Reklama

Reklama

Święto Niepodległości. Prezydent Litwy: Im presja była większa, to tym bardziej byliśmy zjednoczeni

- Jeśli spojrzymy na naszą historię, to zobaczymy, że presję ze Wschodu odczuwaliśmy przez cały czas i im większa była ta presja, to tym bardziej byliśmy zjednoczeni - mówił prezydent Litwy podczas wywiadu udzielonego wspólnie z prezydentem Polski w piątek. Andrzej Duda przekazał, że Polska i Litwa muszą rozwijać potencjał obronny i wzmacniać współpracę w ramach NATO. - Sojusz jest dziś największą gwarancją pokoju - dodał.

Prezydent Duda oraz prezydent Nauseda, który przebywa obecnie z wizytą w Polsce, udzielili wspólnie wywiadu TVP Info wyemitowanego w piątek wieczorem. Prezydenci byli pytani m.in. o ocenę wzajemnych relacji pomiędzy oboma krajami. Polski przywódca zaznaczył, że Polska i Litwa są "razem częścią wolnego świata". - Ta współpraca na przestrzeni ostatnich lat jest bardzo budująca - podkreślił.

Także litewski prezydent ocenił, że stosunki polsko-litewskie "oparte są o sprawiedliwe zasady, ponieważ jednoczą nas wspólna historia i wspólne doświadczenia". - Jeśli spojrzymy na naszą historię, to zobaczymy, że presję ze Wschodu odczuwaliśmy przez cały czas i im większa była ta presja, to tym bardziej byliśmy zjednoczeni - wskazał Nauseda.

Reklama

- Dzisiaj przeżywamy bardzo podobną sytuację, ponieważ nasze państwa są tak położone, że nie jest bezpiecznie. Jedność jest jedynym czynnikiem, który może i powinien oprzeć się tej presji - podkreślił litewski prezydent.

Wojna w Ukrainie zmieniła odbieranie Święta Niepodległości

Andrzej Duda był pytany w związku z obchodzoną w piątek 104. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości, czy obecnie w dobie bezprawnej napaści na Ukrainę nabiera ona dla Polaków większego znaczenia. - Tak, na pewno, nie tyle nawet sama niepodległość, co świadomość tej niepodległości. Być może pojawia się w znacznie większym stopniu niż do tej pory - powiedział prezydent. - Myślę, że wielu młodych ludzi się nad tym dotąd w ogóle nie zastanawiało, jaka jest w związku z tym wartość własnego państwa, własnego - czyli niepodległego - stwierdził.

Prezydent ocenił, że wybuch wojny w Ukrainie i "rosyjska próba odebrania Ukrainy Ukraińcom", okupacja części ich ziem, gdzie Ukraińcy są w niewoli i nie decydują sami o sobie, jest dla Polaków, także tych młodych, "bardzo wymownym obrazem tego, co to znaczy mieć i nie mieć niepodległe państwo".

Prezydent Litwy podkreślił, "że mamy obowiązek moralny wspierać Ukrainę i pomagać temu państwu". Zaznaczył, że "teraz mówimy o tym, że agresywne państwo, które znajduje się na Wschodzie, zdecydowało się przetestować twardość Ukrainy". - Starają się zniewolić to państwo, innego słowa nie mogę tu użyć, a naszym świętym obowiązkiem jest, nie zważając na nic, pomóc Ukrainie tu i teraz. Ponieważ takie zachowanie, jakie demonstruje Rosja, nie może być tolerowane w XXI wieku - podkreślił litewski prezydent.

Jak mówił, "ze swojej strony musimy tyle pomóc, ile możemy i przekazać Ukrainie taką pomoc, żeby agresor był wyparty za granice". Nauseda zwrócił uwagę, że Litwa i Polska są "najtrwalszymi sojusznikami Ukrainy". - Sami Ukraińcy to przyznają. Nie mają wątpliwości, że pomożemy im do końca, do zwycięstwa - podkreślił.

Duda: Sojusz jest największą gwarancją pokoju

- Musimy rozwijać nasz potencjał obronny i wzmacniać współpracę w ramach NATO, Sojusz jest dziś największą gwarancją pokoju - podkreślił prezydent Duda. Prezydent Litwy Gitanas Nauseda wskazywał, że trzeba być gotowym do obrony. Jeśli zademonstrujemy to partnerom z NATO, będą nam ufać - dodał. 

Duda wskazywał, że współpracę trzeba zacieśniać, by działało to odstraszająco. Wskazywał, że jest to zgodne ze starą maksymą: "chcesz pokoju, szykuj się do wojny". - Czyli uzbrajaj się, miej sprawne wojsko, pokaż, że potrafisz natychmiast zareagować - wskazywał prezydent. - Testem na to m.in. była hybrydowa operacja, którą prowadził reżim białoruski wspólnie z Kremlem, bo, nie czarujmy się, dziś na pewno możemy powiedzieć, że to było realizowane co najmniej w porozumieniu. (...) Przetrzymaliśmy to, daliśmy radę, pokazaliśmy, że stoimy twardo, że nie tylko chronimy naszą granicę, ale chronimy granicę UE, że nasz żołnierz się nie cofa - zaznaczył.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy