Spór o ETS. Premier zacytował Mateusza Morawieckiego
"Wyjście z ETS nie jest możliwe w prawie europejskim, to proponują ci którzy nie mają wiedzy, albo mają złą wolę w tej kwestii" - to słowa Mateusza Morawieckiego z 2023 roku, które zacytował we wtorek podczas posiedzenia rządu Donald Tusk. - To tyle, jeśli chodzi o komentarz byłego premiera PiS - dodał. Szef rządu zapewnił też, że "Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu". - Ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa - wyjaśnił.

W skrócie
- Donald Tusk zacytował Mateusza Morawieckiego i lidera Konfederacji na temat ETS.
- Premier zapowiedział skuteczną walkę rządu o interes Polski w sprawie ETS oraz wskazał na znaczenie odnawialnych źródeł energii.
- Donald Tusk oświadczył, że Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu, ponieważ konflikt nie dotyczy bezpośrednio bezpieczeństwa kraju.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Premier stwierdził, iż politycy PiS w sprawie ETS "udają, że mają świetne pomysły i są zdeterminowani i skuteczni w walce o tanią energię, i coraz częściej słyszymy wezwania, żeby natychmiast opuścić umowy europejskie".
Tusk zacytował Morawieckiego i lidera Konfederacji. "W pełni się zgadzam"
- Ja pozwolę sobie tylko zacytować byłego premiera PiS-u Mateusza Morawieckiego z 2023 roku, kiedy mówi: "wyjście z ETS nie jest możliwe w prawie europejskim, to proponują ci którzy nie mają wiedzy, albo mają złą wolę w tej kwestii". To tyle jeśli chodzi o komentarz byłego premiera PiS-owskiego, wobec tych wszystkich głosów pochodzących właśnie dzisiaj z PiS-u, o tym, żeby Polska wycofała się z umów europejskich - mówił Tusk.
Szef rządu zacytował też lidera Konfederacji, który stwierdził, że "jeżeli spojrzymy na relacje z UE, to Tusk jest według mnie bardziej asertywny niż Morawiecki".
- I tutaj w pełni się zgadzam z tą opinią. My bardzo dużo działań przeprowadziliśmy, żeby rozbroić ETS1 i żeby zupełnie przekształcić myślenie o cenach energii w kontekście dyskusji o ETS2. Nasze działania przyniosły już w tej chwili efekt. Dla mnie bardzo ważną sprawą było uzmysłowienie wszystkim instytucjom i partnerom europejskim, że Polska ma bardzo specyficzną sytuację i że jeśli chodzi o Polskę, będziemy domagali się specyficznie polskich rozwiązań, tak aby uszanować naszą sytuację, w której m.in. ETS stanowi bardzo istotny i negatywnie rozstrzygający czynnik, jeśli chodzi o ceny energii - podsumował szef rządu.
Sprawa ETS. Premier zapowiedział "skuteczną walkę"
Premier zadeklarował, że rząd będzie "skutecznie walczył" o interes Polski. Zwrócił się też do wszystkich, którzy uważają, że "ETS to taki 'sretees'" (podkreślił, że stosuje język opozycji - red.). - Nie, to nie jest proste, to wymaga bardzo skomplikowanych i bardzo pomysłowych działań. Na szczęście mamy ekipę, która potrafi to w Europie załatwić - zapewnił.
Tusk nawiązał też do odnawialnych źródeł energii. - Jeśli chodzi o tzw. OZE-sroze - to cytat kolejny z naszych oponentów - to chcę uzmysłowić wszystkim sceptykom, żeOZE to jest najbardziej suwerenne źródło energii dla Polski. My ropy nie wydobędziemy z polskich złóż. Ropa będzie zawsze rosyjska albo arabska. Wojna w Iranie pokazuje, jak groźne może być uzależnienie od zewnętrznych dostaw energii - mówił.
5 marca kraje Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły nowy cel klimatyczny, zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 r. w stosunku do poziomu z 1990 r. Zatwierdzono również roczne opóźnienie wejścia w życie systemu ETS2, który przewiduje objęcie transportu i budownictwa pozwoleniami na emisję CO2. Zamiast w 2027 r., system ten zacznie obowiązywać w 2028 r.
Tusk odpowiedział na wezwanie Trumpa. "Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu"
Tusk oświadczył też, że Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu, gdyż - jak wskazał - konflikt na Bliskim Wschodzie nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa.
- Polska ma inne zadania w ramach NATO. Dotyczy to zarówno naszych sił lądowych, powietrznych, jak i morskich, które są ciągle - powiedziałbym - w budowie. To, co mamy w dyspozycji, jeśli chodzi o morze, musi służyć bezpieczeństwu Bałtyku. I to nasi sojusznicy, w tym Amerykanie, bardzo dobrze rozumieją - wskazał premier.
USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne. Iran zablokował też, w reakcji na ataki, cieśninę Ormuz, kluczowy dla handlu ropą szlak, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen surowca na rynkach światowych.
Prezydent USA Donald Trump ponowił w niedzielę wezwanie, by inne państwa dołączyły do operacji mającej na celu udrożnienie cieśniny Ormuz.













