Reklama

Reklama

Szydło o wynagrodzeniach dla rezydentów: Pula wzrośnie o 40 proc.

"Nie chcemy wprowadzać zmian, które będą tylko i wyłącznie dedykowane punktowo jakiejś jednej grupie i będą gdzieś gasiły pożar w jednym obszarze, tylko chcemy wprowadzić zmiany systemowe" - zaznaczyła podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego premier Beata Szydło. Jak przypomniała, w tym roku na ochronę zdrowia przeznaczono dodatkowo 8 mld zł.

Premier podkreśliła, że rząd zdaje sobie sprawę, że zmiany w służbie zdrowia są konieczne i potrzebne. "Zdajemy sobie też sprawę z tego, że wynagrodzenia to jest ten temat, który wymaga nie tylko szczegółowej rozmowy, ale też przygotowania. My wiemy, że takie są oczekiwania nie tylko rezydentów, ale również przedstawicieli innych zawodów medycznych" - powiedziała.

"Natomiast państwo musicie też zdawać sobie sprawę z tego, że niestety musimy nadrobić zaległości z poprzednich lat i musimy naprawić cały system. Nie chcemy wprowadzać zmian, które będą tylko i wyłącznie dedykowane punktowo jakiejś jednej grupie i będą gdzieś gasiły pożar w jednym obszarze, tylko chcemy wprowadzić zmiany systemowe" - dodała.

Reklama

Beata Szydło przypomniała także projekty ustaw, które już zostały przyjęte - dotyczący m.in. sieci szpitali i wynagrodzeń. Przypomniała także o ustawie dotyczącej podstawowej opieki zdrowotnej (nad którą trwają obecnie prace w Sejmie). "To jest właśnie naprawianie całościowe systemu" - powiedziała szefowa rządu.

Protestujący od poprzedniego poniedziałku rezydenci zawiesili w środę rano głodówkę do czasu spotkania z premier. Szydło zaproponowała im we wtorek wieczorem spotkanie, ale dopiero po zakończeniu trwającego protestu.

"Pula na wynagrodzenia dla rezydentów i stażystów wzrośnie o 40 proc." - zapewniła premier. "Podwyżka dla lekarzy rezydentów będzie pierwszą podwyżką od 2009 roku" - zaznaczyła.

Jak podkreśliła premier, zarobki początkujących lekarzy wzrosną o 1300 zł już w 2017 roku.

"Rekordowy rok"

Rok 2017 jest rekordowym pod względem nakładów na ochronę zdrowia - to jest powyżej 80 mld zł; natomiast odsetek PKB przekroczy  4,7 proc. i będzie najwyższy w historii Polski - mówił minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Szef resortu zdrowia mówił także o ustawie dot. sposobu ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne. "Ustawa działa, ustawa już funkcjonuje, pierwszy etap - tzn. pracodawcy i reprezentacja pracowników mieli zawrzeć porozumienia regulujące zasady dokonywania podwyższenia wynagrodzeń - mamy już za sobą, kolejne są wdrażane (...). Nie mam żadnych nadzwyczajnych informacji o tym, żeby były kłopoty z jej wdrażaniem" - zapewnił.

"Przytłaczająca większość pracowników, którzy otrzymują te podwyżki, to pracownicy zatrudnieni w zakładach opieki zdrowotnej, które funkcjonują i są finansowane głównie z kontraktów" - podkreślił minister.

Podkreślił, że pracodawcy mogą nadal kształtować te wynagrodzenia, oczywiście w miarę swoich możliwości, na znacznie wyższym poziomie.

Minister dodał, że w przypadku rezydentów, ich wynagrodzenie pochodzi bezpośrednio z budżetu państwa. "Zapewniamy środki na ustalenie wynagrodzeń zarówno stażystów jak i rezydentów na poziomach minimalnie wymaganych przez ustawę, a w zasadzie nawet trochę wyższych. To jest w sumie, porównując do 2015 roku, jeżeli chodzi o 2018 r. - o ponad 40 proc więcej środków" - powiedział.

Radziwiłł zaznaczył, że obok rozmów na temat wynagrodzeń toczą się rozmowy ze środowiskiem rezydentów na temat kształcenia. Podkreślił, że rozmowy są dobre i "idą we właściwym kierunku".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy