Szef MON wyjawia kulisy po spotkaniu w Pałacu. "Zrobimy wszystko"
- Zrobimy wszystko, żeby nie zmarnować potencjału. Podpis prezydenta bardzo by nam ułatwił doposażanie mundurowych - mówił szef MON, relacjonując spotkanie z Karolem Nawrockim na temat programu SAFE. Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił również kontrpropozycję prezydenta. - To jest projekt gorszy od tego, czego się spodziewałem. Były buńczuczne zapowiedzi - przekazał wicepremier.

W skrócie
- Władysław Kosiniak-Kamysz krytycznie ocenił kontrpropozycję Pałacu Prezydenckiego i NBP dotyczącą programu SAFE, twierdząc, że projekt wykracza poza konstytucyjne uprawnienia głowy państwa.
- Szef MON podkreślił, że podpis prezydenta bardzo by ułatwił doposażanie mundurowych i wskazał na brak merytorycznych argumentów przeciwko programowi SAFE.
- Lider PSL zapowiedział zgłoszenie własnego kandydata do Trybunału Konstytucyjnego i poparcie sejmowej uchwały dotyczącej TK.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz był w środę gościem porannej rozmowy na antenie RMF FM. Szef MON dostał pytanie o program SAFE i kontrpropozycję opracowaną przez Pałac Prezydencki i NBP.
- To jest projekt gorszy od tego, czego się spodziewałem. Były buńczuczne zapowiedzi - tłumaczył lider PSL. Dodał, że projekt ustawy zaproponowany przez Karola Nawrockiego "wykracza poza konstytucyjne uprawnienia, związane z cywilnym nadzorem nad armią".
Dokument tworzy Komitet Sterujący, który miałby decydować, gdzie płyną środki z nadwyżki Narodowego Banku Polskiego. Co istotne, nadwyżka pieniędzy z NBP finansowałaby jedynie zakupy obronne. Pałac Prezydencki faktycznie uzyskałby w tym gremium dwa z pięciu głosów, mogąc blokować stronę przeciwną.
- To jest przekroczenie tych uprawnień wynikających z czasu pokoju i czasu wojny. W czasie pokoju minister obrony narodowej realizuje działania zwierzchnictwa prezydenta nad armią. W czasie wojny to prezydent realizuje - wyjaśnił prezes PSL.
Program SAFE. Władysław Kosiniak-Kamysz: Podpis prezydenta bardzo by nam pomógł
Kosiniak-Kamysz dostał pytanie, czy prezydent podjął decyzję ws. ustawy o unijnej pożyczce w ramach programu SAFE.
- Przekonywałem pana prezydenta. Nie wiem jednak, jaką podejmie decyzję. Gdybym wiedział, że podpisze, to bym o tym powiedział - oznajmił i dodał, że "podpis prezydenta bardzo by nam ułatwił doposażanie mundurowych".
- Czyli weto opóźni wprowadzanie tych pieniędzy? - dopytywał prowadzący wywiad.
- Utrudni, bo mamy do końca maja konieczność zawierania umów jako pojedynczy kupujący, później już trzeba wspólnie z innym państwem dokonywać tych zakupów, więc będzie to trudniejszy mechanizm. My zrobimy wszystko, żeby nie zmarnować żadnego potencjału - przekazał szef MON.
Kosiniak-Kamysz zdradził, że w argumentacji Karola Nawrockiego przeciwko programowi SAFE "nie ma argumentów merytorycznych, jest argument polityczny, który odnosi się zawsze do suwerenności". - Suwerenność nie jest zagrożona przez Unię Europejską, tylko przez Federację Rosyjską - zaznaczył.
Wybór sędziów TK. Lider PSL: Zgłosimy swojego kandydata
Osobny wątek wywiadu dotyczył sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Polskie Stronnictwo Ludowe poprze sejmową uchwałę dotyczącą TK. Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że jego formacja zgłosi swojego kandydata na jedno z sześciu nieobsadzonych miejsc.
- Nie obawiacie się kolejnego starcia z prezydentem? Nie sądzę, żeby prezydent był zachwycony tym projektem - dopytywał prowadzący rozmowę.
- Ja chciałbym, żebyśmy w ogóle dokonali resetu konstytucyjnego. To jest łatanie dziur, inaczej nie jesteśmy w stanie funkcjonować, bo ten system został rozwalony przez naszych poprzedników - przekazał wicepremier. Co ciekawe, wcześniej z propozycją resetu wystąpiła Konfederacja.
Kosiniak-Kamysz dodał, że ewentualne nieprzyjęcie przysięgi przez prezydenta od nowo wybranych sędziów TK byłoby "kompletnie niezrozumiałe, jeśli Sejm wybierze członków Trybunału".













