W skrócie
- Polscy politycy komentują odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego przez prezydenta.
- Jedni uzasadniają decyzję argumentami dotyczącymi pamięci historycznej i relacji polsko-ukraińskich, inni wskazują na negatywne konsekwencje dla wizerunku Polski oraz możliwość wykorzystania sytuacji przez Rosję.
- Wśród głosów poparcia i sprzeciwu pojawiają się odniesienia do historii i symboliki w kontekście relacji międzynarodowych oraz polskiej tożsamości.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek wieczorem, że podjął decyzję o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Ta decyzja spotkała się z falą komentarzy wśród polskich polityków.
Zełenski bez orderu. Politycy komentują: "Brawo panie prezydencie" vs. "Nie miał odwagi"
"Brawo Panie Prezydencie! Szkoda, że tak późno" - skomentował na platformie X jeden z liderów KonfederacjiSławomir Mentzen.
Z kolei europosłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz stwierdziła, że Nawrocki "nie miał odwagi jako prezydent odwiedzić Kijowa". "Może teraz znajdzie odwagę i pojedzie po ten order?" - pytała. Z kolei inny deputowany do PE Robert Biedroń ocenił, że "Putin otwiera szampana".
Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Szeptycki, który w ostatnim czasie był mocno krytykowany za porównanie członków UPA do "żołnierzy niezłomnych", postanowił skomentować na antenie TVP Info posunięcie prezydenta, oceniając, że "to nie jest dobre działanie".
- Obóz prezydencki również i opozycja starają się w polityce zagranicznej w tych bardzo niestabilnych czasach wkładać rządowi mówiąc kolokwialnie kij w szprychy - powiedział Szeptycki, wskazując na spotkanie premiera Donalda Tuska z Zełenskim na marginesie zakończonego w piątek unijnego szczytu.
Na podobne zarzuty odpowiedział w "Debacie Gozdyry" na Polsat News Radosław Fogiel z PiS. - Gdyby (prezydent - red.) to zrobił w przyszłym tygodniu, to pytalibyśmy: a dlaczego w tygodniu, kiedy jest konferencja o odbudowie Ukrainy. Zrobił to w tygodniu przed tą konferencją, żeby to nie było bezpośrednio połączone. (...) Zawsze jest coś w polityce - stwierdził.
Goszczący w studiu programu Adrian Witczak z KO stwierdził z kolei, że "niestety, ten symbol będzie miał bardzo mocny wydźwięk na arenie międzynarodowej". - I z takiego symbolu może cieszyć się Putin i rosyjska propaganda - powiedział.
- Jeżeli się z czegoś Władimir Putin cieszy, to z tych prowokacji, których autorem jest strona ukraińska - odparł Fogiel.
Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia ocenił we wpisie na X, że "decyzja Karola Nawrockiego w obronie polskiej historii, pamięci i symboli, najbardziej ucieszy Niemców, którzy na skutek najnowszej eskalacji w stosunkach PL-UA, przejmą jeszcze więcej kontraktów na odbudowę Ukrainy".
Jeden z liderów Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w odpowiedzi na wpis Hołowni stwierdził na X, że "drabina eskalacyjna bynajmniej na orderach się nie kończy, a Kijów liczy się wyłącznie z tym co robią silni, a nie co czują słabi".
"Może się to podobać lub nie, natomiast warto brać fakty pod uwagę" - dodał.
"Nie będzie najwyższego polskiego odznaczenia dla kogoś, kto gloryfikuje zbrodniarzy z UPA"
Jeden z czołowych polityków PiS Jacek Sasin ocenił, że prezydent podjął słuszną decyzję. "Nie będzie najwyższego polskiego odznaczenia dla kogoś, kto gloryfikuje zbrodniarzy z UPA i depcze pamięć Ofiar Wołynia. Polska ma swoją godność - nigdy nie klęka" - napisał na X.
Podobnego zdania jest jego partyjny kolega poseł Krzysztof Szczucki. "Ci, którzy honorują ludobójców nie mogą nosić orderów nadanych przez Rzeczpospolitą!" - ocenił.
Z decyzji prezydenta cieszy się też Przemysław Czarnek. "Pamięć o zbrodni wołyńskiej nie może być pomijana ani relatywizowana. Polska ma prawo i obowiązek domagać się prawdy historycznej oraz godnego upamiętnienia ofiar" - napisał.
















