Sprawa Iwony Wieczorek. Nowe informacje, jedną służby dementują
Czynności przy ul. Polnej w Sopocie nie dotyczyły sprawy Iwony Wieczorek - dementuje pojawiające się w sieci informacje prokuratura. Jednocześnie jest potwierdzenie, że w sprawie Wieczorek trwają działania, a planowane są kolejne. - Czynności będą prowadzone w Sopocie i gdzieś jeszcze, ale gdzie, tego nie mogę powiedzieć - opisał prok. Eryk Stasielak.

W skrócie
- Zaginięcie Iwony Wieczorek pozostaje niewyjaśnione mimo wielu lat śledztwa i zaangażowania specjalistów.
- Prokuratura rozważa wersję zabójstwa, choć nie wyklucza innych scenariuszy i zapowiada kolejne czynności śledcze.
- Ostatnie działania policji w Sopocie nie były związane z tą sprawą, a śledczy apelują o informacje dotyczące białego Fiata Cinquecento.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zaginięcie Iwony Wieczorek od niemal 16 lat pozostaje jedną z najbardziej tajemniczych i poruszających spraw kryminalnych w Polsce.
Mimo pracy najlepszych specjalistów z zakresu kryminalistyki i wielokrotnego analizowania zgromadzonego materiału dowodowego los młodej gdańszczanki wciąż nie jest znany.
W ostatnich dniach sprawa ponownie znalazła się w centrum uwagi mediów. Stało się tak po informacjach o działaniach śledczych przy ul. Polnej w Sopocie oraz zapowiedziach prokuratury dotyczących kolejnych czynności.
Zaginięcie Iwony Wieczorek. Archiwum X: Dominująca wersja jest najtrudniejsza
"Fakt" rozmawiał z prok. Erykiem Stasielakiem, naczelnikiem Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Krakowie, potocznie nazywanego prokuratorskim Archiwum X. To on od lat nadzoruje analizę najtrudniejszych, niewyjaśnionych spraw.
- Dominującą wersją jest ta, że Iwona Wieczorek nie żyje i została zamordowana. Biorąc pod uwagę okoliczności faktyczne i doświadczenie życiowe, jest niewielkie prawdopodobieństwo, że Iwona jeszcze żyje. Ludzie nie znikają tak po prostu - powiedział prokurator.
Jednocześnie prok. Stasielak zaznaczył, że śledczy nie zamykają się na żaden scenariusz, choć realia każą koncentrować się na najtrudniejszym wariancie. - Brak zwłok oznacza, że ktoś mógł je ukryć - tłumaczył.
Nowe doniesienia ws. Iwony Wieczorek. Prokurator dementuje
Wcześniej w sieci pojawiły się informacje sugerujące, że policja miała odnaleźć szczątki mogące należeć do Iwony Wieczorek. Prokurator stanowczo zaprzecza tym doniesieniom.
- To jest nieprawda, że już znaleziono szczątki i je badamy. Robimy wszystko, aby - jeżeli dominująca wersja jest prawdziwa - ustalić, gdzie są zwłoki Iwony, gdzie znajdują się jej szczątki - podkreślił prok. Stasielak.
Jednocześnie, pytany o to, czy śledczy posiadają informacje o możliwym miejscu ich ukrycia, odpowiedział wymijająco: - Nie mogę tego ani potwierdzić, ani zaprzeczyć.
Choć szczegóły planowanych działań pozostają objęte tajemnicą, prokurator potwierdza, że śledczy przygotowują się do kolejnych czynności procesowych.
- Czynności będą prowadzone w Sopocie i gdzieś jeszcze, ale gdzie - tego nie mogę powiedzieć. Nie mogę też zdradzić, jakie dokładnie działania planujemy, bo od tego zależy ich wynik. To kwestia tygodni, a nie dni - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Prokurator podkreślił, że przedwczesne ujawnienie szczegółów mogłoby zagrozić powodzeniu śledztwa.
Działania policji w Sopocie. "To była koincydencja"
Duże emocje wzbudziły policyjne działania prowadzone 14 stycznia przy ul. Polnej w Sopocie. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze w białych kombinezonach i policyjne namioty, co natychmiast powiązano ze sprawą Wieczorek.
- Dementuję to. Czynności przy ul. Polnej w Sopocie nie dotyczyły sprawy Iwony Wieczorek. To była czysta koincydencja czasowa - wyjaśnił prok. Stasielak.
Jak dodał prokurator, działania te dotyczyły zupełnie innej sprawy. Chodziło o zaginięcia dwóch nastolatek w Zakopanem w latach 90.: Anny Semczuk i Ernestyny Wieruszewskiej. Jedna z hipotez zakłada, że mogły zostać uprowadzone i przetrzymywane.
Nowe ustalenia ws. Iwony Wieczorek. Policja zaapelowała o pomoc
Jednym z wątków, który od lat budzi ogromne emocje, jest biały Fiat Cinquecento, widziany 17 lipca 2010 roku około godziny 5.07 w rejonie Parku Reagana w Gdańsku, a następnie na trasie Rumia - Reda - okolice Pucka.
- W tym kierunku wykonujemy czynności, natomiast czy udało się go ustalić i przesłuchać - tego nie mogę powiedzieć - zaznaczył prokurator.
Funkcjonariusze apelują do wszystkich, którzy mogą posiadać jakiekolwiek informacje, o kontakt z policją, zapewniając możliwość ochrony świadków.
Prokurator podkreślił, że pojawienie się nowych informacji i czynności nie oznacza przełomu, ale świadczy o tym, że sprawa Iwony Wieczorek nie została porzucona.
Zaginięcie Iwony Wieczorek. Nierozwiązana sprawa sprzed lat
Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek to jednak z najgłośniejszych polskich spraw kryminalnych. Kobieta zniknęła bez śladu w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku.
Wiadomo, że 19-letnia wówczas kobieta tuż po grillu na działce rekreacyjnej udała się ze znajomymi na imprezę do sopockiego klubu. Po opuszczeniu budynku dyskoteki zdecydowała się na samotny powrót do swojego domu w Gdańsku. Znajomi po raz ostatni mieli widzieć ją około godziny 2.50 nad ranem.
Postać Iwony Wieczorek została zarejestrowana przez kamery monitoringu w kilku miejscach. Po raz ostatni - na deptaku w gdańskim Jelitkowie, około 20 minut od jej domu.











![Rządowy przełom, na który poczekamy do 2101 roku [13 PIĘTER]](https://i.iplsc.com/000MAL83HB6X5W8D-C401.webp)


