo rząd od początku jasno stawia swoje stanowisko" - dodał Szefernaker.

Dwa lata temu ówczesny rząd Ewy Kopacz zaakceptował unijną decyzję o podziale 120 tys. uchodźców, docierających do Europy. Polsce miało przypaść ponad 6 tys. uchodźców.

Reklama

Reklama

Reklama