Strategiczna umowa podpisana. Polska zacieśnia więzy z sąsiadem
Ministrowie obrony Polski i Niemiec Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius podpisali nową umowę dwustronną o współpracy obronnej. Jej zapisy dotyczą m.in. wspólnych ćwiczeń, rozwoju infrastruktury, cyberbezpieczeństwa oraz współpracy na Bałtyku.

W skrócie
- Szefowie resortów obrony Polski i Niemiec podpisali nową umowę dotyczącą wspólnych ćwiczeń, rozwoju infrastruktury, cyberbezpieczeństwa i współpracy nad Bałtykiem.
- Nowe uzgodnienia obejmują także współodpowiedzialność, wspólne dowództwo na Bałtyku oraz działania z zakresu nowych technologii, w tym przestrzeni kosmicznej.
- Nowy dokument zastępuje umowę ramową z 2011 roku, a ministrowie podkreślili znaczenie współpracy dla bezpieczeństwa w Europie i gotowość do współdziałania na wschodniej flance NATO.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Umowa w dziedzinie obronności przed chwilą przez nas podpisana, otwiera nowe pola do współpracy" - przekazało Ministerstwo Obrony Narodowej w swoich mediach społecznościowych.
Jak wskazano, nowe regulacje zawarte w umowie z Niemcami obejmują m.in. obszary cyberbezpieczeństwa, wspólnej odpowiedzialności czy wspólnego dowództwa na Bałtyku. Uregulowana została też kwestia nowych technologii, w tym szczególnie działań w kosmosie.
Umowa - jak czytamy - otwiera ponadto "nowe możliwości w sprawie mobilności militarnej oraz rozwoju infrastruktury dla tej mobilności" pomiędzy oboma państwami.
Polska podpisała umowę z Niemcami. Nowy ruch ministrów obrony
Dwustronna umowa o współpracy obronnej została podpisana w środę przez ministrów obrony Polski i Niemiec - Władysława Kosiniaka-Kamsza oraz Borisa Pistoriusa. Politycy spotkali się w środę w siedzibie MON przy warszawskiej ulicy Klonowej, w 35. rocznicę zawarcia polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
Podpisana w środę umowa zastąpi obowiązującą dotąd Umowę ramową między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Federalnej Niemiec o współpracy obronnej, podpisaną w Warszawie w czerwcu 2011 r.
Współpraca polsko-niemiecka zacieśnia się. Kosiniak-Kamysz zabrał głos
- Przeszłość nie idzie w zapomnienie. Polityka historyczna dla nas jest bardzo ważna, ale polityka przyszłości, rozwoju i bezpieczeństwa jest naszym obowiązkiem. Z tego obowiązku przez tę podpisaną dziś umowę wywiązujemy się - powiedział na środowym wydarzeniu Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier podkreślił, że "te wielkie inwestycje w przemysł zbrojeniowy, wykorzystanie programu SAFE, wspólne ćwiczenia, operacje, sojusznicze umiejętności są bezwzględnie konieczne dla nas samych, dla naszych państw, ale również dla państw bałtyckich i wschodniej flanki NATO".
Jak opisał, Niemcy rozmieszczą pięć tysięcy żołnierzy na Litwie, niedaleko granicy z Polską, po to, żeby chronić państwa bałtyckie. - To jest wypełnianie planów, to jest budowanie silnej wschodniej flanki sojuszu. Niemieckie Eurofightery stacjonowały w Malborku i broniły polskiego nieba. Za co bardzo serdecznie dziękuję. Patrioty chroniły lotniska w Jasionce i wiem, że zawsze możemy na siebie nawzajem liczyć - mówił szef MON.
"Wszystko im się pomieszało". Kosiniak-Kamysz uderza w PiS
Na środowym wydarzeniu głos zabrał także minister obrony Niemiec, Boris Pistorius. Podziękował on "całemu zespołowi" za "współpracę" nad umową. - To nowe porozumienie uwzględnia nie tylko nową sytuację, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Otwieramy nowy rozdział naszej współpracy, naszej przyjaźni. Polska i Niemcy, Niemcy i Polska wspólnie przejmują odpowiedzialność za bezpieczeństwo w Europie - powiedział.
Jeszcze przed podpisaniem umowy Kosiniak-Kamysz napisał w mediach społecznościowych, że "relacje polsko-niemieckie są strategicznie ważne". Szef MON zapowiadał wówczas, że nowe porozumienie ureguluje kwestie mobilności wojskowej, bezpieczeństwa Bałtyku oraz współdziałania na wypadek kryzysu lub wojny.
"Obłudnicy z PiS w MON przez osiem lat podpisali 14 porozumień i umów z Niemcami. Dziś udają, że odkryli zagrożenie. Wróg jest na wschodzie! Wszystko im się już pomieszało" - oświadczył.












