Reklama

Reklama

Symboliczna wizyta pary książęcej w Gdańskim Teatrze

Wizyta księcia Williama wraz z małżonką w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim posiada pewien symboliczny wymiar. W projekt, który stworzył to miejsce właśnie takie, jakim jest teraz, od samego początku zaangażowany był książę Karol. A zaczęło się od listu, który wysłano pod błędny adres…

Budynek GTS stoi w centrum Gdańska, posiada trzy rodzaje scen: pierwszą - typu włoskiego, drugą - w kształcie areny otoczonej publicznością z czterech stron i trzecią - oczywiście elżbietańską. Całość zaprojektował włoski architekt Renato Rizzi. W XVII wieku w budynku działała Szkoła Fechtunku, wystawiano tu także sztuki, m. in. autorstwa Williama Szekspira.

Co ciekawe - dach budynku otwiera się w trzy minuty, umożliwiając pokazywanie spektakli w warunkach "elżbietańskich" - pod gołym niebem, przy dziennym świetle. Warto podkreślić, że to jedyna tego typu konstrukcja na świecie.

Gdański Teatr Szekspirowski powstał w 2008 roku, m.in dzięki wsparciu Fundacji Theatrum Gedanense, której honorowym patronem został sam książę Karol.

Reklama

„Szalony” pomysł i list pod błędny adres

Profesor Jerzy Liman, teatrolog, anglista i  tłumacz, zainicjował na początku lat 90-tych XX wieku odbudowę teatru szekspirowskiego na wzór tego, który działa tu od XVII wieku. Aby urzeczywistnić swój pomysł potrzebował sponsorów, a żeby ich zdobić postanowił napisać do samego Księcia Karola.

Jak wspominał w rozmowie z Polskim Radiem w 2013 roku - list zaadresował do Pałacu Buckingham, bo tylko taki Pałac znał i choć Książę Walii w nim nie mieszkał, prof. Liman otrzymał odpowiedź!

Książę Karol zdecydował się wesprzeć pomysł i objąć całe przedsięwzięcie swoim patronatem.

Jak podkreślił prof. Liman w rozmowie z PAP- miało to charakter przełomowy dla całej sprawy:

"Bez jego mecenatu byłoby nam bardzo trudno rozwinąć skrzydła. Przedstawiciele władz i sponsorzy przekonali się, że idea budowy Teatru Szekspirowskiego ma dozę wiarygodności" - powiedział Liman.

Wielka pomoc brytyjskiej rodziny królewskiej

Książę Karol wielokrotnie pomagał w całym przedsięwzięciu, zapraszał do siebie największych sponsorów, wspierał działania Fundacji. W 1993 r. przyjechał nawet do Gdańska, żeby zobaczyć miejsce, w którym Teatr Szekspirowski miał powstać.

"Na ówczesnym parkingu narysowaliśmy rzut budynku z bramą wjazdową. I wówczas zaprosiłem księcia, aby symbolicznie wszedł do środka teatru" - wspominał w rozmowie z PAP prof. Jerzy Liman.

Jak czytamy na stronie internetowej Gdańskiego teatru Szekspirowskiego od 1993 roku odbywały się Dni Szekspirowskie w Gdańsku, a od 1997 przekształcono wydarzenie w Festiwal Szekspirowski.

GTS funkcjonuje podobnie, jak jego XVII-wieczny poprzednik - jako teatr impresaryjny - bez własnego zespołu aktorskiego. Zapraszają teatry i artystów z Polski, Europy i świata. Istotnym elementem działalności jest także edukacja teatralna dzieci i młodzieży. GTS organizuje wykłady, cykle spotkań, wystawy, warsztaty teatralne.

Wymiana pokoleniowa

Wtorkowa wizyta księcia Williama i księżnej Kate będzie miała symboliczny charakter. Jak mówią organizatorzy - syn będzie mógł zobaczyć dzieło, w które tak aktywnie zaangażowany był jego ojciec, a dyrekcja i osoby związane z GTS będą mogły podziękować za zaangażowanie księcia Karola.

"To jest wspaniałe, że pokolenie później pojawia się jego syn, który może podziwiać teatr współtworzony przez jego ojca" - podkreślił profesor.

Wizyta książęcej pary potrwa około 40 minut. Powitaniu i spotkaniu ze sponsorami towarzyszyć będzie grupa fantazyjnie ubranych artystów. Następnie na scenie zaprezentowane zostanie widowisko, w którym, jak podkreślają organizatorzy, istotną role odegra sam teatr - jeśli dopisze pogoda, dach budynku zostanie otwarty.

Książę William i księżna Kate przyjechali do Polski wraz ze swoimi dziećmi Georgem i Charlotte w poniedziałek po południu i pozostaną do środowego poranka. William jest drugi w linii sukcesji do brytyjskiego tronu po swoim ojcu Karolu.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje