Szef gabinetu prezydenta uderza w rząd. "Odmawia się kontaktu z szefami służb"
"Prezydent oczekuje na pełne i wyczerpujące informacje od szefów służb na temat bezpieczeństwa Polaków" - oświadczył szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. W jego opinii Karolowi Nawrockiemu "odmawia się kontaktu z szefami najważniejszych służb". Dodał, że bezpieczeństwo państwa to "najważniejsze zadanie władz" i wzywał do "stanowczych i odpowiedzialnych działań".

W skrócie
- Szef gabinetu prezydenta krytykuje rząd za brak kontaktu prezydenta z szefami służb i wzywa do pilnych działań na rzecz bezpieczeństwa.
- Wskazuje na poważne incydenty kolejowe oraz kontrowersyjną aukcję artefaktów wojennych w Niemczech.
- Paweł Szefernaker odnosi się również do sporu na linii prezydent - rząd wokół nominacji oficerskich.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker oznajmił w poniedziałkowym wpisie, że "w jeden weekend zdarzyła się seria pozornie niepowiązanych zdarzeń".
"Każde z nich mogłoby przejść osobno… ale razem układają się w obraz sytuacji, w której znaleźliśmy się jako państwo i którą musimy natychmiast odwrócić, jeśli chcemy, by Polska pozostała suwerenna i bezpieczna" - ocenił Szefernaker na portalu X.
Aukcja przedmiotów po ofiarach wojny w Niemczech. Głos z Pałacu Prezydenckiego
"Najpierw wiadomość o haniebnej niemieckiej aukcji artefaktów, dowodów niemieckich zbrodni wojennych" - zaznaczył szef prezydenckiego gabinetu.
Chodzi o licytację pamiątek i dokumentów po więźniach niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych w Auschwitz i Majdanku oraz ofiar zbrodni katyńskiej dokonanej przez Sowietów. Aukcja liczącej 623 artefakty prywatnej kolekcji "System terroru część II 1933-1945" miała się odbyć w poniedziałek w Domu Aukcyjnym Felzmann w Neuss, lecz - w wyniku reakcji polskich władz - została anulowana.
W poniedziałek dom aukcyjny zamieścił oświadczenie, w którym odnosi się do sytuacji.
Wymiana wpisów z niemieckim ambasadorem. "Pomagają Putinowi"
Szefernaker skomentował też wymianę wpisów między ambasadorem Niemiec Miguelem Bergerem a europosłem PiS Arkadiuszem Mularczykiem, który przewodniczył parlamentarnemu zespołowi ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, który w 2022 r. zaprezentował "Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji Niemiec".
Mularczyk zwrócił Bergerowi uwagę, że raport ten jest "kluczowym elementem zrozumienia, jakie kroki są niezbędne po stronie Niemiec, aby budować prawdziwe, partnerskie i odpowiedzialne relacje polsko-niemieckie".
W odpowiedzi ambasador napisał, iż Mularczyk myli się, sądząc, że "'raport' i (…) aktywizm (Mularczyka - red.) będą kształtować przyszłość naszych relacji". "Ciągłe podziały kreowane przez ludzi takich jak pan pomagają jedynie Putinowi" - podkreślił Berger.
Szef gabinetu prezydenta w swoim poniedziałkowym wpisie ocenił, że "niemiecki ambasador atakuje raport reparacyjny, czyli pracę 45 polskich naukowców, którzy opisali śmierć sześciu milionów naszych rodaków i gigantyczne straty naszej wspólnoty".
"Niemiecki ambasador określa ten raport jako 'pomoc Putinowi'. W tle - finansowana z naszych pieniędzy - telewizja publiczna w likwidacji, postanawia 'dorzucić swoje', emitując film 'Wśród swoich'" - napisał Szefernaker.
"Dodatkowo cała Polska ma się ekscytować niekończącym spektaklem ścigania byłego ministra, grzybobraniem premiera czy seansem filmowym z popcornem" - dodał.
Paweł Szefernaker o konflikcie rządu z prezydentem. "Odmawia się kontaktu"
Zdaniem szefa gabinetu prezydenta "ten chaos odwraca uwagę i oczy opinii publicznej od rzeczy najistotniejszych".
"W tym samym czasie, 'ktoś' wysadza w powietrze tory między Dęblinem a Warszawą i uszkadza trakcję kolejową koło Puław" - napisał Szefernaker..
"Prezydentowi RP - zwierzchnikowi Sił Zbrojnych - odmawia się kontaktu z szefami najważniejszych służb" - dodał.
W ten sposób nawiązał do konfliktu na linii rząd - prezydent o nominacje na pierwszy stopień oficerski w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wojskowego, na których przyznanie - co na przestrzeni ostatnich lat zgodnie odbywa się przed Świętem Niepodległości - nie zdecydował się Nawrocki.
Jak argumentował później prezydent, decyzją szefa rządu odwołano spotkania prezydenta z szefami służb, na których miały zapaść decyzje o nominacjach.
Konflikt Pałacu z rządem. "Prezydent oczekuje informacji"
"To nie są 'przypadki'. To sygnały większej choroby, którą można uleczyć tylko wspólnym wysiłkiem, rozsądkiem i powrotem do powagi państwa, ciągłości instytucji i patriotyzmu, który nie jest na pokaz. Lekarstwem na tę chorobę jest odejście od partykularnego interesu i zajęcie się sprawami Polski. Zamiast nagrywania filmów, trzeba zająć się bezpieczeństwem polskich rodzin" - ocenił Szefernaker.
Jak stwierdził, "bezpieczeństwo państwa to najważniejsze zadanie władz!". "Czas na stanowcze i odpowiedzialne działania. Społeczeństwo musi być informowane a nie dezinformowane o sytuacji w kraju" - podkreślił.
"Prezydent oczekuje na pełne i wyczerpujące informacje od szefów służb na temat bezpieczeństwa Polaków" - wezwał szef prezydenckiego gabinetu.
Na trasie Warszawa - Lublin w weekend doszło do dwóch incydentów. W wyniku pierwszego z nich zniszczono fragment torów w pobliżu stacji PKP Mika w powiecie garwolińskim na Mazowszu. Z kolei w pobliżu miejscowości Gołąb w powiecie puławskim na Lubelszczyźnie z powodu uszkodzonej linii kolejowej maszynista pociągu wiozącego 475 pasażerów był zmuszony do gwałtownego hamowania składu. Nikomu nic się nie stało.
W związku z ostatnimi zdarzeniami we wtorek ma odbyć się nadzwyczajne posiedzenie rządowego komitetu ds. bezpieczeństwa, o czym informował w poniedziałek na platformie X premier Donald Tusk. W spotkaniu mają wziąć udział dowódcy wojskowi, szefowie służb i przedstawiciel prezydenta.
















