Sprawa wotum nieufności dla szefa MSWiA. Poseł PiS odtworzył nagranie
Sejm debatuje nad wnioskiem o wotum nieufności dla szefa MSWiA. Z inicjatywą wyszli posłowie PiS, zarzucając Marcinowi Kierwińskiemu nieudolność w kontekście ostatnich aktów dywersji i fałszywych alarmów. Minister na sejmowej komisji odpierał zarzuty.

Debatę nad wotum nieufności zaczął poseł PiS Andrzej Śliwka, który swoje wystąpienie rozpoczął, puszczając z telefonu nagranie Marcina Kierwińskiego. - Służba, poświęcenie, to są rzeczy najważniejsze - słychać na nim.
Słowom Kierwińskiego towarzyszy pogłos. Nagranie pochodzi z 4 maja 2024 roku, kiedy odbywały się obchody Dnia Strażaka. Opozycja sugerowała, że minister był pod wpływem alkoholu. Ten, aby zadać kłam oskarżeniom, wykonał badanie na obecność alkoholu.
Wotum nieufność dla Marcina Kierwińskiego. Debata w Sejmie
Śliwka zwrócił się następnie bezpośrednio do szefa MSWiA, zwracając uwagę, że nie jest obecny na sali. - Nie tylko nie panuje pan nad sobą, kiedy dopada pana pogłos, ale także nie panuje nad niczym, co wchodzi w zakres pana kompetencji w rządzie - stwierdził.
Kierwiński chwile później wszedł na salę plenarną. - My za pana ministra Kierwińskiego zrobiliśmy rachunek sumienia. Jego działania w rządzie można określić jednym słowem - chaos. Pan minister jest człowiekiem-chaosem - wskazywał.
Polityk oskarżył następnie szefa resortu spraw wewnętrznych o "amatorszczyznę" i wyłącznie doraźne reagowanie na kryzysy. Przypomniał w tym kontekście o aktach dywersji na kolei, zauważając, że sprawcy nie zostali ujęci, oraz o niedawnych aferach w policji.
Śliwka zwrócił także uwagę na kwestię fałszywych alarmów, w ramach których służby weszły m.in. do domu matki prezydenta Karola Nawrockiego. - To jest niepoważne, panie ministrze - dodał, oskarżając Kierwińskiego o "dawanie przyzwolenia" na tego typu działania.
Sejm debatuje nad odwołaniem Marcina Kierwińskiego
- To co pan robi, to jest policzek dla Rzeczpospolitej. I tego panu wybaczyć nie można, tego obywatele panu nie wybaczą - grzmiał z mównicy Śliwka, odnosząc się w następnej części wystąpienia do kwestii zachodniej granicy i "obywatelskich patroli", a także rządowego zarządzania kryzysem po powodzi.
Po zakończeniu wystąpienia posła sprawozdawcy w obronie ministra Kierwińskiego stanęła Maria Janyska, która przedstawiła opinię Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. - Większość członków komisji uznała wniosek za absurdalny, nijak się mający do rzeczywistości, przygotowany na bardzo niskim poziomie - mówiła.
- Komisja nie dała się nabrać na te tanie, polityczne sztuczki. I to, że posłowie PiS nie przyjmują rzeczywistości do wiadomości, nie znaczy, że żyjemy w waszym alternatywnym świecie - argumentowała.
Przed rozpoczęciem debaty wniosek o wotum nieufność został rozpatrzony przez członków sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Wniosek negatywnie zaopiniowało 19 posłów, a 13 - pozytywnie. Nikt się nie wstrzymał od głosu.
Politycy debatują nad wotum nieufności dla Kierwińskiego
Następnie na mównicę sejmową zaproszeni zostali przedstawiciele klubów i kół poselskich. Jako pierwszy głos zabrał Michał Woś z PiS. - Dzisiaj rozliczamy rząd, który zmienił polskie bezpieczeństwo w teatr prowokacji, chaosu i zdrady munduru - stwierdził.
- Wniosek ten złożyliście po części z zemsty, po części chyba z głupoty. Chcecie wykazać się przed Sakiewiczem - mówił z kolei Zbigniew Konwicki z Koalicji Obywatelskiej, argumentując, że służby zareagowały właściwie w przypadku sprawy fałszywych alarmów i podkreślając, że udało się zatrzymać podejrzanych.
Jako kolejny przed Sejmem wystąpił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, reprezentując PSL. - Zabieram głos, żeby dać świadectwo jako minister najczęściej i najbliżej współpracujący z ministrem Kierwińskim, żeby przynajmniej w części odpowiedzieć na brednie zawarte w beznadziejnym wniosku o jego odwołanie - zaznaczył.
Z kolei Arkadiusz Sikora z Lewicy podkreślił w swoim wystąpieniu, że debata o szefie MSWiA jest także rozmową o działaniach PiS w kwestii bezpieczeństwa. W podobnym duchu wypowiedział się także Marcin Skonieczka z Centrum.
Witold Tumanowicz z Konfederacji stwierdził natomiast, że obywatele mają poczucie, że w kwestiach bezpieczeństwa nie mają wsparcia rządu. Bartosz Romowicz z Polski 2050 podkreślił tymczasem osiągnięcia Kierwińskiego.
Maciej Konieczny z Razem zapowiedział, że jego partia zagłosuje za odwołaniem polityka. Podobną decyzję podjęła także Konfederacja Korony Polski.
Marcin Kierwiński odpowiedział na zarzuty opozycji
Po zakończeniu wystąpień ugrupowań głos zabrał sam Marcin Kierwiński. - To już jest drugi wniosek o wotum nieufności w tej kadencji. Im częściej składacie te wnioski, tym bardziej wiem, że lepiej wykonuję swoją robotę. Bo każdy przestępca boi się policjanta - zwrócił się do posłów PiS.
Szef MSWiA odniósł się następnie do zarzutów opozycji, wskazując na spadek liczby wolnych wakatów w policji czy straży granicznej i wzrost liczby chętnych do takiej pracy w porównaniu z okresem rządów Prawa i Sprawiedliwości. Zwrócił także uwagę na projekty modernizacyjne w polskiej armii.
- Trzeba wszystko po was naprawiać, partacze z PiSu - stwierdził. Następnie skomentował kwestię środków dla straży pożarnej oraz bezpieczeństwa polskich granic, przekonując, że także w tych obszarach doszło do poprawy.
- To jest naprawdę niesamowite, że powodem dla odwołania konstytucyjnego ministra polskiego rządu jest to, że on przestrzega prawa. (...) Wróciły czasy przestrzegania polskiego prawa i będziecie musieli z tym żyć - mówił dalej Kierwiński, dodając, że "jedyne czym się zajmuje największa partia opozycyjna to podkopywanie polskiego bezpieczeństwa".
Donald Tusk stanął w obronie Marcina Kierwińskiego
Na mównicę sejmową wyszedł premier Donald Tusk, który jednak zmienił temat, odnosząc się do fali antyukraińskich nastrojów i mowy nienawiści, którą zaobserwował wśród polityków i w mediach. Szef rządu potępił tego typu narrację, podkreślając, że podważają one "fundament Rzeczpospolitej".
Dopiero po dłuższej wypowiedzi na ten temat przeszedł do wotum nieufność wobec Kierwińskiego. - Marcin Kierwiński to jest wzór, wzór obywatela Rzeczypospolitej - wskazał.
- To jest moment historyczny. (...) O Polsce mówi się od dłuższego czasu jako o miejscu najbezpieczniejszym w Europie. Ta moda na bezpieczną Polskę to kwestia ostatnich dwóch, trzech lat - czasu, kiedy m.in. za bezpieczeństwo Polaków odpowiada Marcin Kierwiński - argumentował premier.
Szef rządu podkreślił, że szef MSWiA "dobrze służy Rzeczpospolitej i będzie dalej sprawował swoją funkcję". Jego wystąpienie, wielokrotnie przerywane w trakcie krzykami, zostało nagrodzone głośnymi oklaskami części zgromadzonych.
Opozycja domaga się odwołania Kierwińskiego. Wniosek o wotum nieufności
Wniosek o wotum nieufności dla ministra spraw wewnętrznych i administracji został złożony przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości. W ich ocenie Kierwiński ponosi odpowiedzialność za problemy państwa w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego.
Najpoważniejsze zarzuty wnioskodawców koncentrują się na kwestii ostatnich aktów dywersji na kolei, chaosu na polskich granicach oraz problemów związanych z fałszywymi alarmami. Te doprowadziły do interwencji służb m.in. w domu rodzinnym prezydenta Karola Nawrockiego.
Kierwiński argumentował, że złożony wniosek jest słabej jakości i zawiera nieprawdziwe informacje. Polityk wyliczał problemy, z jakimi resort zmagał się za poprzednich rządów.
- Porównajcie reakcję służb do tego, co było za waszych czasów (...). Może największa kaskadowa akcja dotycząca matur? 7 maja 2019 roku, prawie 700 szkół, w 200 opóźniono rozpoczęcie egzaminów, w niektórych miastach matury były o kilka dni przesunięte. Ilu ustaliliście sprawców? No właśnie. Nie udało się - wskazał w środę rano na sejmowej komisji.
Chwilę później na konferencji prasowej głos zabrał Przemysław Czarnek. - Ten wniosek to test dla całej koalicji 13 grudnia. Czy rzeczywiście są jeszcze tam ludzie, którym zależy na sprawach bezpieczeństwa wewnętrznego państwa polskiego i w związku z tym, i z ostatnimi wydarzeniami, będą chcieli podjąć decyzję o wymianie urzędnika najważniejszego z punktu widzenia bezpieczeństwa wewnętrznego - wyjaśnił.
















