Reklama

Reklama

Swiatłana Cichanouska rozkłada ręce po wpisie Terleckiego. "Nie wiem, jak to skomentować"

- W krajach demokratycznych co do Białorusi wszystkie partie polityczne łączy konsensus i mają jedną wspólną opinię do tego, co się tak naprawdę na Białorusi dzieje. Szczerze powiedziawszy nie wiem, jak to skomentować - powiedziała Swiatłana Cichanouska, pytana o wpis Ryszarda Terleckiego. Wicemarszałek zasugerował białoruskiej opozycjonistce, że powinna "szukać pomocy w Moskwie", jeśli "chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego".

W sobotę na konferencji prasowej we Wrocławiu Swiatłana Cichanouska mówiła także o nagraniach wideo z z Ramanem Pratasiewiczem opublikowanych przez białoruskie władze. Podkreśliła, że podobnych nagrań z opozycjonistami czy więźniami politycznymi było w przeszłości już wiele i zwykle były one zmanipulowane.

- Ta historia z Ramanem jest już znana na cały świat. Chcę powiedzieć, że Łukaszenka postrzega go jako wroga osobistego, więc nie bał się nawet wywołania międzynarodowego skandalu, by po prostu się zemścić na Ramanie. Wiadomo, że pojawiło się wideo z Ramanem Pratasiewiczem, ale myślę, że jedynym celem reżimu było to, żeby ludzie zaczęli Ramana po prostu osądzać - powiedziała Cichanouska.

Reklama

"Rozmawiajmy nie o nagraniach, ale o tym, jak uwolnić więźniów politycznych"

Podkreśliła, że żadna osoba tak naprawdę nie może tego robić, gdyż nie wiadomo, w jakich warunkach, pod jaką presją, a nawet "jakich tortur doznaje zarówno Raman, jak i pozostali więźniowie polityczni".

- Pojawienie się takiego wideo nie jest pojedynczym przypadkiem. Wcześniej też były przypadki pojawienia się takich nagrań z innymi osobami w mediach propagandowych. Więc teraz musimy rozmawiać nie o zawartości tych nagrań, lecz o tym, jak uwolnić więźniów politycznych, którzy znajdują się teraz w więzieniach na Białorusi" - powiedziała Cichanouska.

Wpisy Terleckiego

Białoruska opozycjonistka została proszona o komentarz do wpisu wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego. Chodzi o post, który Terlecki zamieścił na Twitterze w piątek. "Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" - napisał wicemarszałek.

- Jest to dosyć dziwna sytuacja, ponieważ staramy się spotykać ze wszystkimi siłami politycznymi. Białoruś tak naprawdę powinna łączyć, a nie dzielić. W krajach demokratycznych co do Białorusi wszystkie partie polityczne łączy konsensus i mają jedną wspólną opinię do tego, co się tak naprawdę na Białorusi dzieje. Szczerze powiedziawszy nie wiem, jak to skomentować - powiedziała Cichanouska.

Zobacz też: "Wypisuje coraz większe bzdury". PO składa wniosek

"Potrzebne każde wsparcie"

Opozycjonistka podkreśliła, że białoruskiej opozycji potrzebne jest obecnie każde wsparcie.

- Chciałabym podziękować zarówno prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej Andrzejowi Dudzie, jak i władzom Warszawy, władzom Wrocławia za to wsparcie, które mamy z ich strony. I nie warto manipulować tą sytuacją, która obecnie ma miejsce na Białorusi, ponieważ to są męki, to są tortury, cierpienia konkretnych ludzi. Chciałabym, by ta osoba spojrzała w oczy mamy Ramana, w oczy moich dzieci. Więc naprawdę nie wykorzystujmy bólu konkretnych osób w celach politycznych" - powiedziała Cichanouska.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy