Reklama

Reklama

Straż Graniczna ostrzega: Strona białoruska zmienia taktykę

- Obserwujemy, że co jakiś czas strona białoruska próbuje zmieniać taktykę i próbuje różnych nowych miejsc czy metod przekroczenia granicy - mówi rzeczniczka Straży Granicznej por. Anna Michalska. Tym razem patrolujący granicę strażnicy zapobiegli próbom przekroczenia jej na rzece Świsłocz. Z kolei w okolicy Czeremchy doszło do próby siłowego sforsowania granicy, podczas której migranci przy wsparciu służb białoruskich obrzucali polskich funkcjonariuszy m.in. kamieniami.

We wtorek przed godz. 7 rano na odcinku ochranianym przez placówkę SG w Michałowie zatrzymano czterech obywateli Indii, którzy na stronę polską przedostali się pieszo przez rzekę Świsłocz. - Przeszli przez rzekę na płyciźnie - powiedziała rzeczniczka. Natomiast ok. godz. 19 na odcinku ochranianym przez placówkę w Bobrownikach czworo obywateli Iraku przepłynęło Świsłocz na pontonie.

- Obserwujemy, że co jakiś czas strona białoruska próbuje zmieniać taktykę i próbuje różnych nowych miejsc czy metod przekroczenia granicy. W ten sposób bada naszą czujność, na ile jesteśmy w stanie zatrzymać te próby. Z pewnością czekają też na to, żeby ta rzeka zamarzła, bo w niektórych momentach znajduje się lód, ale jeszcze nie na tyle, żeby można było ją przejść - zaznaczyła por. Michalska.

Reklama

Zwróciła uwagę również na narodowość osób, które przekroczyły w ostatnich dniach rzekę Świsłocz (obywatele państw Afryki czy Indii - red.). - To pokazuje, że cudzoziemcy ściągani są z różnych stron świata i nie chodzi tu o naturalną falę migracji, tylko po prostu są celowo ściągani, żeby tworzyć w pobliżu polskiej granicy presję migracyjną - powiedziała rzeczniczka Straży Granicznej.

Por. Michalska poinformowała, że ok. godz. 5 rano we wtorek w okolicach Czeremchy 11 osób siłowo forsowało granicę. - To byli obywatele Iraku, Algierii, Iranu i Syrii. Te osoby rzucały kamieniami, oślepiały latarkami. Cały czas przy tym zdarzeniu obecnych było osiem osób w mundurach białoruskich. Tych 11 cudzoziemców zostało zatrzymanych i doprowadzonych do linii granicy - przekazała rzeczniczka.

Granica polsko-białoruska. Prowokacje białoruskich służb

Już w środę do godz. 7 rano doszło do 23 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Między innymi na odcinku ochranianym przez placówkę SG w Narewce zostało zatrzymanych dziewięciu obywateli Iraku. Natomiast w rejonie Michałowa kolejnych dziewięciu cudzoziemców z Syrii i Iraku. - Zauważono ich z pojazdu obserwacyjnego - dodała por. Michalska.

Rzeczniczka podkreśliła, że przez całą noc na odcinku ochranianym przez placówkę SG w Dubiczach Cerkiewnych odnotowano prowokacje ze strony białoruskich służb. - Około godz. 2 w nocy patrol białoruski oślepiał nasze patrole laserami. Później rzucił cegłę w stronę polskich patroli, a następnie rzucano kamieniami. Nikt nie doznał obrażeń - powiedziała rzeczniczka.

Sytuacja na granicy z Białorusią

W zeszłym roku Straż Graniczna zanotowała niemal 40 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W grudniu odnotowano 1,7 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy, w listopadzie 8,9 tys., w październiku 17,5 tys., we wrześniu 7,7 tys., zaś w sierpniu 3,5 tys.

Według danych Straży Granicznej, od początku 2022 r. polsko-białoruską granicę próbowało nielegalnie przekroczyć 96 osób.

Od 1 grudnia do 1 marca 2022 r. na terenie przy granicy z Białorusią obowiązuje zakaz przebywania. Obejmuje on 115 miejscowości województwa podlaskiego i 68 miejscowości województwa lubelskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy