Śmierć Magdaleny Majtyki, prokuratura zabrała głos. Są wyniki sekcji
Sekcja zwłok Magdaleny Majtyki nie przyniosła jednoznacznych odpowiedzi na temat przyczyn jej śmierci, dlatego biegli przeprowadzą dodatkowe badania - poinformował rzecznik wrocławskiej prokuratury. Na obecnym etapie śledztwa nic nie wskazuje na udział osób trzecich.

- Na podstawie zlecenia Prokuratury Rejonowej w Oławie w Zakładzie Medycyny Sądowej została przeprowadzona sekcja zwłok pani Magdaleny M. - poinformował podczas briefingu prasowego prokurator Damian Pownuk z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Fabryczna.
Jak poinformował prokurator, biegli nie stwierdzili obrażeń ciała, które mogłyby tłumaczyć przyczynę zgonu aktorki.
Oznacza to, że konieczne będzie przeprowadzenie dalszych badań histologicznych i toksykologicznych, które mają pomóc biegłym w jednoznacznym ustaleniu przyczyny śmierci kobiety. Na wyniki tych analiz trzeba będzie poczekać maksymalnie do dwóch miesięcy.
- Na ten moment nie ma żadnych dowodów wskazujących na udział osób trzecich w zgonie pokrzywdzonej - dodał prokurator.
Magdalena Majtyka nie żyje. Aktorka miała 41 lat
41-letnia Magdalena Majtyka zaginęła w środę, 4 marca. Po raz ostatni była widziana we Wrocławiu. O jej zaginięciu informowała wrocławska policja, a także mąż aktorki - reżyser i operator Piotr Bartos.
6 marca policja poinformowała o odnalezieniu samochodu należącego do kobiety w miejscowości Biskupice Oławskie, około 45 km na południowy wschód od Wrocławia. Niedługo później w pobliżu znaleziono również ciało aktorki. W kolejnych dniach okazało się, że funkcjonariusze po raz pierwszy natknęli się na porzucone auto w czwartek, jeszcze przed wpłynięciem informacji o zaginięciu kobiety.
Magdalena Majtyka była aktorką teatralną, filmową i serialową. Wystąpiła m.in. w filmie "Pan Samochodzik i templariusze", a także w wielu serialach, takich jak "Na Wspólnej", "1670", "Ojciec Mateusz", "Pierwsza miłość" czy "Sprawiedliwi - Wydział Kryminalny".











