Reklama

Reklama

Tadeusz Ferenc zrezygnował z funkcji prezydenta Rzeszowa

- Przyszedł moment, że podjąłem decyzję o rezygnacji - powiedział na konferencji prasowej Tadeusz Ferenc, który w dniu swoich 81. urodzin ogłosił zamiar przejścia na polityczną emeryturę. Jednocześnie naznaczył następcę, którym miałby być Marcin Warchoł. - Panie ministrze, bardzo zależy mi na tym, by został pan prezydentem i ciągnął Rzeszów do przodu - powiedział Ferenc.

- Ponad 18 lat temu z państwa woli zostałem prezydentem Rzeszowa. Był to wspaniały czas, a to, jak przez ten czas zmieniło się miasto, to państwa zasługa. Bez tego niewiele by się udało osiągnąć. Powtarzałem, i nadal będę to czynił, że Rzeszów jest bogaty w mądrość jego mieszkańców. Przyszedł moment, że podjąłem decyzję o rezygnacji - powiedział Tadeusz Ferenc.

- W tym roku mija 65 lat mojej pracy zawodowej, a ponad 18 lat jako prezydent miasta. Coś się zaczyna i coś się kończy. Kiedyś trzeba było podjąć decyzję - tłumaczył.

- Praca dla naszego miasta była dla mnie zaszczytem i honorem. Jestem przekonany, że moim ukochanym miastem będzie teraz zarządzać odpowiedni człowiek - dodał Ferenc.

Reklama

Wyznaczył następcę

Tym człowiekiem ma być Marcin Warchoł, 42-letni polityk Solidarnej Polski, który do tej pory pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości. Jak zapowiedział na konferencji prasowej, zrzeknie się tego stanowiska. 

- Marcin Warchoł gwarantuje dalszy rozwój, dlatego bezwzględnie popieram ministra. Chciałbym, by był nowym prezydentem. Dla mnie jest osobą niezwykle aktywną. Panie ministrze, bardzo zależy mi na tym, by został pan prezydentem i ciągnął Rzeszów do przodu - powiedział Ferenc.

Warchoł odpowiedział na to: - To koniec epoki, która zapisze się w dziejach naszego miasta złotymi zgłoskami. Pragnę wyrazić żal i smutek z powodu pańskiej decyzji. Jednakże zostawia pan nasz Rzeszów jako lidera w wielu dziedzinach w skali ogólnokrajowej.

"Moją partią od dzisiaj jest Rzeszów"

Dotychczasowy wiceminister zapewnił, że będzie startował w wyborach jako kandydat "obywatelski, bezpartyjny i niezależny". 

- Rezygnuję z polityki warszawskiej na rzecz Rzeszowa. Chcę wykorzystać moje doświadczenie. Moją partią od dzisiaj jest Rzeszów. Jeżeli mieszkańcy mi zaufają, to pan prezydent będzie miał wpływ na dalsze losy Rzeszowa. Będzie dla mnie zaszczytem dalsza współpraca z panem, panie prezydencie. Zwycięskiej drużyny się nie zmienia. Pan prezydent zbudował kapitalny zespół ludzi, a z każdym z państwa chcę dalej współpracować. Będzie dla mnie wielką przyjemnością korzystać z państwa wiedzy i doświadczeń - mówił polityk.

Warchoł zapewnił, że prezydent Ferenc pozostanie honorowym gospodarzem miasta.

Zaznaczył jednocześnie, że nie został komisarzem, bo ta decyzja należy do premiera Mateusza Morawieckiego. Jest on więc pierwszym oficjalnym kandydatem na prezydenta Rzeszowa, z poparciem Ferenca.

Według kodeksu wyborczego wybory powinny odbyć się w ciągu 90 dni od daty zaistnienia przesłanki. Tą przesłanką jest rezygnacja Ferenca, choć obecnie w Polsce obowiązują warunki pandemiczne i wobec tego nie wiadomo, kiedy odbędą się wybory.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje