Reklama

Reklama

Spór w Porozumieniu. Bielan "czeka na pismo"

Sąd Okręgowy w Warszawie zarządził zwrot wniosku złożonego przez Adama Bielana, w którym mowa była m.in. o wygaszeniu kadencji prezesa Porozumienia Jarosława Gowina. Sąd uznał, że wniosek został złożony przez osobę nieumocowaną do działania w imieniu partii.

- Czekamy na pismo z Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie zwrotu wniosku o wygaszeniu kadencji prezesa Porozumienia Jarosława Gowina; wniosek zostanie złożony ponownie, po uzupełnieniu braków formalnych, albo zostanie złożone zażalenie - zapowiedział w rozmowie z PAP europoseł Adam Bielan.

Chodzi o wniosek informujący o uchwale sądu koleżeńskiego w sprawie wygaszenia kadencji prezesa Porozumienia Jarosława Gowina i powierzeniu jego obowiązków przewodniczącemu Konwencji Krajowej jako osobie uprawnionej do reprezentowania partii na zewnątrz.

Sprawa nadal otwarta

Sąd Okręgowy w Warszawie zarządził zwrot wniosku złożonego przez Adama Bielana, w którym mowa była m.in. o wygaszeniu kadencji prezesa Porozumienia Jarosława Gowina. - Wniosek został zwrócony w związku z uznaniem, że został złożony przez osobę nieumocowaną do działania w imieniu partii - poinformowano.

Reklama

Sprawą zajmował się VII Wydział Cywilny Rodzinny i Rejestrowy sądu odpowiedzialny za prowadzenie ewidencji partii politycznych.

Prawdziwy mężczyzna

Według Bielana, że sąd zwrócił również niedawny wniosek, który składał Jarosław Gowin, dotyczący zmian w statucie partii, które nastąpiły w lutym bieżącego roku. - Ten wniosek również został zwrócony z powodów formalnych - powiedział Bielan.

Wicerzecznik Porozumienia Jan Strzeżek powiedział, że sąd nie odrzucił wniosku złożonego przez Gowina, ale wezwał do poprawy błędów formalnych, a powodem był brak parafek na części dokumentów.

- Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. Dzisiaj ten tekst jest wyjątkowo aktualny - dodał Strzeżek komentując zwrot przez sąd wniosku Bielana.

Zmiany władzy partii

Wniosek Bielana do sądu był pokłosiem sporu w kwestii kierownictwa Porozumienia. Europoseł uważa, że zarząd partii, rozszerzony w październiku 2020 roku na wniosek Jarosława Gowina, został uzupełniony niezgodnie ze statutem i w związku z tym nie uznaje on decyzji podejmowanych przez ten zarząd. Ponadto, zdaniem Bielana, trzyletnia kadencja Gowina jako szefa Porozumienia upłynęła w kwietniu 2018 r. Bielan uważa też, że od 4 lutego w wyniku decyzji sądu koleżeńskiego, jako przewodniczący Konwencji Krajowej Porozumienia, przejął obowiązki prezesa partii.

Jak informował wcześniej Bielan, według obowiązujących przepisów w ciągu 14 dni od momentu zmiany we władzach partii należy poinformować o nich sąd rejestrowy. Zdaniem Bielana zmiany te nastąpiły właśnie 4 lutego. Europoseł wyrażał również przekonanie, że sąd przyzna mu rację i zakończy to jakiekolwiek spory w ugrupowaniu.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy