Reklama

Reklama

Spór o Turów. Krzysztof Gawkowski: Płacimy wizerunkiem Polski

- Sporo płacimy za spór z Pragą. Płacimy wizerunkiem Polski, która nie potrafi dogadać się ze swoim najbliższym sąsiadem, która spory sąsiedzkie mogłaby rozstrzygnąć w porozumieniu dwóch premierów, ministrów albo lokalnych władz. Tylko do tego trzeba dobrej woli - mówił w dogrywce "Gościu Wydarzeń" dla Interii Krzysztof Gawkowski.

Rzecznik KE poinformował we wtorek, że KE zwróciła się do władz polskich o pilne dostarczenie dowodu zaprzestania działalności wydobywczej węgla brunatnego w kopalni Turów, zgodnie z nakazem Trybunału Sprawiedliwości UE. W przypadku braku dowodu takiego zaprzestania Komisja zacznie regularnie wydawać wezwania do zapłaty kar.

Spór o Turów. "Niedługo dostaniemy mniej pieniędzy"

Spór o Turów w "Gościu Wydarzeń" komentował szef klubu parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski, który ocenił, że Polska "nie potrafi dogadać się ze swoim najbliższym sąsiadem".

- Słyszałem pana ministra Sasina, słyszałem pana premiera Morawieckiego, którzy mówili wprost: jesteśmy w stanie i dogadamy się z Czechami, załatwimy tę sprawę. Okazało się, że dziś musimy płacić kary sięgające 2 mln złotych dziennie. Te kary pewnie będą nam odkładane z pieniędzy, które mamy dostać z Brukseli. Niedługo usłyszymy, że nie płacimy kar, tylko dostajemy mniej pieniędzy. "To zła Bruksela" - mówił Gawkowski.

Reklama

Poseł ocenił, że ministrowie odpowiedzialni za negocjacje "nie robili nic, co dałoby szansę na to, żebyśmy mogli tam pójść (do strony czeskiej - red.) z wyciągniętą ręką". Pytany przez Bogdana Rymanowskiego czy dymisja ministra klimatu Michała Kurtyki to "kara" odpowiedział, że "był to polityk, który sam uczciwie przyznał, że nie chce być ministrem".

- Przypominam sobie ministra Kurtykę, który kilka miesięcy temu mówił, że jego czas się kończy. On chyba bardziej czekał na to aż znajdzie się następca, niż na to, że będzie długo pracował. On odszedł sam - dodawał poseł Lewicy.

Premier Morawiecki ma problem

Krzysztof Gawkowski wcześniej na antenie Polsat News komentował wtorkową rekonstrukcję rządu. Zwracał też uwagę na wspólną konferencję szefa MON Mariusza Błaszczaka i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. - Premier Morawiecki ma problem, bo rośnie mu duży konkurent do fotela premiera - powiedział wiceprzewodniczący Nowej Lewicy. Jak sprecyzował chodzi mu o ministra Mariusza Błaszczaka.

- Minister Błaszczak chce po prostu dokonać dobrej zmiany w fotelu premiera, chce za wszelką cenę zostać premierem i to widać - stwierdził.

Czytaj więcej: "Premier Morawiecki ma problem". Krzysztof Gawkowski o rekonstrukcji rządu

- Myślę, że minister Błaszczak od wielu miesięcy ma w plecaku buławę premiera, próbuje tylko za wszelką cenę osłabić w oczach prezesa Kaczyńskiego premiera Morawieckiego - wyjaśnił. 

Jak przyznał nie widzi różnicy w tym, kto zasiada w fotelu premiera - Morawiecki, Kaczyński, czy Błaszczak, bo wszyscy ci politycy, to ludzie niewiarygodni.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje