Procedury dotyczące sędziów z kwestionowanym statusem miałyby się zakończyć w 2027 lub 2030 roku.
Generalnym i wyjściowym założeniem obu projektów są regulacje stanowiące, że uchwały KRS, otwiera się w nowym oknie z lat 2018-2025 dotyczące przedstawienia prezydentowi wniosków o powołanie danych osób na urząd sędziego były systemowo wadliwe.
Omawiane rozwiązania zawarto w dwóch obszernych projektach ustawy. Dokumenty te zostały opublikowane na stronach ministerstwa po godz. 10. Każdy liczy ponad 70 stron. Wcześniej do założeń przygotowanych przez komisję kodyfikacyjną ustroju sądownictwa i prokuratury dotarły media., otwiera się w nowym oknie
- Praworządność wymaga stabilnych i dobrze funkcjonujących instytucji. Dlatego tak istotne jest, by zmiany w ustroju sądownictwa i prokuratury były wypracowane w sposób ekspercki, oparty na dogłębnej analizie - mówił na początku konferencji prokurator generalny i szef Ministerstwa Sprawiedliwości Adam Bodnar.
Spór o status sędziów. Ministerstwo ujawnia szczegóły
Celem zmian ma być uregulowanie statusu sędziów nominowany przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) po 2018 roku. Powołania tych sędziów są kwestionowane przez część ekspertów, prawników czy polityków, ale i podważane w niektórych wydawanych wyrokach.
Czym różnią się przygotowane przez komisję projekty? W zapisach odmiennie potraktowano tryb weryfikowania statusu sędziów powołanych po 2018 roku. Główna różnica dotyczy też tego, czy cała procedura powinna odbywać się na podstawie regulacji ustawy, czy być efektem działań podjętych przez nową zreformowaną Krajową Radę Sądownictwa.
Według pierwszego projektu sędziowie nominowani przez dotychczasową KRS traciliby swe stanowiska z mocy prawa, zaś według drugiego - uchwały o ich nominowaniu byłyby weryfikowane przez zreformowaną KRS z możliwością odwołania do zreformowanego Sądu Najwyższego.
W pierwszym wariancie autorzy przewidzieli, że "zakończenie większości powtarzanych konkursów przed KRS należy szacować na trzeci kwartał 2027 roku".
W drugim przypadku "uregulowanie skutków uchwał obecnej KRS przez prawidłowo ukształtowaną KRS pod kontrolą Sądu Najwyższego będzie możliwe nie wcześniej niż w 2030 roku".
Reforma sądownictwa w Polsce. Adam Bodnar zapowiada
Bodnar wskazał także, że teraz czas na prace resortowe nad przygotowanymi projektami i rozmowę z koalicjantami. - Przedyskutowanie tego z partnerami koalicyjnymi, muszę to wziąć na swoje barki i zastanowić się, jakie rozwiązanie przyjąć - mówił minister.
- Muszę być w miejscu, gdzie dbam o to, by doprowadzić reformę do końca, uwzględnić wszystkie stanowiska. Bardzo uważnie usiądziemy, zastanowimy i wybierzemy rozwiązanie, które w sposób maksymalny będzie realizowało te wartości - zapewnił szef Ministerstwa Sprawiedliwości.
W tym kontekście dziennikarze pytali także czy ustawa trafi na biurko Andrzeja Dudy, czy już nowego prezydenta. - Jeśli w ciągu pół roku zostanie uchwalona ustawa, to będzie dobre tempo - ocenił profesor Krystian Markiewicz stojący na czele komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury.
- Odnosząc się do prezydenta Dudy, miałbym jeden apel, aby pan prezydent uszanował wolę Sejmu i podpisał ustawę incydentalną dotyczącą wyborów prezydenckich. Mamy sytuację bardzo nietypową, kiedy to Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego jest kwestionowana powszechnie (...). Chcielibyśmy, by to niezależny organ rozstrzygał w razie jakichś wątpliwości. To rozwiązanie, które zostało przyjęte, jest najrozsądniejsze. To jest najważniejsze wyzwanie dla pana prezydenta tu i teraz - powiedział Bodnar.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku, otwiera się w nowym oknie i komentuj tam nasze artykuły!

















