Tragiczny wypadek polskiego autokaru, kierowca ucina spekulacje. "Proszę tego nie słuchać"

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Dźwig podnosi przewrócony autokar, na miejscu pracują ratownicy i technicy zabezpieczający teren.
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Drugi kierowca ucina spekulacje (zdj. ilustracyjne)ZOLTAN MATHEPAP/EPA

W skrócie

  • Po wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób, drugi kierowca zaprzeczył doniesieniom o wielokrotnym koziołkowaniu pojazdu.
  • Jak poinformował, autokar zsunął się po stromym nasypie i przewrócił na bok, a w miejscu zdarzenia brakowało barierek ochronnych.
  • Według kierowcy pasażerowie rzadko zapinali pasy bezpieczeństwa, a w pierwszych godzinach po wypadku pomocą służyli wolontariusze i węgierska Polonia.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Wypadek autokaru na Węgrzech. Kierowca ucina spekulacje

Zobacz również:

Tragiczny wypadek na Węgrzech. Kierowca autokaru zdradził szczegóły

Katastrofa autokaru z pielgrzymami. "Bardzo rzadko się zapinali"

Zobacz również:

"Polityczny WF": Nawrocki ułoży nowy rząd? Chce rozdać karty w 2027 INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?