Reklama

Reklama

Stanisław Piotrowicz zdegradowany "z dnia na dzień"? Prokuratura zaprzecza

Posłowie PiS przekonują, że Stanisław Piotrowicz po wprowadzeniu stanu wojennego został "z dnia na dzień" przeniesiony do prokuratury niższego szczebla, ponieważ odmówił prowadzenia śledztw o charakterze politycznym. Z informacji TVN24 wynika jednak, że kandydat partii rządzącej na sędziego Trybunału Konstytucyjnego prowadził śledztwa w prokuraturze wojewódzkiej do końca 1981 roku.

W uzasadnieniu dotyczącym kandydatury Piotrowicza na sędziego TK posłowie PiS przytoczyli jego życiorys. 

Jak wskazano, po ukończeniu aplikacji prokuratorskiej Piotrowicz szybko awansował do wydziału śledczego ówczesnej Prokuratury Wojewódzkiej w Krośnie, gdzie miał prowadzić najpoważniejsze śledztwa o charakterze kryminalnym czy gospodarczym. 

Wnioskodawcy zaznaczyli ponadto, że po wprowadzeniu stanu wojennego na skutek krytykowania tego faktu i odmowy przez Piotrowicza prowadzenia śledztw o charakterze politycznym, "z dnia na dzień" został on przeniesiony do prokuratury niższego szczebla. 

Reklama

TVN24 przypomina jednak, że w 2016 roku Prokuratura Okręgowa w Krośnie informowała, że Piotrowicz prowadził śledztwa gospodarcze i kryminalne do 31 grudnia 1981 roku. Stan wojenny wprowadzono natomiast 13 grudnia, dlatego - jak przypomina TVN24, powołując się na informacje z Prokuratury - w aktach osobowych nie ma mowy o przeniesieniu "z dnia na dzień".

Dodatkowo - jak podaje TVN24 - w aktach nie ma informacji o rzekomych szykanach, których miał doświadczać Piotrowicz. "W aktach osobowych nie znajdują się dokumenty świadczące o wymierzeniu kar lub [przyznaniu - przyp. red.] nagród" - czytamy w odpowiedzi prokuratury.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy