Reklama

Reklama

SN: Komisja ds. pedofilii może występować jako strona w postępowaniu

Państwowa Komisja ds. pedofilii może występować w postępowaniu karnym jako strona; komisja korzysta z praw przysługujących oskarżycielowi posiłkowemu - wynika z uzasadnienia decyzji Sądu Najwyższego, który zajmował się w środę pytaniami dot. uprawnień tej komisji w procesach sądowych.

Sędzia Sądu Najwyższego Małgorzata Gierszon podkreśliła w uzasadnieniu, że "komisja nie reprezentuje oskarżyciela posiłkowego, nie działa zamiast niego, ale jest odrębną od niego stroną postępowania".

Jednocześnie SN wskazał, że "dopuszczalna jest zarówno sytuacja, gdy komisja występować będzie w postępowaniu, w którym swój udział w charakterze oskarżyciela posiłkowego zgłosił pokrzywdzony, jak i wówczas, gdy pokrzywdzony nie występuje w postępowaniu karnym w takim charakterze".

Według SN takie rozumienie przepisów oznacza także, że "jeśli chodzi o etap sprawy karnej, na którym komisja może zgłosić swój udział w postępowaniu, ograniczona ona jest przepisami dotyczącymi praw oskarżyciela posiłkowego". Zgłoszenie takie jest więc możliwe do momentu "rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej".

Reklama

Komisja jako szczególna strona postępowania

SN po raz kolejny zajmował się pytaniami dotyczącym zakresu występowania Państwowej Komisji ds. pedofilii w procesach karnych przed sądami. Pytania te znalazły się na wokandzie SN na początku lipca - wówczas jednak ze względu na konieczność dalszej analizy prawnej posiedzenie odroczono. W środę SN - ze względów formalnych - odmówił podjęcia uchwały w sprawie. W uzasadnieniu odniósł się jednak szeroko do rozpatrywanych zagadnień.

- Potwierdzone zostało działanie komisji na prawach oskarżyciela posiłkowego, jako szczególnej strony postępowania - powiedział dziennikarzom po środowym orzeczeniu obecny w SN przewodniczący Państwowej Komisji ds. pedofilii Błażej Kmieciak. Dodał, że już obecnie komisja w kilkunastu sprawach jest uczestnikiem na prawach oskarżyciela posiłkowego.

Serię pytań dotyczących uprawnień procesowych Państwowej Komisji ds. pedofilii zadał SN w lutym br. Sąd Okręgowy w Świdnicy, który jako druga instancja rozpatrywał odwołanie od wyroku uniewinniającego zapadłego przez sądem w Kłodzku.

Proces ten toczył się z subsydiarnego aktu oskarżenia, a komisja przystąpiła do niego dopiero na końcowym etapie sprawy przed pierwszą instancją - po otrzymaniu zgłoszenia od opiekunów pokrzywdzonego dziecka.

Ustawa nie precyzuje, na czym miałby polegać udział komisji w postępowaniu

Kluczowy w odniesieniu do zagadnień przedstawionych przez sąd w Świdnicy jest zapis ustawy o komisji mówiący, że w przypadku wszczęcia postępowania sądowego komisja ma prawo "uczestniczenia w prowadzonym postępowaniu na prawach oskarżyciela posiłkowego za zgodą osoby poszkodowanej lub jej opiekuna prawnego".

Jak jednak wskazano w uzasadnieniu zadanych pytań przepis ten jest "ogólnikowy", a ponadto "wzbudza wątpliwości interpretacyjne, gdyż jest sformułowany niejasno, co pozwala w istotnej części na jego interpretacje przeciwstawne".

Jak wywodził świdnicki sąd, ustawa sama nie precyzuje, na czym udział komisji w postępowaniu sądowym miałby polegać, a jednocześnie nie odsyła także w tej kwestii do regulacji z Kodeksu postępowania karnego. Ponadto terminologia przyjęta w tej ustawie nie jest zbieżna z pojęciami odnoszącymi się do procesów karnych - mówi np. o "osobie poszkodowanej", a nie pokrzywdzonym.

- Zestawienie tego określenia z innymi fragmentami ustawy, a przede wszystkim jej tytułem, nie pozostawia wątpliwości, że chodzi o małoletnich poniżej 15 roku życia, którzy są pokrzywdzeni przestępstwami skierowanymi przeciw wolności i obyczajności - mówiła w uzasadnieniu sędzia Gierszon.

"Preambuły nie zawierają norm prawnych, które mogłyby zawężać zastosowanie ustawy"

W uzasadnieniu pytań powołano się też na fragment preambuły ustawy o komisji mówiący, że "żadne działania skierowane przeciwko wolności seksualnej i obyczajności dzieci, mimo upływu lat, nie mogą być chronione tajemnicą ani nie mogą ulec zapomnieniu". Zdaniem świdnickiego sądu może to prowadzić do wniosku, że w działaniach komisji chodzi głównie o sprawy dawne. "W tym kontekście należy rozpatrywać uprawnienie komisji do udziału w postępowaniu sądowym, a nie jako wsparcie w toczącym się postępowaniu karnym, ilekroć zażyczy sobie tego pokrzywdzony i bez względu na etap postępowania karnego" - podkreślono.

Jak w środę wskazała sędzia Gierszon "preambuły nie zawierają norm prawnych, które mogłyby zawężać zastosowanie ustawy".

Natomiast Kmieciak wyraził nadzieję, że wszelkie wątpliwości w tych kwestiach rozwieje procedowany obecnie w Sejmie prezydencki projekt nowelizacji ustawy o komisji. W zeszłym tygodniu projekt ten, po pierwszym czytaniu, trafił do dalszych prac w sejmowej komisji ustawodawczej.

Prezydencka propozycja m.in. ma dać komisji wyraźne podstawy do żądania informacji i dokumentów od organów państwa, różnych organizacji i podmiotów, w tym Kościoła. Doprecyzowano w niej również, że komisja ma prawo "uczestniczenia w prowadzonym postępowaniu, na każdym jego etapie, aż do zakończenia przewodu sądowego w drugiej instancji, na prawach oskarżyciela posiłkowego".

Państwowa Komisja ds. wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15 została powołana przez Sejm 24 lipca 2020 r. Komisja przyjmuje zgłoszenia od 24 listopada 2020 r. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy