Reklama

Reklama

Spotkanie szefów rządów państw V4 w Warszawie

Od oficjalnego powitania na dziedzińcu Belwederu premierów państw Grupy Wyszehradzkiej przez prezydenta Andrzeja Dudę oraz premiera Mateusza Morawieckiego rozpoczęło się spotkanie szefów rządów V4 w Warszawie, inaugurujące polskie przewodnictwo w Grupie.

Przed rozpoczęciem szczytu premierów państw Grupy Wyszehradzkiej: Polski, Czech, Słowacji i Węgier, wystąpienie wygłosił prezydent Andrzej Duda.

Rzecznik rządu Piotr Müller informował w czwartek, że premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej omówią m.in. projekt unijnego budżetu na lata 2021-2027. Ponadto tematami spotkania będą Europejski Instrument na rzecz Odbudowy oraz inne kwestie związane z bieżącą agendą unijną.

"Dyskusja na temat budżetu i proponowanych unijnych mechanizmów finansowych wpisuje się w negocjacje przed specjalnym posiedzeniem Rady Europejskiej 17-18 lipca br., które będzie poświęcone budżetowi UE na lata 2021-27 oraz Instrumentowi Odbudowy" - zaznaczył rzecznik rządu.

Reklama

W obecnym oraz minionym tygodniu konsultacje ws. budżetu prowadzi z unijnymi liderami szef Rady Europejskiej Charles Michel, który w środę rozmawiał z szefem polskiego rządu Mateuszem Morawieckim.

Müller przypomniał, że podczas szczytu UE 19 czerwca, który odbył się w formie wideokonferencji, Polska poparła projekt KE.

"Prezydencja niemiecka w Radzie UE deklaruje wolę przygotowania rozwiązań prawnych, które mają zapewnić możliwie szybką dostępność środków, a co za tym idzie - korzystny dla gospodarki impuls rozwojowy" - dodał rzecznik rządu.

Niemcy objęły półroczne przewodnictwo w okresie kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa - 1 lipca.

Inaugurujące szczyt V4 wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy ma skupić się na elementach historycznych i przeszłości V4, jak i obecnym wkładzie Grupy Wyszehradzkiej w politykę europejską. Jak poinformował szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, istotnym elementem współpracy regionalnej w czasie kryzysu spowodowanego pandemią będzie powrót do relacji przed pandemią.

"Bardzo ważnym elementem współpracy regionalnej jest powrót do tego, co zostało zawieszone w wyniku pandemii koronawirusa, czyli powrót na ścieżkę rozwoju gospodarczego, kontaktów międzyludzkich, wymiany gospodarczej, współpracy regionalnej" - powiedział Szczerski, nawiązując do hasła polskiej prezydencji "Back on track".

Prezydencja w Grupie Wyszehradzkiej jest rotacyjna i trwa rok. Polska objęła swoje przewodnictwo 1 lipca, następnie przejmą je Węgrzy, później Słowacy, a następnie Czesi.

Duda: Opowiadamy się za Europą wolnych narodów i równych państw

Grupa Wyszehradzka udowodniła, że jesteśmy wartościowymi, ambitnymi krajami, które są w Europie źródłem optymizmu, rozwoju oraz poparcia dla idei europejskiej jedności i solidarności - powiedział prezydent Andrzej Duda. Konsekwentnie opowiadamy się za Europą wolnych narodów i równych państw - dodał.

Jak mówił, Polsce podczas przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej przyświeca hasło "Powrót na właściwe tory". "To powrót na ścieżkę rozwoju, do kontaktów międzyludzkich, do współpracy gospodarczej. Do tego, co na chwilę, mocno w to wierzę, wstrzymała pandemia koronawirusa".

Prezydent podkreślił podczas wystąpienia inaugurującego szczyt premierów państw Grupy Wyszehradzkie, że w ciągu trzech dekad Grupa Wyszehradzka niejednokrotnie pokazała, że jest skuteczną formułą koordynacji, która służy promocji interesów regionu i lepszemu wzajemnemu rozumieniu się jej członków, a także stanowi wartościową część wspólnej Europy.

"Szczególnie w dwóch momentach historycznych, współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej zmieniała bieg polityki europejskiej. Po pierwsze, gdy dostarczyła argumentów na rzecz zjednoczenia Europy po podziale zimnowojennym, poprzez włączenie państw Grupy Wyszehradzkiej do struktur integracji europejskiej. Po drugie, w ostatnich latach, kiedy dzięki naszemu silnemu stanowisku w kluczowych dla Unii Europejskiej sprawach, potrafiliśmy wpływać na decyzje całej wspólnoty" - podkreślił Duda.

Jak mówił, te ostatnie lata pokazały, że jeśli działamy razem i mamy dobre argumenty, potrafimy w decydujący sposób wpływać na europejski konsensus, nawet wbrew woli najsilniejszych. "Tak było choćby w kwestii problemu przymusowej relokacji uchodźców. W tej sprawie jako Grupa Wyszehradzka odnieśliśmy sukces, bo to nasze stanowisko przeważyło w decyzjach unijnych. Stało się tak dlatego, że zachowaliśmy naszą spójność i asertywność, mimo ogromnej presji jaka była na nas wywierana. To my od samego początku mieliśmy w tej sprawie rację" - podkreślił prezydent.

"Uważam, że w dobie powracającego kryzysu migracyjnego, naszym zadaniem podstawowym jest po pierwsze - zagwarantowanie bezpieczeństwa naszym obywatelom poprzez zapewnienie bezpieczeństwa granic Europy i granic naszych państw. Po drugie - udzielenie pomocy w miejscach konfliktów i problemów, które są bezpośrednim źródłem migracji. Po trzecie, poszukiwanie pokojowych rozwiązań wojen czy niedostatków żywności, będących pierwotnymi przyczynami większości fal migracyjnych, z których korzystają siatki przestępcze zajmujące się przemytem ludzi" - powiedział prezydent.

W jego ocenie, koncepcja przymusowej relokacji nie realizuje żadnego z tych zadań. "Powoduje wyłącznie pogłębianie problemów i jeszcze większą opresyjność polityki europejskiej, przymuszającej ludzi do przemieszczania się i osiedlania się wbrew ich woli oraz wbrew woli państw przyjmujących. Taki przymus wobec ludzi i państw jest w polityce wspólnotowej niedopuszczalny. Nie będzie na to naszej zgody. Przymusowa realokacja migrantów jest sprzeczna z prawami człowieka i de facto przyczynia się do rozwoju przestępczego procederu przemytu ludzi" - zaznaczył Andrzej Duda.

"Chcemy, żeby nasz region był biegunem rozwoju w Europie po pandemii"

Chcemy, żeby nasz region był biegunem rozwoju w Europie po pandemii. Dlatego chcemy ambitnego europejskiego budżetu, który postawi na rozwój, na europejską spójność i realizację poważnych inwestycji infrastrukturalnych - powiedział Duda, zwracając się do premierów V4.

Prezydent podkreślił podczas wystąpienia inaugurującego szczyt, że Polska w czasie naszego mandatu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i jako kraj gospodarz Procesu Warszawskiego, który ma swoich żołnierzy w Libanie, aktywnie zabiega o pokojowe rozwiązywanie konfliktów oraz wzmacnianie pokoju na świecie. "W ten sposób, w praktyce, a nie w słowach okazujemy solidarność w kwestii uchodźców" - zaznaczył.

Jak dodał, także w czasie pandemii Polska pokazała, że ma wielkie serce, wysyłając misje wojskowe, pomoc logistyczną i pomoc medyczną do szeregu państw świata. "Jesteśmy krajem solidarności i demonstrujemy solidarność" - oświadczył Duda.

Życząc premierom owocnych obrad, prezydent prosił przede wszystkim o skupienie dużej uwagi na kwestii przyszłego budżetu Unii Europejskiej. "Uważam, że jest to dziś dla nas w polityce europejskiej zadanie najważniejsze" - zaznaczył Andrzej Duda.

Jak zauważył, "sami stworzyliśmy narzędzia, aby ten rozwój i te inwestycje realizować w praktyce". "Mamy Grupę Wyszehradzką, mamy Inicjatywę Trójmorza i Fundusz Inwestycyjny Trójmorza, mamy wreszcie wspólne transgraniczne projekty infrastrukturalne. Jesteśmy więc przygotowani do tego, aby te inwestycje zarówno na poziomie lokalnym, jak i strategicznym, skutecznie realizować. Jednocześnie program naszego przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej obejmuje także spotkania w formule V4 plus w ramach Unii i z krajami spoza Europy. Myślimy regionalnie, działamy globalnie" - podkreślił Duda.

Dlatego - dodał - "chciałbym, aby negocjacje budżetowe zakończyły się jak najszybciej i przyniosły pożądane rezultaty". "Do osiągnięcia zbieżnych stanowisk krajów Europy Środkowej, a następnie skutecznych negocjacji na forum UE, zachęcam dziś panów premierów i mam nadzieję, że polskie przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej przyczyni się do osiągnięcia naszego wspólnego sukcesu" - zaznaczył prezydent.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy