Adrian Zandberg pojawił się przy mównicy w Sejmie w trakcie dyskusji nad kandydaturami do Trybunału Konstytucyjnego. Kandydatem popieranym przez Koalicję Obywatelską jest były minister w rządzie Donalda Tuska - Maciej Berek. Ostatecznie Sejm poparł właśnie tę kandydaturę, otwiera się w nowym oknie
- Panie premierze, coś panu przyniosłem - rozpoczął swoje wystąpienie lider partii Razem, stawiając przed sobą na panelu zdjęcie z protestów z 2016 roku w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
Zandberg uderza w Tuska, przyniósł zdjęcie. "Panie premierze..."
- Nie wiem, czy pan pamięta, 2016 rok, kiedy pisowcy zaatakowali TK, miasteczko przed KPRM, tysiące ludzi na ulicach, potem łańcuch świateł, wielkie zgromadzenia przed Pałacem Prezydenckim. Pamięta pan, panie premierze - zwrócił się Zandberg do Tuska.
- Panie premierze, ci ludzie nie wychodzili, żeby jedni zastąpili drugich, wychodzili w obronie wartości, ci ludzie, my, wychodziliśmy w obronie zasad. Dzisiaj tą decyzją, zgłaszając ministra do TK, pan po prostu tych ludzi zdradza, występuje pan przeciwko tym wartościom - stwierdził ostro lider Razem.
- Panie premierze, zostawiam panu to zdjęcie, niech pan na nie patrzy, głosując za wyborem swojego przybocznego do Trybunału - powiedział Zandberg na koniec.


Burza o kandydaturę Berka do TK. Matysiak: Nie jest wam wstyd?
Zandbergowi wtórowała także niezrzeszona posłanka Paulina Matysiak. Zacytowała ona na początek zapis z ustawy, który wskazuje, kto może zostać sędzią TK. Pytała, co zmieniło się, że popierane przez koalicję wnioski o odpolitycznienie TK teraz nie mają racji bytu. - Został wam tylko rok, więc trzeba wepchnąć swoją osobę, swojego polityka do TK - grzmiała z mównicy.
- To, co państwo robicie, to jest po prostu skandal, skandal! Nie jest wam wstyd? - zwróciła się do rządzących. - Jeszcze jedna rzecz, przeciwko tej kandydaturze (Berka - red.) protestuje łącznie dziewięć organizacji pozarządowych, które zajmują się praworządnością. To są organizacje, na które wielokrotnie strona dzisiaj rządząca się powoływała - przekazała Matysiak.
Donald Tusk o kandydaturze Macieja Berka
Donald Tusk, otwiera się w nowym oknie sprawę kandydatury Berka komentował na Campusie Polska Przyszłości. Premier odpowiedział jednemu z pytających, że bierze za tę sprawę pełną odpowiedzialność, bo chce mieć pewność "że we wrześniu nasi sędziowie wejdą do gmachu Trybunału Konstytucyjnego, i że będzie to zgodne z prawem".
- Może nie będzie estetycznie, może część z was się na mnie obrazi, ale pomyślcie, czy więcej z was nie obrazi się na mnie, jeśli będę stał z rozdziawioną gębą, że nic się nie da zrobić i dalej Święczkowski (prezes TK - red.) będzie pomiatał naszymi sędziami - mówił Tusk.
- On nie ma nic wspólnego z polityką (...), nie należał do żadnej partii politycznej - podkreślał premier, broniąc kandydatury Berka. Berek jest radcą prawnym, doktorem nauk prawnych. Do niedawna pełnił funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.














