Reklama

Reklama

TK: Zapis o immunitetach parlamentarzystów - konstytucyjny

Zgodny z konstytucją jest zapis obejmujący immunitetem parlamentarnym "inną działalność związaną nieodłącznie ze sprawowaniem mandatu" - orzekł w czwartek Trybunał Konstytucyjny.

Trybunał Konstytucyjny w pełnym 10-osobowym składzie publicznie ogłosił orzeczenie po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich, na podstawie ustawy o TK z czerwca 2015 r. TK wyjaśnił, że to konsekwencja wyroku z 9 marca, który uznał niekonstytucyjność noweli ustawy o TK autorstwa PiS z grudnia 2015 r. Dodano, że wyroki TK mają moc ostateczną od chwili ich ogłoszenia na sali rozpraw. Prezes TK Andrzej Rzepliński oświadczył, że "wyrok podlega ogłoszeniu w 'Dzienniku Ustaw'".   

W 2014 r. ówczesna RPO Irena Lipowicz wniosła do TK o zbadanie, czy zapis ustawy z 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora, że immunitetem objęta jest "także inna działalność związaną nieodłącznie ze sprawowaniem mandatu", stanowi nieuzasadnione rozszerzenie immunitetu w stosunku do zapisu konstytucji.   

Reklama

Konstytucja stanowi, że immunitet obejmuje "działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu". 

Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora głosi: "Poseł lub senator nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu. Za taką działalność poseł lub senator odpowiada tylko przed Sejmem lub Senatem. Działalność, o której mowa w ust. 1, obejmuje zgłaszanie wniosków, wystąpienia lub głosowania na posiedzeniach Sejmu, Senatu lub Zgromadzenia Narodowego oraz ich organów, na posiedzeniach klubów, kół i zespołów poselskich, senackich lub parlamentarnych, a także inną działalność związaną nieodłącznie ze sprawowaniem mandatu".   

RPO: Naruszenie konstytucyjnej zasady równości

Według RPO pojęcie tej "innej działalności" budzi wątpliwości i narusza konstytucyjną zasadę równości, bo takie odstępstwo od równego traktowania nie ma uzasadnienia w żadnych wartościach i normach konstytucyjnych. Według RPO zakwalifikowanie danego działania jako wchodzącego bądź niewchodzącego w zakres sprawowania mandatu nie zostało uregulowane w przepisach w sposób precyzyjny i niebudzący wątpliwości.   

Taka sytuacja stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawnego, z której wynika m.in. zasada przyzwoitej legislacji - uznała RPO. Jej zdaniem RPO efektem jest też ograniczenie prawa do sądu osób trzecich, które nie mogą np. dochodzić roszczeń o ochronę dóbr osobistych wobec parlamentarzystów.   

Wiceprokurator generalny: Zgodne z konstytucją

W piśmie do TK z 2014 r. wiceprokurator generalny Robert Hernand wniósł o uznanie zgodności zaskarżonego przepisu z konstytucją. Ocenił, że "inna działalność" to aktywność ściśle parlamentarna, do której uprawniony jest wyłącznie poseł lub senator - a nie działalność niezwiązana bądź luźno związana ze sprawowaniem mandatu, choćby nawet miała miejsce na terenie Sejmu czy Senatu. Podobny wniosek zawierało stanowisko dla TK, przesłane w 2015 r. przez Małgorzatę Kidawę-Błońską, ówczesną marszałek Sejmu.   

TK uznał, że kwestionowany zapis mieści się w ramach zapisanej w konstytucji "działalności wchodzącej w zakres sprawowania mandatu" i nie jest żadnym rozszerzeniem. Według TK także praktyka sądów co do wykładni pojęcia "inna działalność" jest konsekwentna i jednolita oraz nie skutkuje wątpliwościami.   

Uzasadnienie wyroku: Tożsame pojęcie

Jak uzasadniał sędzia TK Leon Kieres, kwestionowany przepis posługuje się w istocie tożsamym pojęciem, jak użyte w konstytucji. "Twierdzenie, że to pojęcie obejmuje inne zachowania niż te, które zawierają się w określeniu z konstytucji, nie znajduje wsparcia w brzmieniu kwestionowanego przepisu" - dodał sędzia. Podkreślił, że konstytucja nie definiuje pojęcia "działalności wchodzącej w zakres sprawowania mandatu", a jego dookreślenie musi odbywać się na tle innych przepisów ustawy zasadniczej.   

"Sens i potrzeba immunitetu parlamentarnego sięgają tak daleko, jak jest to niezbędne dla zapewnienia prawidłowego działania parlamentu jako organu i prawidłowego wykonywania mandatu przez posła (senatora)" - oświadczył TK. 

Dlatego ocenił, że zakres immunitetu, zasady jego uchylania i zawieszania powinny być wyznaczane w takim tylko rozmiarze, w jakim wiążą się z ochroną izby i jej członków przed zewnętrznymi ingerencjami w działalność parlamentarną. "Ponadto chronione immunitetem zachowanie posła musi bezpośrednio i wprost wynikać z funkcji parlamentarzysty, a jego związek ze sprawowaniem mandatu nie może budzić wątpliwości"  - podkreślił TK.   

Wyrok zostanie opublikowany?

9 marca TK uznał, że nowela ustawy o TK autorstwa PiS - wprowadzająca m.in. nowe zasady orzekania w pełnym składzie oraz wyznaczania terminów rozpatrywania spraw - narusza konstytucję. Według rządu nie był to wyrok i dlatego nie będzie publikowany. Mimo to TK wydaje kolejne wyroki, choć przedstawiciele władz mówią, że TK ma orzekać zgodnie z grudniową nowelą. W początkach kwietnia prokurator generalny Zbigniew Ziobro napisał do TK, iż wobec rozpoznawania spraw z pominięciem grudniowej noweli, prokuratura nie może uczestniczyć w tego rodzaju działaniach.   

Na czwartkowym ogłoszeniu wyroku TK nie było przedstawicieli uczestników postępowania.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama