Reklama

Reklama

Szczątki dwóch przedwojennych oficerów wrócą do Polski

Prochy pułkownika Ignacego Matuszewskiego i majora Henryka Floyar-Rajchmana zostaną sprowadzone ze Stanów Zjednoczonych do Polski.

Dziś został utworzony komitet honorowy, który zajmie się tą sprawą. Jego przewodniczącym został minister obrony narodowej. Antoni Macierewicz przypomniał, że pułkownik Matuszewski w znacznym stopniu przyczynił się do zwycięstwa polskich wojsk nad bolszewikami w 1920 roku.

Dzięki niemu polscy sztabowcy dysponowali szczegółowymi informacjami na temat zamiarów wroga i jego taktyki wojskowej. To pozwoliło odpowiednio przygotować nasze siły - podsumował Macierewicz.

W wolnej Polsce Matuszewski był między innymi twórcą służb wywiadowczych, a także ministrem skarbu. Major Henryk Floyar-Rajchman był przyjacielem Matuszewskiego. Dziś są pochowani w jednym grobie w USA.

Reklama

W skład komitetu weszli także między innymi minister skarbu państwa, szef Służby Wywiadu Wojskowego, prezes Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, a także prezes PLL LOT.

Sekretarz komitetu Sławomir Cenckiewicz powiedział, że sprowadzenie szczątków jest wypełnieniem woli oficerów. Podkreślił, że obaj zawsze chcieli wrócić do wolnej Polski.

Przedstawiciele komitetu muszą uzyskać sądową zgodę na ekshumację obu oficerów i sprowadzenie ich szczątków do Polski. Obaj spoczną w jednym grobie na Wojskowych Powązkach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy