Reklama

Reklama

Szydło: Polski rząd wnikliwie przygląda się sytuacji w Hiszpanii

"Sytuacja w Hiszpanii jest trudna, polski rząd wnikliwie się jej przygląda. Hiszpania to kolejne państwo członkowskie UE, w którym są poważne problemy wewnętrzne - to budzi niepokój" - podkreśliła w programie "Gość Wiadomości" TVP Beata Szydło. Premier zabrała też głos w sprawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej i nowo wprowadzonej ustawy o sieci szpitali. Zapowiedziała również, że w najbliższych miesiącach rząd zaprezentuje pakiet rozwiązań dla emerytów.

Premier podkreśliła w programie "Gość Wiadomości" TVP, że polski rząd ma niezmienne stanowisko, jeżeli chodzi o sprawy wewnętrzne innych państw członkowskich UE. "My nie chcemy ingerować, nie ingerujemy w sprawy wewnętrzne państw członkowskich i również życzylibyśmy sobie, żeby inni postępowali dokładnie tak samo wobec Polski" - powiedziała szefowa rządu.

Szydło oceniła, że sytuacja w Hiszpanii jest trudna, a polski rząd wnikliwie się jej przygląda. "Kolejne państwo członkowskie w UE, w którym są poważne problemy wewnętrzne - to budzi niepokój" - dodała Szydło.

Reklama

Premier stwierdziła, że w niektórych państwach członkowskich UE, szczególnie w Europie Zachodniej, są różne problemy, jednak -  zaznaczyła - są to problemy wewnętrzne poszczególnych państw.

"Dzisiaj rząd hiszpański stoi przed bardzo dużym wyzwaniem i musi sobie z tym poradzić. Ja mogę tylko wyrazić nadzieję, że sytuacja się uspokoi" - podkreśliła Szydło.

"Rząd PiS konsekwentnie zmienia patologie"

Premier odniosła się również w "Gościu Wiadomości" TVP do tzw. ustawa dezubekizacyjnej, która w niedzielę weszła w życie. Pytana o cel tej ustawy, odpowiedziała, że jest nim "przywrócenie sprawiedliwości".

"Ustawa dezubekizacyjna to przywrócenie sprawiedliwości i zwrócenie uwagi, że państwo polskie nie pozwoli więcej na to, żeby osoby, które były ofiarami cierpiały, a oprawcy czerpali profity" - powiedziała w TVP Szydło. "Nie może być tak, że oprawcy mają większe uposażenie i praktycznie rzecz biorąc za swoje niecne czyny w ogóle nie zostali ukarani, a ofiary tych ludzi bardzo często na skraju nędzy musiały żyć" - podkreśliła szefowa rządu.

Według premier, przepisy te weszły w życie zbyt późno, a przez 28 lat "stare układy konserwowane przez III RP" przyzwalały na to, żeby osoby związane z aparatem bezpieczeństwa PRL otrzymywały wysokie emerytury.

"Rząd PiS wywiązuje się ze swoich zobowiązań wyborczych również i w tym zakresie, i konsekwentnie krok po kroku zmieniamy wszystkie te patologie, które były utrzymywane przez tyle lat" - powiedziała szefowa rządu. 

Premier zapowiada wsparcie dla emerytów

Beata Szydło zapowiedziała też w TVP, że w w najbliższych miesiącach rząd zaprezentuje pakiet rozwiązań, które wsparłyby emerytów i dałyby możliwość podwyższenia świadczeń emerytalnych.

Szefowa rządu zastrzegła, że im dłużej pracujemy, tym wyższe mamy emerytury. Dodała, że największą wartością reformy jest możliwość wyboru.

"Polacy dzisiaj mają wybór. Mogą decydować, czy w wieku 60 lat panie, a 65 lat panowie chcą odejść na emeryturę, czy nie" - powiedziała premier w TVP.

Według premier, największym wyzwaniem stojącym przed polskim rządem, jest podwyższanie emerytur, które - jak przyznała - nie są wysokie.

"Poza normalną waloryzacją, która następuje zgodnie z ustawą, chcemy przygotować też pakiet rozwiązań, które wsparłyby emerytów i dałyby też możliwość, by emerytury były wyższe. Ale to wymaga czasu i doprecyzowania. Myślę, że w najbliższych miesiącach taką ofertę przedstawimy" - zapowiedziała Szydło. 

Będą większe nakłady na służbę zdrowia

Szefowa rządu była również pytana, czy nowo wprowadzona ustawa o sieci szpitali zlikwiduje kolejki w szpitalnych oddziałach ratunkowych. 

"To jest oczywiście cel zmian systemowych, które wprowadzamy w służbie zdrowia, ale poza ustawą o sieci szpitali jest jeszcze bardzo ważna przygotowywana ustawa o POZ. Właśnie te dwie ustawy mają doprowadzić do tego, że (...) pacjent będzie miał pełne zabezpieczenie, pełną dostępność do lekarza, że nie będzie kolejek" - powiedziała szefowa rządu.

"Oczywiście myślimy już, w przyszłości, o zwiększeniu nakładów (...), bo to jest największe zadanie" - powiedziała premier. Zaznaczyła, że oprócz tego, konieczne jest uszczelnienie systemu, przez m.in. pełną informatyzację.

"Finanse publiczne są stabilne i bezpieczne"

Szydło zapewniła także, że finanse publiczne są stabilne i bezpieczne. Zapowiedziała, że w najbliższym czasie zaprezentowany zostanie wynik wykorzystania środków unijnych.

Premier stwierdziła, że sytuacja polskiego budżetu jest doskonała i zaznaczyła, że nadwyżka budżetowa na koniec sierpnia bieżącego roku wynosiła blisko 5 mld zł. "Pewnie do końca roku te wskaźniki nieco się zmienią, bo właśnie rusza intensywny proces inwestycyjny, ale możemy powiedzieć dzisiaj, że finanse publiczne są stabilne i bezpieczne" - powiedziała szefowa rządu.

Pytana o to, w jakich obszarach najbardziej potrzebne są obecnie inwestycje, odpowiedziała, że "z dużym impetem ruszają inwestycje drogowe i kolejowe". "To jest ten moment, który również jest bardzo obiecujący, jeżeli chodzi o realizację inwestycji ze środków unijnych w samorządach" - mówiła premier.

Szydło komentuje wyniki PiS w sondażach

Szydło pytana o dobre wyniki PiS w sondażach oceniła, że to wynik realizacji obietnic wyborczych.

"Jesteśmy wiarygodni, pokazaliśmy, że potrafimy dbać o finanse publiczne, że budżet pod naszymi rządami ma się doskonale, walczymy z patologiami, Polacy nam zaufali i nie zawiedliśmy ich zaufania" - powiedział Szydło.

"To nie znaczy, że możemy powiedzieć tak, że nie powinniśmy jeszcze więcej i jeszcze lepiej pracować, dlatego że te zobowiązania, które złożyliśmy - bardzo ambitne zresztą - one wymagają naszej skuteczności i pracy" - dodała szefowa rządu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy